na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Ruchome wydmy Słowińki Park Narodowy, 6 lipca 2008



pm 1506 z

Szlak zielony wschodni Słowińskiego Parku Narodowego


Szlak zielony wschodni, Słowińskiego Parku Narodowego, pozwala przybywającym do parku z Łeby, oglądnąć najciekawsze miejsca położone w północno wschodniej części parku. Szlak ma charakter tam i z powrotem. Przy czym jego połowa wiedzie lasami położonymi nad jeziorem Łebsko, a druga połowa plażą nad Morzem Bałtyckim. Prawie cały szlak, poza jego krańcowymi odcinkami znajduje się na terenie Słowińskiego Parku Narodowego. Ze względu na wiejące w jego rejonie, zazwyczaj zachodnie wiatry, najlepiej pokonać go zaczynając od części leśnej, aby następnie wrócić nim do Łeby plażą. Przez większą część przebiegu szlaku zielonego, towarzyszy mu szlak czerwony bałtycki biegnący z Żarnowca do Świnoujścia

Szlak swoją symboliczną białą kropę wypełnioną jego kolorem ma na skrzyżowaniu ul Do Rąbki i Turystycznej. Wraz ze szlakiem czerwonym obiera kierunek zachodni drogą asfaltową. Uwaga, panuje na niej wzmożony ruch poruszających się nią pojazdów dowożących turystów do Rąbki i w głąb parku. Idąc nią po około pół kilometrze osiągamy tablice informujące nas o wejściu na teren Słowińskiego Parku Narodowego. Idąc dalej tą drogą dochodzimy do Rąbki.

W Rąbce przed wojną w latach trzydziestych zbudowano bazę wodolotów. Startujących z jeziora Łebsko Niewiele z niej się do dzisiaj zachowało, poza charakterystycznymi dla niemieckich budowli dróg i placów betonowych. W tej śródleśnej osadzie poza leśniczówką , ośrodkiem wypoczynkowym i kioskami z pamiątkami, na pewno zainteresuje nas pomost widokowy do którego przybijają łodzie dowożące turów z Łeby, oraz odbijające w kierunku odległej o 3 kilometry „Wyrzutni”. Z pomostu rozlega się wspaniały widok na Jezioro Łebsko, które jest trzecie co do wielkości w Polsce. Tuż obok przystani znajduje się filia muzeum Słowińskiego Parku Narodowego. Obok niego oglądnąć można wystawę plenerową opisującą ekosystemy w nim występujące.



Na 1,8 kilometrze szlaku przekraczamy bramę parku, w której zakupujemy bilety wstępu.. Tuż za nią znajduje się po prawej stronie okazały dąb szypułkowy, a następnie stacja skąd elektryczne Malexy wyruszają w głąb parku. No i skrzyżowanie szlaku z czarnym, skrótem który wiedzie wprost na plażę.

Dalej szlak wiedzie drogą zbudowaną przez organizację TOD, która prowadzi do Tajnej Stacji Doświadczalnej w głębi mierzei łebskiej. Baśniowym lasem olszowym idziemy 3,2 kilometra. Zostawiamy kolejne zejście na plażę, za pomocą szlaku czarnego i dochodzimy na betonowy plac przed muzeum – wystawą „Wyrzutnia”. Po lewej stronie, nad brzegiem jeziora znajduje się pomost, bardzo podobny do tego w Rąbce i zresztą służący tym samym celom. Natomiast po prawej widać stragany z pamiątkami, a w głębi da się zauważyć rakiety. Znajdujemy się na terenie po niemieckiej stacji doświadczalnej na której testowano rakiety typu:

Fauerlilie
Rheinbote
Rheintochte


Na placu którym stoimy znajdowała się wtedy hala montażowa z której rakiety przewożone były na specjalnych wózkach poruszających się po szynach do stanowiska startowego. Do dzisiejszego czasu przetrwało ono jako głęboki lej w którym obecnie umieszczono model rakiety Rheinmetall-Borsig Rheintochter R III Poza tym na placu znajduje się jeszcze kilka innych testowanych w tym rejonie pocisków. W drugiej z kolei hali organizatorzy starają się przybliżyć nam koncepcję wystrzeliwanych z tego miejsca po wojnie polskich rakiet meteorologicznych Metor 1 oraz kolejne jego serie, aż po osiągającą przestrzeń kosmiczną Meteor 2K

Na wystawie plenerowej możemy obejrzeć również uzbrojenie wojsk uczestniczących w działaniach drugiej wojny światowej. Poza tym na wyrzutni dumnie prezentuje się rakieta SA-2 Wołchoz skierowana w stronę nieba.
Tuż obok placu na którym umieszczono arsenał rakietowy, znajduje się bunkier dowodzenia całym ośrodkiem, z którego obserwowano starty rakiet. Obecnie znajduje się w nim wystawa fotograficzna obejmująca swym tematem prace na terenie ośrodka doświadczalnego, oraz stare fotografie Łeby.

