na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » autumnalbike 08, 19 października 2008



1;00 w nocy obudził mnie ból brzucha i wiercenie w jelitach,zimne poty-jaki był finał każdy się domyśli.

Pisze o tym bo to ważny aspekt dzisiejszej wędrówki.Wędrówki,bo nawet tego rajdem nie nazwe.Rano zbity jak pies po przespaniu 2 godzin zamierzam zażyć roweropiryny.Jak się okazało nie zadziałała za dobrze.Wszystkich wpisanych w arkusz uczestników (Aneta niestety zaspała) zabrałem na wypad do Skarszew.Dziś niestety Skarszewy były nie do osiągnięcia,a to przez moją wręcz śmiertelnie nędzną kondycje,aure,temperaturę.

Szlak w wielu miejscach mocno przez nas modyfikowany,Przepiękny 4 km odcinek błotolandu tuż przed Przywidzem.Obiad w Przywidzu,bójka lokalnej napitej społeczności w tym ze właśnie lokalu-oto atrakcje które dziś nas trzymały przy życiu.

Wstyd się przyznać lecz z obiadu na rowerach wystartowali tylko SuperMario,Emil,Kaśka,pp.
My (Kasia,Mirek,topol,Łukasz) po wymianie sms owej wezwali wóz rwm Skorzystaliśmy z usług Adama.I to chyba On dziś ma prawo na nazwanie go bohaterem dnia.

Dzieki oczywiście za obecność-(coraz liczniejszą)Sory za mój dzisiejszy „zapał”



Dodane 19 października 2008, 09:47 przez t.o.p.o.l.

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika pp

Fotorelacja uczestnika Super Mario


woytek49, 19 października 2008, 17:09
Prezesie ,dzięki za miłego dnia Miły początek .:)
jj active, 19 października 2008, 17:47
Chyba do Przywidza dotarli ..zapewne resztę odpuszczając;)
Super Mario, 19 października 2008, 18:12
Chce dodać zdjęcia, a nie mogę byłem ok piątej w domku...czarnym szlakiem wracaliśmy, T.O.P.O.L jak zdrówko?
t.o.p.o.l., 19 października 2008, 18:45
jakoś mi zimno,ciężko.Lecz temp nie mam.Dzieki Adam ,dzięki Wojtek
too_tiki, 19 października 2008, 20:17
Dla chorych i chorszych powrot z Adamem to byla sluszna decyzja, padalo wlasciwie cala droge od Przywidza do Otomina.
szczagolne podziekowania dla Emila za uzyczenie rekawiczek :).
no saint, 19 października 2008, 20:34
Spoko Seba RwM Service zobowiązuje :) - miło było Was widzieć choć przez chwilę byłem z Wami :) Wracaj do zdrowia w przyszłym tygodniu jestem mozemy jeszcze raz zaatakować Skarszewski Pozdrowionka dla wszystkich
Kasia, 19 października 2008, 22:12
Dodam od siebie, ze mimo niedyspozycji Topola, wycieczka całkiem niezła była. Piekielnie cieszę się, że nie pchałam się do Gdańska na kołach. Skoczyłam sobie tylko 20km z Łegowa do domu. Po drodze złapał mnie deszc przeraxliwy, przemoklam, energię całą spożytkowałam i już tylko radosć odczuwałam, kiedy w domu, w prysznicu polewałam sie gorącą wodą:D Dobrze jest czasem spasować:).
pp, 19 października 2008, 22:53
To się nazywa lenistwo ;). Powrót wcale nie był taki zły, jedyne co przeszkadzało to deszcz siąpiący co jakiś czas.
t.o.p.o.l., 20 października 2008, 7:15
Dziś poniedziałek, :( Czuje się wspaniale.Jednodniowe kalectwo-uposledzenie ruchowe mineło.
Super Mario, 20 października 2008, 11:54
Powrót był troszkę hardcorowy jednak jak jechać, to całość na kłach (nie dotyczy chorych!). Szlak czarny piękny o tej porze roku, nawet w deszczu ekipa twardzieli spisała się wzorowo! Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (15)