na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Darżlëbsczé Lasë, 28 grudnia 2008



Ranek przywitał nas optymistyczną pogodą. Nie wiało,nie padało. Z nieznanych przyczyn w wycieczki jednak zrezygnowało kilka osób,lecz stan osobowy jednak się zgadzał gdyż beż wcześniejszych zapowiedzi dołączył do nas Emil i Mirek.W Wejherowie staneło na starcie więc 7 osób.

Szlak zielony- to pierwszy azymut! Właśnie na nim zaplanowałem niespodzianke.Szampana!! Otwarty z hukiem,wypity w gronie bajkerów składających sobie rzyczenia.Do jeziora Dobrego więc z sylwestrowymi humorami,potem kierunek wschód i czarny.
Przez Darzlubie do Pucka na nieplanowany posiłek. Jestem uległy i elastyczny- nie mogłem odmówić.Najedzeni zrobiliśmy pamiątkowe foto na molo w Pucku. Kępa Pucka to szlak urokliwy i zgodnym głosem oznajmiamy ,że go zjedziemy. Marcin nawet nigdy nie miał okazji nim jechać,wieć bodziec był jeszcze większy.

Mało urokliwy rezerwat Beka pokonywaliśmy w następnej kolejności już w szarej i mglistej scenerii. W nim odłączył się Emil na pociąg do Rumi,my gnamy dalej.W Chyloni wraz z Marcinem wsiadam w skm,reszta pognała w kierunku bliżej mi nie znanym.

Z ciekawszych miejsc na trasie można wymienić szereg grobów i pochówków,w Mechowie groty. Całkiem fajne,nie miałem okazji ich jeszcze podziwiać.
Widoki na Kępie jak zwykle powalały.

Przepiękne błoto,jedna kąpiel w nim ,zerwana linka hamulcowa.



Dodane 28 grudnia 2008, 11:38 przez t.o.p.o.l.

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario


2008-12-28   Darżlëbsczé Lasë (t.o.p.o.l.)
2008-12-28   Darżlëbsczé Lasë (Piter)

Łukasz, 28 grudnia 2008, 20:34
ok zdjęcia dodane te z rajdu na Wieżyce też
t.o.p.o.l., 28 grudnia 2008, 21:14
aha..............Szampan był bezalkoholowy! To tylko opakowanie zastępcze
Mxer, 28 grudnia 2008, 21:15
buhahahaha... jasne topol... :) :)
Piter, 28 grudnia 2008, 22:04
na FTP-a wrzuciłem krótki filmik :-)
Kasia, 28 grudnia 2008, 22:11
Fantastyczny dzień na jeżdżenie. Tak ciepło, ze aż przez roztargnienie zostawiłam dwie bluzy Prezesowi na przechowanie i teraz będę musiała dumać, jak je odzyskać :D Tempo zadziwiająco dostosowane do uczestników. 96km i nawet nie poczuła zimy, mimo śniegu.

Uczestnikom dziękuje za cierpliwe znoszenie mojej piekielnej chwilowej dolegliwości. Na przyszły tydzień obiecuję poprawę :).
Super Mario, 29 grudnia 2008, 9:57
Dziękuję Prezesowi, trasa wspaniała, właśnie o takiej Puszczy marzyłem, tempo "prawie" idealne, gdyby nie kontuzja, pewnie bym na koniec nie zwalniał. Ale km do Chylonii miałem w sam raz, wystarczy na jakiś czas... Piękne wrażenia
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (3)