na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Rajd przez Bażantarnie i Wysoczyzne Elbląską, 25 października 2008



Mroźny sobotni poranek sprawił że wschodzące zza wąwozu promyki słońca rozświetliły przeuroczo jesienną szatę Bażantarni. Takiej palety kolorów jeszcze nie widziałem. Jechać się nie dało a aparat co chwila dopominał się uwiecznienia kolejnej jesiennej scenerii wyłaniającej się zza meandrów wijącej się wzdłuż potoku drogi.
Frekwencja nie dorównała "wypiekom Anety" hm.... powiem wprost - podróżowałem sam i trochę mi brakowało Waszego towarzystwa.
Starałem się o ile to było możliwe poruszać się szlakiem czerwonym -Kopernikowskim. Wił się on przez liczne w okolicach Łęczy wąwozy. Co nieraz zmuszało do zsuwanie się w dół a następnie żmudne gramolenie pod górę. Do tego szczypta błota i kolein spowodowała częściową zmianę pierwotnych planów i przerzucenie niektórych odcinków na asfalty, które okazały się całkiem przyjazne a niektóre z nich, nawet wykluczone z ruchu samochodowego. Nie obyło się bez gleb, awarii sprzętu. Spodobały mi się Kadyny, ich architektura rodem z epoki cesarza Wilhelma. Zwiedzenie ich zabrało mi sporo czasu redukując tym samym ambitne zamiary. No.... niemały wpływ miała wizyta w oberży cesarskiej. Mmm mniam mniam.
Ale o tym i owym możecie się dowiedzieć z fotorelacji.

Pozdrawiam,
Darek


Dodane 27 października 2008, 02:39 przez darlin

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika darlin


darlin, 27 października 2008, 10:36
Mroźny sobotni poranek sprawił że wschodzące zza wąwozu promyki słońca rozświetliły przeuroczo jesienną szatę Bażantarni. Takiej palety kolorów jeszcze nie widziałem. Jechać się nie dało a aparat co chwila dopominał się uwiecznienia kolejnej jesiennej scenerii wyłaniającej się zza meandrów wijącej się wzdłuż potoku drogi.
Frekwencja nie dorównała "wypiekom Anety" hm.... powiem wprost - podróżowałem sam i trochę mi brakowało Waszego towarzystwa.
Starałem się o ile to było możliwe poruszać się szlakiem czerwonym -Kopernikowskim. Wił się on przez liczne w okolicach Łęczy wąwozy. Co nieraz zmuszało do zsuwanie się w dół a następnie żmudne gramolenie pod górę. Do tego szczypta błota i kolein spowodowała częściową zmianę pierwotnych planów i przerzucenie niektórych odcinków na asfalty, które okazały się całkiem przyjazne a niektóre z nich, nawet wykluczone z ruchu samochodowego. Nie obyło się bez gleb, awarii sprzętu. Spodobały mi się Kadyny, ich architektura rodem z epoki cesarza Wilhelma. Zwiedzenie ich zabrało mi sporo czasu redukując tym samym ambitne zamiary. No.... niemały wpływ miała wizyta w oberży cesarskiej. Mmm mniam mniam.
Ale o tym i owym możecie się dowiedzieć z fotorelacji.
Wojtek, 27 października 2008, 12:04
no nie da się ukryć, że Wysoczyzna w jesiennych barwach to najpiękniejsze miejsce na ziemi. I ten klimat Łęczy i Kadyn, że o oberży nie wspominając!
Wstępnie bym się zadeklarował na wypadzik za 2tyg, może być nawet ta sama trasa.
Phantom, 27 października 2008, 15:59
A ja mam plana, aby się tam ponownie wybrać i zrobić pętelkę miejscami widokowymi :D
Piter, 27 października 2008, 16:21
super wycieczka
darlin, 27 października 2008, 17:26
Myślę sobie żeby za dwa tygodnie moglibyśmy rozpocząć eksplorację od Kadyn w kierunku południowym a później w stronę Fromborka. Do Kadyn można by dojechać samochodem. Po ostatniej wyprawie zniechęciłem się do PKP. Koszty powalają z nóg. Do Elbląga i z powrotem to koszt 45 zeta. O zgrozo! Za te pieniądze to samochodem przejadę ze 160 km. Pomysł Marka zrobienia Bażantarni w kółko też jest interesujący.Jeśli pogoda dopiszę tak jak w ten weekend to może strzelę sobie powtórkę.
wwp, 27 października 2008, 18:39
Darlin :) a zamówisz pogodę ?
darlin, 27 października 2008, 21:29
mogę jedynie zapewnić pogodę ducha (-:
Darecki, 27 października 2008, 21:33
W najbliższą niedzielę 2 listopada organizuję mały kiełbasiany wypad na Wysoczyznę. Może się spotkamy :-)
Darecki, 27 października 2008, 21:34
Ja oczywiście startuję z Elbląga
Wojtek, 27 października 2008, 21:40
darlin, wyburżuiłeś się pewnie na pośpiecha, to nie narzekaj ;) normalny do Elbląga i nazad z biletami na rower to 37zł, to już mniej niż na paliwo ;-p
Ehhh, a w tym roku nawet można było dojechać pociągiem do Kadyn
Szkoda trochę tych cegielni kadyńskich - kiedy tam byłem pierwszy raz ze 3-4 lata temu, chyba jeszcze robiły majoliki :(
Mirek, 27 października 2008, 21:44
Darlin, ile km +/- wyszło ?

Bardzo inspirująca fotorelacja.
darlin, 28 października 2008, 8:33
75km w czasie 9:30. Niby lajt.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (259)