na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Jesienna Włóczęga, 18 października 2008



W sobotni, słoneczny poranek, troje jesiennych włóczęgów ruszyło w świat.

Jechaliśmy sobie spokojnie i leniwie, oczarowani bogactwem kolorów drzew, upajając się wonią wilgotnej ziemi i opadłych liści. Krajobrazy pełne ekspresji a jednocześnie nostalgiczne, refleksyjne. Drogę wskazywały nam klucze dzikich gęsi ciągnących na południe.
Spotykaliśmy po drodze, a to ubłoconego Flasha wracającego z bazy Harpagana, a to co rusz sympatyczne grupki uczestników tej zabawy, mknących w różnych kierunkach. Na Chośnickich Jeziorkach znaleźliśmy nawet jeden z punktów kontrolnych tej imprezy.
Zmęczeni, zziębnięci ale szczęśliwi dotarliśmy na nocleg do Karwna. A tam cieplutko, przytulnie. Gospodarze bardzo gościnni, super warunki za przyzwoitą cenę. Wieczorem kolacja, piwko, pogaduszki i spać.
Rankiem zbudziła nas solidna ulewa, na szczęście krótka. Ruszyliśmy jak na skrzydłach z wiatrem w plecy. I znów złote liście, rozległe krajobrazy, klangor odlatujących żurawi …
Jesienną włóczęgę zakończyliśmy już po zmierzchu.

To jeden z ostatnich, dłuższych wypadów przed zimą. Pogoda okazała się dla nas łaskawa. Mimo zmęczenia i chwilowych kryzysów kondycyjnych (dot. autora tych wypocin), humor i wesoły nastrój nie opuszczał nas do samego końca.
Dziękuję pozostałym włóczęgom, Marcie i Zdzichowi za wyśmienite towarzystwo. Bez Was nie byłoby tak pięknie.




Mapka wg Zdzicha[/url]




Dodane 20 października 2008, 13:52 przez kajas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika kajas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Marta


Marta, 20 października 2008, 9:54
Co tu dużo mówić. Jak się spodziewałam Kajas wymyślił trasę przepiękną, właściwie doskonałą.

Pogoda genialna no może po za wmordęwindem w sobotę, za to w niedziele żeglowaliśmy już z wiatrem. Nie zmoczyło nas ani razu a zatem ogłaszam że KAJAS OFICJALNIE ZOSTAł ODCZAROWANY!!!
Dodatkowo mieliśmy okazję poznać kulinarne talenty organizatora. Sosik serowy był genialny!!!

Kto nie był niech żałuje!

Dzięki Krzysiek i do następnego...
Super Mario, 20 października 2008, 12:04
Jak nazywa się to jezioro z wysepkami? Proszę o nazwę i koło czego leży?
Marta, 20 października 2008, 12:45
Zdaje się, ze Zalew Mikorowski. Kajas lepiej będzie wiedział.
Phantom, 20 października 2008, 13:35
dokładnie Zalew Mikorowski
Kris, 20 października 2008, 20:01
piękne widoczki. zdjęcia, żałuje ze mnie nie było.. ech co tu gadać, porostu zazdroszczę:)
kajas, 20 października 2008, 20:44
Marta, zdjęcia świetne. Mojej Gośce podobały się bardziej niż moje ..hehe.

Mario, zaiste jest to Zalew Mikorowski znajdujący się nieopodal Mikorowa przy szlaku Krajobrazów Młodoglacjalnych. Nie jest zaznaczony na żadnej mapie (przynajmniej na żadnej z mi znanych). Powstał wskutek likwidacji stawów hodowlanych w latach 80-tych i obecnie stanowi raj dla ornitologów. Przyrodnicza perełka. Żurawie, białe czaple, bieliki, żeremia bobrów ...

Kris, a czyjego to porostu zazdrościsz? ;-)
Kris, 20 października 2008, 20:55
ale literówka, no niech mnie kule biją ;-)
wrzucaj swoje, aż milo się ogląda tą naszą polską jesień, no i Zdzisław, czekamy...
Zdzisław, 20 października 2008, 21:03
Z mojej strony będzie mapka i track do pobrania z FTP.
Wojtek, 20 października 2008, 22:01
jeśli ten Zalew Mikorowski to to bajoro na NE ode wsi, pod lasem, to jest na mapach, m.in. na Ziemi Kaszubskiej PPWKartu
Czy studzienki pod ruiną GSu naprzeciwko kościoła w Mikorowie nadal straszą otwartymi włazami? :)
kajas, 20 października 2008, 23:04
Na NE od Mikorowa są stawy przy leśniczówce. To nie to. Rzeczona perełka jest dokładnie na S.
kajas, 20 października 2008, 23:08
O właśnie, na Wojtka mapie na zachód od jez. Mikorowo
Janusz, 21 października 2008, 6:05
Kajas, jak wysyłałem do Ciebie list motywacyjny i CV to w ostatniej chwili przypomniałem sobie, że muszę iść do pracy w tę sobotę. A sobota była piękna, przynajmniej na Morenie!!!
W niedzielę TW zaliczył trzy punkty kontrolne: Łekno, Chwarzno i Warzno, ale Twoje ścieżki choć piękne, to są zawiłe. Jakaś moc mentalna zepchnęła TW, aż do Czeczewa i skończyło się na zaliczeniu przepięknych widoczków i przesympatycznych rozmowach z napotkanymi mieszkańcami - ktokolwiek widział, ktokolwiek słyszał szum sześciu gum ?
kajas, 21 października 2008, 10:28
Hehe Janusz, myśleliśmy o Tobie pod wieczór w niedzielę. Byliśmy pewni, że krążysz gdzieś w okolicy. Przez Łekno i Warzno jechaliśmy już w całkowitych ciemnościach.
psuja, 21 października 2008, 18:42
Eh... Wiedziałam, że kiedyś pożałuję faktu, że nie występuję w dwóch osobach (nie każdy może ;)), ale nie sądziłam, że tak szybko ;)

Fotki piękne, bajkowe, jesienno - słoneczne :)
[url]http://rwm.org.pl/relacje/fotosy/5/53191.jpeg[/url] - ta mnie urzekła :)

Krzysiek - powtórkę z tej wycieczki w przyszłym roku zamawiam już dziś ;)
Janusz, 21 października 2008, 23:54
Kajas, bez Twoich fotek bardzo by mi Kogoś brakowało :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (8)