na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Uroki Puszczy Darżlubskiej, 20 kwietnia 2008



Ech... Kasia to ma dar przekonywania :-)

Było baaardzo fajnie. Jechaliśmy i jechaliśmy, zgodnie z planem, powolutku, podziwiając uroki lasu, piękną wiosnę, śpiew ptaszków itd. itd. Pogoda dopisała, słonko świeciło, normalnie było romantycznie :-)

Po dojeździe do Wejherowa rozstaliśmy się pod czołgiem :-) cześć wsiadła do skm a Kasia, Kajas, TW i ja pojechaliśmy do domu na kołach przez Zbychowo. W Zbychowie się odłączyłam i po małej przerwie w ważnej sprawie zjechałam do Rumii a stamtąd ścieżką do Gdańska. Jestem ciekawa jak dojechała reszta i czy w lesie nie pobłądziliście ;-)

Bardzo, ale to bardzo dziękuję wszystkim "początkującym" ;-) za miłe towarzystwo i dobry humor. Do zobaczenia na kolejnych wycieczkach już dla "zaawansowanych" ;-)


Dodane 21 kwietnia 2008, 14:23 przez Marta

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Marta


2008-04-20   Uroki Puszczy Darżlubskiej (Marta)

kajas, 20 kwietnia 2008, 21:36
Marta - dzięki za przepyszny rajd. W sam raz na rozruszanie kości.
Dzięki wszystkim za przemiłe towarzystwo
marek_r, 20 kwietnia 2008, 22:51
Wycieczka była bardzo super, dzięki wszystkim za miłe towarzystwo
Kasia, 21 kwietnia 2008, 22:10
Normalnie jak zaraz Niecierpliwa Marta jakiejś relacji nie wyprodukuje, to ja to zrobię za nią :P Wycieczka była swietna :)
Patriarcha, 21 kwietnia 2008, 23:59
jak dojechała reszta ? reszta jadąc zygzakiem, zaliczając wszystkie górki i piaskownice, starannie omijając asfalty przeczesywała teren na obszarze kilkunastu km kwadratowych. Jako początkujący słaniając się na kołach, wlokąc się za Kasią i Kajasem tęsknie spoglądałem w stronę łazienki, która raz się zbliżała, by za chwilę znowu oddalić. Dzięki, że cierpliwie czekaliście na początkującego. Na Kawinach Kasia złapała trop do domu z herbatką, a Kajas wziął mnie na hol, aż do miejsca w którym zobaczyliśmy w oddali białego pieska co szedł na spacer do lasu. A co dalej to nie pamiętam, bo włączyłem autopilota i obudziłem się w wannie :)
PS: Kasiu, jak cóś ściemniłem to popraw :) daruj początkującemu :)
kajas, 22 kwietnia 2008, 8:09
Nie przejmuj się, białego pieska też widziałem, więc nie był to tylko Twój wzrokowy omam;-)
Kasia, 22 kwietnia 2008, 10:39
Przyznaję się bez bicia, ze po rozstaniu na Karwinach wpadłam na silny trop, a był to trop lasu. Po dojechaniu czerwonym szlakiem na Bernardowo, wskoczyłam na niebieski :P
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)