na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Szlaki rowerowe Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, 13 lipca 2008






Mapa na podstawie map GPS Michała Rybickiego w skali 1:50 000 do pobrania:

tutaj (5,53) Mb


Dodane 14 lipca 2008, 03:55 przez Phantom

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Phantom

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Agnieszka

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter


t.o.p.o.l., 13 lipca 2008, 20:31
Z plejady wycieczek tą umieszcze gdzieś w pierwej piątce.Po pierwsze miejsce powalało na kolana,jeziora,las,ośrodki wczasowe,widoki.Nie kumam ludzi którzy lecą do ciepłych krain.

Dzieki wszystkim.Kasi za skumanie pompki,Agnieszce,za mam nadzieje fajne zdjęcia.

ps:Wysiadłem w Osowej i dobrze ze dzisiejsze rowerki maja amorki.Innym razem od telepotania witami połamałbym kokpit. Boże jak mną rzucało. Nogi sine jak u topielca :)

Deszczowo mam nadzieje juz sie nie spotkamy.
Piter, 13 lipca 2008, 22:54
dzięki za wyciezke; było naprawde suuper; a te jeziora co za widoki :-))) do zobaczenia na szlaku :-)
no saint, 13 lipca 2008, 23:01
witajcie witajcie dzięki wszystkim za towarzystwo ,mam nadzieję ,że wszyscy dotarli cali :) Topol a co się stało ,że zmieniłeś zdanie i zamieniłes SKM na koła :)
Agnieszka, 14 lipca 2008, 4:02
..a ja mam tylko kilka zdjęć...nie dało rady zrobić więcej...Marek tym razem zrobił rajd wyścigowy, jam zaś się nastawiła głupia na turystykę:)).. i nici z moich wizji!:)) Trasa rajdu piękna i urokliwa, gdyby nie tempo jazdy, to można by tam nawet psychicznie odpocząć:)) W każdym razie, dziękuję za miło spędzony dzień! Pozdrawiam:)
t.o.p.o.l., 14 lipca 2008, 6:19
...bezczynne stanie kolejki w osowej na minięcie sie z inna z Gdyni utwierdziło mnie iż szybciej dojade.Deszcz nawet przestał na 5 minut padać.W Gdańsku zaś kupiłem sobie hotdoga - nie miałem pojecia ze coś takiego może az tak uszczesliwic !!
jacekw, 14 lipca 2008, 8:16
Dzięki wszystkim uczestnikom za wycieczkę ,która na pewno zostanie w mojej pamięci na długo i to z różnych przyczyn. Przepiekne miejsce i widoki ,których ze względu na narzucone tempo do końca nie można było podziwiać.Super towarzystwo.Przewodnictwo Marka-bez zarzutów. Był to fajnie spędzony dzień . Nawet moje dwa OTB na piachach nie są w stanie zmienić tego wrażenia.
Pozdrowienia dla wszystkich.
Łukasz-ewski, 14 lipca 2008, 9:01
nono... świtnie.... macie ręke do zdjęć nono... ;D

pozdrawiam i do zobaczenia :)
p.s. szkoda, ze nie można przełożyć na zdjęcia -deszczyku... no TEGO.. pamiętacie.. ;D
Phantom, 14 lipca 2008, 9:08
Tempo jazdy było spokojne. Tylko narzucone przez jedną osobę postoje, powodowały,wyeliminowanie innych w fajnych miejscach.

łączny czas postojów 3:50 h
Agnieszka, 14 lipca 2008, 12:47
dla mnie kierunek Koscierzyna jest kierunkiem zakazanym. Tam zawsze pada deszcz. Co ja mówie - tam zawsze trafiam na ulewę!! Dziś mam katar.
Piter, 14 lipca 2008, 12:54
to prawda z postojami to była przesada; a tępo lajtowe; tereny były przepiękne; te widoki; trudne do opisania :-) szkoda tylko tej ulewy i że szybciej trzeba było wracać; dzięki za miłe towarzystwo :-)
jacekw, 14 lipca 2008, 14:21
Hej Pioter. Zgadzam sie z tobą. Wyruszyliśmy ze stacji ok 9.30 albo i poźniej.0 16.20 byliśmy juz po rajdzie czekając na pociąg. w-g GPS Phantoma mieliśmy ok 4 godzin postoju.Na trasę zostaje wiec ok 3 godzin co daje przeciętną ok 25 /godz w lesie. Tak szybko to ja jeszcze nie jeździłem. Było super.
Phantom, 14 lipca 2008, 14:46
W ten czas był wliczony również Kasi, pompowanie amortyzatora. Czyli 17 minut stania na peronie.
Kasia, 14 lipca 2008, 15:06
Przeszkadza Ci mój amortyzator, Marek?;> Jedni robią postoje fotograficzne, inni konsumpcyjne, jeszcze inni serwisowe. Tak to już jest na wycieczkach.

