na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Szlak Wejherwoski-zakończenie, 17 sierpnia 2008


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Rogata


Rogata, 17 sierpnia 2008, 23:10
dzięki Awari :)
Warto było nie zaspać, dzięki, że poczekaliście na mnie :)
A foty dodam jutro. Dziś bolą mnie nogi :)
Juzef, 17 sierpnia 2008, 23:45
:) i poznać Ich po tym jak zakańczają :)
Awari, 18 sierpnia 2008, 0:42
a ja Wam też dziękuję za towarzystwo i zgodne dreptanie za bardzo stremowaną organizatorką;))
jak się jutro wyśpię to spróbuję relację jakąś stworzyć.
Magbet, 18 sierpnia 2008, 0:42
:)
Stefan, 18 sierpnia 2008, 0:44
:)
Kasia, 18 sierpnia 2008, 12:01
Dodam, że o dziwo w Tczewie chodziłam już prawie normalnie, a dzisiaj wcale nie czuję skutków ubocznych marszu :) Bardzo cieszę się, że mogłam wziąć udział w wycieczce :) Generalnie, czekam na kolejna ciekawą propozycję. A poza tym, postanowiłam,z e coś trzeba ze sobą zrobić - przecież to zgroza, żeby po niecałych 40km człowiek chodził, jak kaczka :)
Alicja, 18 sierpnia 2008, 15:14
Pozdrawiam organizatora i uczestników:) Dzięki za wycieczkę plus rożne inne atrakcje (łącznie z atakiem śmiechu przy wchodzeniu do autobusu i na " schodowym" marszu na stacji Rumia:)
Ps.Udało mi się zarejestrować więc Juzefie-Stefanie-Magbecie nie muszę już kraść Twoich kont:)
Kris, 18 sierpnia 2008, 16:15
a gdzie są zdjęcia, no jak to tak?:)
Kasia, 18 sierpnia 2008, 16:59
Zdjęcia to zdjęcia - dotąd zastanawiam się, czemu żadna z nas nie nakręciła sceny schodzenia ze schodów. Zdjęcia niestety chyba nie oddadzą komizmu:D Dworzec w Rumi - miejsce godne odwiedzenia - tego widoku długo nie zapomnę :D.
Janusz, 18 sierpnia 2008, 19:25
TAK, finisz tego typu wycieczek to najbardziej niezwykłe chwile, gdy równowaga fizyczna i psychiczna jest na krawędzi załamania. Rower nie daje tego typu możliwości dopóki się Go nie prowadzi za rączkę :) Fotki, nawet tak doskonałe jak Rogatej, nie mają dźwięku, zapachu, a dynamizm i komiczną absurdalność chwili trudno uchwycić. Na szczęście wiele można zapamiętać. TAK Kasiu, Dworzec w Rumi, to arcydzieło w swoim gatunku i jak na razie z biegiem lat nabiera coraz bardziej na wyrazistości i sile przekazu.
Magbet, 18 sierpnia 2008, 19:38
Alala, Twoje głębokie refleksje egzystencjalne, zdolności aktorskie i taneczne tak ślicznie pokazane na ostatnich kilometrach, szczególnie w scenerii środków masowej komunikacji świetnie wróżą na sukcesy w warsztatach :) Powodzenia !!!
Juzef, 18 sierpnia 2008, 19:45
Awari, u Twojego boku pewnym krokiem wkroczę na szlaki Nordszona. I jeszcze nie wiem w której edycji, ale ufam, że Go zdobędę !!!
Phantom, 18 sierpnia 2008, 20:36
To teraz pozostało Wam poznać, co znaczy "nóg nie czuję " :D
Rogata, 18 sierpnia 2008, 20:41
jak tam buty już zdjęłam :) Czuję :)
Alicja, 18 sierpnia 2008, 20:58
Dzięki Magbecie:) Szkoda,że nie wszyscy chłopcy byli odważni tak jak Juzef i unikali zdjęć:):)
Rogata, 18 sierpnia 2008, 22:17
zdjęcia dodane :)
niestety nie wyszły fotki kaczuszek schodzących ;) i zastanawiam się, czemu nie robiłam filmiku
Alicja, 18 sierpnia 2008, 22:43
śliczne zdjęcia, to na wdechu:) bardzo ciekawe i oczywiscie schody ....:)
Kasia, 18 sierpnia 2008, 22:57
Rogata, ja tez głupia byłam, że nie filmowałam, bo kamerkę miałam :) A mówię to ja, podrzędna poetka, Katarzyna :D.
TiPi, 19 sierpnia 2008, 11:32
Trasa chyba jeszcze ładniejsza, niż pierwsza część, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że trasę definitywnie trzeba przejść w całości. I to jeszcze w tym roku.
Awari, 19 sierpnia 2008, 12:26
aaa coś mi przeglądarka wariuje i nie idzie nic dopisać bez ciągłego odświeżania strony. nie wiem jak mi się uda relację wpisać.
Rogata, 19 sierpnia 2008, 21:47
Dodałam jeszcze zdjęcia Ali, to te 4 na końcu. Nie wiem jak je przesunąć na początek.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)