Z kolei nieopodal bunkra, możemy wejść na drewnianą wieżę widokową z której roztacza się wspaniała panorama na jezioro Łebsko oraz pas wydm ciągnący się z zachodu na wschód. Z kolei od północy linię horyzontu zamyka nam Morze Bałtyckie.




Szlak zielony z „Wyrzutni” nadal kieruje się na zachód. Tym razem już nie idziemy betonową drogą, a szeroką aleją leśną. Gęsty las tworzy niesamowity klimat, z lewej przez szpaler drzew i trzcin można dostrzec Jezioro Łebsko, natomiast z prawej widać wzniesienia wydmowe, które wraz z pokonywaniem trasy, robią się coraz bardziej piaszczyste. Po prawie dwóch kilometrach stajemy na granicy wydm, lasu i martwego lasu.

Znajdują się tutaj parkingi rowerowe, oraz toalety. Przed wyruszeniem w dalszą drogę, warto z nich skorzystać. Nasz szlak zielony zaczyna się gwałtownie wspinać na piaszczystą wydmę. Po osiągnięciu piętnastu metrów wysokości przed nami rozlega się wspaniały widok na Wydmę Łącką, znajdująca się na południe od nas. Mimo, że szlak wiedzie w prawo w kierunku morza, warto wejść na szczyt wydmy i zobaczyć rozlegające się z niej widoki. Z samą wydmą i jej nazwą wiąże się następująca opowieść.



W przeszłości tutejsze ruchome piaski, zasypały wioskę o nazwie Łączka. Pamięć o tym wydarzeniu pozostała w nazwie największej ruchomej wydmy Słowińskiego Parku Narodowego – Łąckiej Wydmy. Ma ona kształt wielkiego półksiężyca z ramionami wyciągniętymi w kierunku wschodnim. Wydma wędruje na wschód, ze względu na panujące wiatry zachodnie. Jej stok dowietrzny (zachodni) jest długi i łagodny. Zawietrzny (wschodni) krótki i stromy. Przy wietrze wiejącym z prędkością 5 m/ sek. (18 km/h) zaczyna się ruch wydmy. Ziarenka piasku toczone przez wiatr wędrują, na wschód. Gdy dojdą do stoku zawietrznego, gwałtownie osypują się w dół. W ten sposób wydma wędruje przesuwając się kilkanaście metrów na rok. W tym czasie zasypuje wszystko, co napotka na swojej drodze. Po wejściu na Wydmę Łącką, widać, że jej południowa część zasypuje las olchowy. Wysokość tej najrozleglejszej wydmy zależy od siły wiejących wiatrów.i waha się pomiędzy 30, a 42 metry n.p.m. Latem i wiosną kiedy wiatry są słabsze, wędruje wolniej, ale przyrasta na wysokość. Jesienią i zimą, kiedy wieją silne wiatry sztormowe, wędruje szybciej, ale jest niższa. W czasie wędrówki, można zaobserwować zjawisko „kurzenia wydmy” i posłuchać jej „śpiewu”, czyli dźwięku wydawanego przez pędzący z wiatrem piasek.
Łącka jest częścią, ponad 500 ha kompleksu wydm ruchomych. Uroczysko to nazwane od koloru tworzącego go piasku, białymi górami, jest unikatowe na skalę europejską.
Wydmy to nie tylko piasek, ale także rośliny i zwierzęta, żyjące na nich. Ze względu na suche, jałowe i ruchome podłoże, życie w takich warunkach wcale nie jest łatwe. Tak trudne warunki wytrzymuje niewiele gatunków roślin. Pionierem wśród nich jest piaskownica zwyczajna – trawa która swoimi długimi korzeniami stabilizuje wydmę i stwarza lepsze warunki dla innych, nielicznych roślin. Niewielka różnorodność roślin wpływa na małą różnorodność świata zwierząt. Na wydmach białych, nie zakładają gniazd, żadne ptaki. Te które tu można spotkać, zalatują jedynie z sąsiednich lasów, plaży i zagłębień między wydmowych. Przy odrobinie szczęścia można spotkać jelenie, sarny czy dziki, dla których wydmy są etapem w wędrówce, a nie miejscem stałego przebywania. Niejednokrotnie ze szczytu wydmy można obserwować lot orła bielika, ptaka ściśle związanego ze środowiskiem wodnym. Jezioro Łebsko jest miejscem, gdzie zdobywa pokarm, a w pobliskich lasach na mierzei zbudował gniazdo.


Na podstawie materiałów SPN



Szlak zielony co prawda nie przebiega przez szczyt Wydmy Łąckiej, lecz u jej wschodniego podnóża. Jednak po jej całym terenie możemy poruszać się w granicach wyznaczonych przez tablice ustawione przez Słowiński Park Narodowy. Idąc grzbietem wydmy, czy też szlakiem po niespełna kilometrze dochodzimy do plaży, na której opuszcza nas szlak czerwony. Biegnie on dalej na zachód plażą, aby ostatecznie zakończyć swój bieg w Świnoujściu.