Od siebie powiem, ze raczej nie powinieneś nikomu uwag czynić, biorąc pod uwagę, jak ładnie pilnowałeś uczestników. Nie wiem czemu, ale tych słabnących na sporym odcinku starałam się pilnować ja i Adam, kiedy Ty radośnie, nie zwracając uwagi na to, co się dzieje, pędziłeś "umiarkowanie" do przodu ;>
Mxer, 14 lipca 2008, 15:33
moja prosba, zalatwcie to na prv. dziekuje :)
Agnieszka, 14 lipca 2008, 15:35
Kasiu, ja się pilnowana nie czułam:) nawet raz udało mi się zgubić szlak:) a raz Marek odnalazł mnie na cmentarzu:). A zatem co najmniej jedna dłuższa przerwa była spowodowana moim zbłądzeniem. Adam rzeczywiście stanowił dla mnie ogromne wsparcie psychiczne na odcinku z ulewą. Dziękuję za osłabione tempo w tych warunkach. Jednak daszek w kasku, którego nie miałam poprawiłby "komfort" jazdy. Moja kondycja po długiej przerwie wraz z tym rajdem poszła o 100% do góry!:) i dobrze prognozowałam, że odwaga będzie mi potrzebna, aby się stawić na starcie!:). Dla mnie rajd był przyjemny, nawet uwzględniając fakt, że nie mogłam sfotografować tego, czego chciałam, bo taka jest specyfika rajdów wieloosobowych, że trzeba iść na kompromis. Pozdrawiam
Phantom, 14 lipca 2008, 15:50
Kasiu Tobie kiedyś przeszkadzały serwisy dokonywane przez innego uczestnika wycieczki na dzień dobry.

Radośnie pojechałem tempem "umiarkowanym" dalej dlatego, że czas który był przewidziany na postój przy sklepie został zużyty na postój konsumpcyjny na mostku.

Zresztą wyraźnie mówiłem, że tam nie ma już postoju. Wybacz ale nie zamierzam co kilometr urządzać postojów, całej grupy.

Jakoś to ja zazwyczaj, zwyczajowo jechałem z tyłu grupy.


Nie chce mi się kłócić. Po prostu, od następnego razu wprowadzam pewne zmiany.
Kasia, 14 lipca 2008, 15:56
Ja, Aga, pilnuję dyskretnie ;)
Agnieszka, 14 lipca 2008, 16:01
acha:) to ja dyskretnie słabnę;)
Phantom, 14 lipca 2008, 16:41
Agnieszko, zazwyczaj wiedziałem gdzie jesteś i zazwyczaj na Ciebie czekałem (wiadomo zdjęcia :D), albo też zarządzałem żeby zaczekać. Przy kościele zresztą sama mi mówiłaś, że tam będziesz i tam Ciebie znalazłem :D
Agnieszka, 14 lipca 2008, 17:14
ano:)
Agnieszka, 14 lipca 2008, 17:17
ps. jeszcze chwila i zmobilizuję sie do odzyskania pełnej kondycji, wówczas wpadnę na rajdzik i będę wyrażać swoje niezadowolenie z powodu "tyłów". Kłóci się to z moim pojęciem wypoczynku, ale może skończy się ten wątek.
Piter, 14 lipca 2008, 19:39
najważniejsze jest to że spędziliśmy miło, wspólnie dzień to jest najważniejsze :-)))
szkoda tylko ze ta ulewa nas złapała :/ i trzeba było skrócić wycieczke
Phantom, 14 lipca 2008, 19:57
Z Kasią niedługo wspólnie poprowadzimy wycieczkę, a na następną wycieczkę mam pewne nowe rozwiązanie :) Zobaczymy, czy wypali :D
t.o.p.o.l., 15 lipca 2008, 21:07
a relacji nie ma?nie bedzie?
Phantom, 15 lipca 2008, 23:08
niet :D
Kris, 15 lipca 2008, 23:46
czemu to mnie nie dziwi :->
Phantom, 16 lipca 2008, 8:43
:D
Łukasz-ewski, 17 lipca 2008, 8:43
hehehe.. kobiety ;D
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (11)