na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Wiosna na Czarnym ,,Zagórskiej Strugi,,, 17 maja 2008



Wypadzik zaczeliśmy z Rolzem z Chyloni asfalcikiem na początek szlaku , nikt więcej nie dołączył.
Powoli wbiliśmy się na szlak nie było tak żle , na początek wycinka , póżniej na szlaku pozaznaczano
i ogrodzono taśmami trase wyścigu który startował o 10.30 .
Zdążyliśmy się z tamtąd ulotnić przed zawodnikami :).
Na krzyżówce szlaku z Wiczlińską Rolzowi zrywa się linka przeżutki przedniej ;) usuwamy awarie
opędzając się od komarów strasznie żarłocznych .
Rolz po skróceniu linki nie ma blacika więc się troszke bardziej zmęczy :).
Przed Koleczkem na piaszczystym zjeżdzie ja lece przez kierownice na szczęście było miękko :).
Okolice Wejherowa słabo szlak oznakowany masa wycinek po drodze spotykamy dwie ekipy
jadące w przeciwną strone . Dalej bez przeszkód dojeżdżamy do kapliczek a tam masa ludzi więc odbijamy
do centrum mały popas uzupełnienie zapasów i postanawiamy wrócić Czerwonym szlakiem :).
Czerwony to już miodzio po tym Czarnym , w Łężycach odbijamy w strone Chyloni .
Pięknymi zjazdami dojeżdżamy do końca wycieczki na liczniku 104 km .
Szlak Czarny to tylko dla tych co chcą się zmęczyć słabo przejezdny ;).
Chciałbym zobaczyć na nim Wojtka który się chwalił że całkowicie przejezdny od Gdyni ;).
Szacun dla Rolza który dzielnie się trzymał na trasie dzięki i do następnego wypadu :).


Dodane 17 maja 2008, 10:31 przez Jaro

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Mxer

Fotorelacja uczestnika Jaro


Jaro, 17 maja 2008, 20:50
Fotki na FTP cos nie moge wrzucić do relacji
Rolz, 17 maja 2008, 21:18
Generalnie powinniśmy nazwać ten wypad "ucieczką przed wampirami".
Rada wujka Rolsiaka - woź ze sobą linki :)
Wojtek, 18 maja 2008, 10:44
"Okolice Wejherowa słabo szlak oznakowany" - to za sprawą świeżutkiej autostrady z Pieleszewa do Wejherowa - chyba TIRami (nie mylić z pewną grupą rowerową) chcą te drzewo z lasu wywozić), sporo drzew ze znakami padło przy poszerzaniu. Ale za to można nieźle wypocząć na tym odcinku, bo poprzednio drogi oidp były kiepskie i upierdliwe.
Jestem w szoku widząc fotki z błotem - nie wyschło od zimy mimo masakrycznej suszy :-o Też mam takie fotki:
http://picasaweb.google.com/wpaszk/SzlakiemZagRskiej...
;-)
Moja teza o przejezdności dotyczyła "normalnych" warunków, a nie takiego kataklizmu ;-) No i oczywiście pory suchej, bo jak popada - to miejscami na tym szlaku tylko kajak :-D
Rolz, 18 maja 2008, 11:05
Wojtku, czy sucho czy mokro, niektórych "ścian" w kierunku Wejherowa po prostu nie da się pokonać na rowerze (w kierunku Gdyni też) :)
Wojtek, 18 maja 2008, 11:55
Rolz, z całym szacunkiem, ze mnie jest tylko amatorski rowerzysta-turysta z kiepską (choć grubą ;-) łydą i nędzną techniką, ale na czarnym jakoś daję radę bez prowadzenia roweru (no, bez schodów na Kalwarii i torów na Krykulcu ;-). Oczywiście tylko w stronę Wejherowa, bo w przeciwną Góra Oliwna i ściana bocznej doliny przed L. Zbychowo jest do zrobienia tylko z rowerem na plecach :-D a i w dolinie Zagórzanki jest trochę niezbyt stromych, ale piaszczystych podjazdów rozjeżdżonych kuniami - oidp w stronę
Gdyni to trzeba z buta kawałkami dawać.
Zalecam częstsze używanie dużych koronek w kasecie ;-) Przeżyłem lekki szok ostatnio gdy się okazało, że najbardziej zajeżdżona zębatka w mojej kasecie to 32z :-o nawet nie było już za bardzo czego szlifować. Niżej ustawiona kierownica też powinna pomóc na stromych podjazdach.

PS. o której byliście w Piekiełku? Zastanawialiśmy się, czy na Was nie poczekać. I czy zdążyliście opuścić okolice Krykulca przed maratończykami :-)
PS.2 może by tak nocne zaliczenie czarnego szlaku w środę - przed Bożym Ciałem? Chyba akurat będzie pełnia księżyca!
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (12)