Nasz szlak zielony od tego miejsca zaczyna swoją wędrówkę plażą do Łeby. Po 2,2 kilometrach, osiąga skrzyżowanie ze szlakiem czarnym który łączy, to miejsce z „wyrzutnią”. Przebywszy kolejne 2,6 kilometra dochodzi do drogowskazów krzyżówki, z kolejnym łącznikowym szlakiem czarnym. Tym razem wiedzie on do skrzyżowania w Rąbce. Pokonuje jeszcze 1, 6 km i dochodzi do plaży w Łebie. Charakterystyczne dla tego miejsca, są bungalow plażowe i zjeżdżalnia. Tutaj szlak opuszcza plażę i ulica turystyczną zmierza w głąb Łeby. Jednak na jednym ze skrzyżowań skręca pomiędzy płotami, aby dojść do ruin kościoła pod wezwaniem świętego Mikołaja.



Ruiny kościoła pod wezwaniem świętego Mikołaja, opiekuna rybaków i żeglarzy, są wpisane do rejestru zabytków województwa pomorskiego pod numerem 1463.
Kościół został zbudowany z XIV wieku w istniejącej tutaj osadzie Łeba. W XVI wieku miasto nawiedziła potężna powódź, od strony morza która pochłonęła osadę. Została wtedy przeniesiona w bezpieczne miejsce. Natomiast niepotrzebną już świątynię częściowo zburzono. Do dzisiejszego czasu ostał się fragment ceglanej ściany który przypomina nam, o istniejącej tutaj wcześniej Łebie.

Szlak kończy się na terenie zabytkowych ruin kościoła.


Ciekawostką na pewno staje się fakt, że wbrew wszelkim opracowaniom. Pomiar szlaku za pomocą odbiornika GPS wykazał jego długość 14,7 km, wbrew podawanym wszędzie 18 km.

Dokładny jego kilometraż, oraz poszczególnych odcinków wygląda następująco:

00,00 00,00 14,70 Skrzyżowanie ul. Turystyczna/ul. Do Rąbki
02,00 02,00 12,70 Rąbka
05,00 03,00 09,70 Wyrzutnia
07,10 02,10 07,60 Wydma Łącka
07,80 00,70 06,90 Skrz. szlak czerwony nadmorski
10,00 02,20 04,70 Skrz. szlak czarny „Do wyrzutni”
12,60 02,60 02,10 Skrz. szlak czarny „Do Rąbki”
14,70 02,10 00,00 Ruiny kościoła św. Mikołaja


Pobierz mapkę


Do pobrania:

Plik śladu przebiegu szlaku w formacie:

gdb
gpx



Dodane 10 lipca 2008, 04:07 przez Phantom

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Phantom

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter


Kris, 6 lipca 2008, 21:39
ee widzę ze Wołoszańskie nie relacjonował w wyrzutni rakiet a szkoda
Piter, 6 lipca 2008, 22:05
Dzięki za suuuper wycieczke; fotki dodane tylko 291 mi wyszło :-))) Pozdrowienia dla wszystkich i do następnego :-))) Trzymajcie sie
psuja, 7 lipca 2008, 8:31
Dropi, ani się obejrzysz, a Twoja podobizna stanie się ozdobą rowerowych kolekcji ;))) Może czas pomyśleć o prawach autorskich ;)? W końcu status maskotki rowerowej to nie byle fucha ;P
dropi, 7 lipca 2008, 9:16
Elwira...tu se chyba ktos jaja robi ! ja tu nie mam nic do powodzenia a jak kogos bawia takie zabawy to niech sie dzieci dalej bawia mam to gleboczko w dupce....pozdr. (nie mam pojecia komu ten pomysl przyszedl zeby akurat biednego dropiego zaczepiac) heh
dropi, 7 lipca 2008, 9:46
oj bedzie afera !!!! Phantom thx very much
gosikatka, 7 lipca 2008, 19:24
Dzięki za super wypad i do następnego:_))))
Phantom, 9 lipca 2008, 14:36
Opis szlaku dodany.

Miłego czytania. Czekam na opinie co sądzicie o takim opisywaniu szlaku i czego w nim brakuje, lub co byście zmienili.
Janusz, 9 lipca 2008, 20:37
Phantom, pytasz: 9 lipca 2008, 14:36 więc odpowiadam: to jest artykuł o szlaku, a nie relacja z wycieczki. Powinien więc znaleźć się w dziale artykuły.
Phantom, 9 lipca 2008, 20:53
I taki miałem zamiar to pisząc. Dlatego nie występują tutaj uczestnicy
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (17)