na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Krawędzi± Kępy Puckiej, 27 kwietnia 2008



A wiec kilka slow powycieczkowych :)

Na starcie w Pucku naliczylem 15 osob, co bardzo mnie mile zaskoczylo :)
Przejechalismy sie na ryneczek Pucka, fota pamiatkowa i scierzka rowerowa nadmorska potoczylismy sie spokojnym tempem ku Wladyslawowu.

Turniej strzelecki nie byl olbrzymich rozmiarow turniejem, ale okazal sie nader gratka artystyczna, posluchalismy wykladu u lucznictwie z tamtych lat i udalismy sie w droge powrotna do Pucka.

Do Pucka o planowanym czasie, zarzadzilem godzinna przerwe obiadowa. Pizza, rybka... co kto lubi.

W droge do Rzucewa ruszylismy zwartym krokiem posileni obiadkiem. Pierwszy klif.... drugi klif... i kapec. Prescot okazal sie bardzo uciazliwy. Zalatanie go trwalo wiecznosc :) zgodnie ustalilismy ze wlasciciel kapcia wraz z wyznaczona obstawa zostaje a reszta jedzie dalej. W miedzy czasie latania kapcia, przechodzila pani z dwoma psoma-koniami. Waga 80 i 90kg... wow. Cos nieprawdopodobnego :) oblisnily nas i wraz z pania powedrowaly dalej.

W drodze do Rzucewa tuz za zjazdem z klifow przepyszne blotko. Mala przeprawa... nikt nie utonol.

Z zakrzaka wyskakuje Dawid, to ta wycieczka... to ta :) wiec licznik obecnosci wzrasta do 16tu.

Smigamy laskiem, kawalek szutru... i kolejny kapec. Haslo jadzcie dalej spotkamy sie w Rzucewie.

Do Rzucewa dotarlismy juz w sumie na raty, ja osobiscie sie pogubilem w rachubie, fakt byl taki ze kilka osob juz przy pierwszym dluszym postoju na klifie zadecydowalo o powrocie do Gdanska na kolach i prosili aby na nich nie czekac.

Z Rzucewa juz nie wracalismy do Pucka, bo uceikl by nam zelazny kon, ktory w ta strone byl wyjatkowo przepelniony. Walczac jak lwy zapakowalismy sie do srodka i tak dotarlismy do Gdanska.

W okolicach zabianki dosiadl sie Frans z zona, kotorych serdecznie pozdrawiamy.

No to tak w telegraficznym skrocie.
Dodam jeszcze ze figurka w kosciela byla zaslnieta, wieza widokowa we Wladyslawowie zamknieta :( coz... nastepnym razem :)

Dziekuje uczestnikom za stawienie sie i do nastepnego razu.


Dodane 27 kwietnia 2008, 11:31 przez Mxer

Fotorelacja uczestnika Mxer

Fotorelacja uczestnika paff

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Marta


Marta, 27 kwietnia 2008, 20:50
Bardzo fajna wycieczka i przepyszna pogoda, do następnego... :-) acha dodam jeszcze, że zadziwiła mnie Elwira, która podłapała takie tempo, że trudno było za ni± nad±żyć.
psuja, 27 kwietnia 2008, 20:57
Wycieczka bardzo słoneczna, czyli taka, jakie lubimy najbardziej ;))) dzięki Mxerku!
Ekipie odważnych, którzy ruszyli do Gdańska na kółkach, dziękuję za przemiłe towarzystwo :)
Niecierpliwa - przecież ja grzecznie jechałam z Wami :)

PS Zawody w łucznictwie to jednak było mistrzostwo ¶wiata :D dobrze, że po TVN nikt nie zadzwonił :P Dzięki naszym poszukiwaniom na pewno pół Władka zastanawia się, co to za impreza była ;)
sobotni, 27 kwietnia 2008, 22:08
Mxer dzięki :)
PS: muszę stać przy kompie, jednak bez pieluchy ciężkie jest życie :)
kajas, 27 kwietnia 2008, 22:47
Piękna dzi¶ była niedziela. Pogoda dopisała, humory również. Miał być rowerowy spacerek a wyszło nam, to znaczy mi i Janu... przepraszam, sobotniemu;-) prawie 130 km. Nie szło mi z dodawaniem zdjęć więc na razie zapraszam do mojej galerii
paff, 28 kwietnia 2008, 7:57
fotki leż± na ftp 239 sztuk.
Marta, 28 kwietnia 2008, 8:01
Krzysiek ¶wietne zdjęcia! :-)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Go¶ć (13)