na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Nieistniejącymi szlakami, 28 września 2008



Pokrótce, przejechaliśmy: ok. 50 km, przeszliśmy: kawałek:) Były lasy, doliny, przedzieranie się przez chaszcze i błotko. Czasem ostro pod górę, a czasem w dół. Po długim błądzeniu dotarliśmy pod głaz narzutowy co zwie się Kamienna Twarz. Nie dotarliśmy natomiast do Diabelskiego Kamienia. Było za to dużo „znajomych miejsc”… Nastąpiła inauguracja szlaku Zaginionej Krowiej Kości. Dziękuję Pioterowi i Sobotniemu, wybaczcie mi momentami za ten hardcore. Acha jeszcze jedno, miałam dzisiaj proroczy sen, Piotr złapał gumę w drodze do domu:(


Dodane 28 września 2008, 07:53 przez dasza

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter


Piter, 28 września 2008, 18:26
a był jakiś harcore :D
dasza, 28 września 2008, 18:38
a skąd:P
Piter, 28 września 2008, 18:42
wycieczka suuuper; musisz więcej takich organizować :-))) było bardzo fajnie, a w opone weszło mi małe szkiełko :-( przejeżdżałem koło przystanku i musiałem najechać; a łyżki zapomniałem wziąść i mordowałem się bez :-((( ale dałem rade :-) Pozdrawiam
dasza, 28 września 2008, 18:51
ja skromna dzierlatka, ale dziękuję się zobaczy:) Przykro mi z powodu tej gumy, ja na prawdę nie chciałam...
Piter, 28 września 2008, 18:59
a mi nie; miałem przygodę za to :D przybiegł do mnie jakiś chłopczyk mały i się pytał co i jak; dotrzymał mi towarzystwa; więc nie było źle :-) całkiem sympatyczny
woytek49, 28 września 2008, 19:02
A ten "Gościu" w GER-owej koszulce jakiś "nienajeżdżony " od soboty jeżdzi ? Zbłądził ?
dasza, 28 września 2008, 19:07
Tak, znaleźliśmy biedaka w lesie, błąkał się bez celu, no to zabraliśmy go ze sobą:)
Piter, 28 września 2008, 21:02
hehe :d
sobotni, 28 września 2008, 21:36
Dasza i Pioter1981 dzięki za pokazanie radosnego celu mej niedzielnej tułaczki. Wracając pod górkę smacznie zasypiałem jadąc zygzakiem. Wasze towarzystwo, ciepła, słoneczna, młoda jeszcze złota jesień - tak chojnie obdarowany dopadłem wanienki i łóżeczka :)
wwp, 28 września 2008, 21:53
oj hojnie :) raczej bo chojnie to od choin :) więc pewnieś oberwał szyszką :)
sobotni, 28 września 2008, 22:36
"Chojnie" - taką zamianę zasugerował "słownik" przed zapisaniem - przepraszam za pomyłkę.
wwp, 28 września 2008, 23:06
wybacz te " trzy grosze " wetknięte przez purystę językowego :)
sobotni, 1 października 2008, 21:32
:)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)