na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Beskid Niski, 5 marca 2008



Satan zorganizował wycieczkę w Beskid Niski. Powolniak z urzędu :) został wpisany na listę uczestników. ;)). Pojechaliśmy. W tydzień udało nam się zobaczyć 19 cerkwi. Odwiedzilismy m.in. te wioski: Zagórzany => Szymbark => Hańczowa => Wysowa Zdrój => Kwiatoń => Skwirtne => Owczary => Sękowa => Zdynia => Przysłop => Nowica => Oderne => Uście Gorlickie => Gładyszów => Krzywa => Wołowiec => Bartne => Bodaki => Ropica Górna. Co widzieliśmy ...zapraszam do galerii:). Nie mogłam się zdecydować które zdjęcia umieścić, więc postanowiłam dać pełny obraz tego, co sama widziałam. Szkoda tylko, że nie nagrałam filmiku z podejścia na Kozie Żebro (!!)...:))masakra:)) ta górka plus tona na plecach = padnięcie na twarz na finiszu:)). Stroma jak cholera:)!. ..a to Beskid...:). Polecam każdemu, kto będzie w tamtych stronach, nocleg w schronisku na Magurze Małastowskiej. Unikatowe, urokliwe, naprawdę niepowtarzalne miejsce. Klimat schroniska jest ujmujący. Z wiadomości praktycznych o zabarwieniu lękowo -traumatycznym :) - w nocy harcują w nim myszki:)) uprzedzam, że myszki lubią słodycze:)). Ze zdarzeń nadprzyrodzonych:)- przechadzając się po górskich ścieżkach Beskidu napotkaliśmy z Maćkiem niejednokrotnie na stado saren i jelonków. Coś wspaniałego. Przebiegały przed nami niemal na wyciągnięcie ręki..no może dwóch rąk..:) Nieznane mi dzikie ptaszyska tez krążyły nad głowami...zupełnie odludna, dzika kraina - jak się wydaje nie skażona jeszcze cywilizacyjną myślą kapitalizmu - choć i tu są wyjątki w zakresie upodobań naszych rodaków ze stolicy - niszczących spokój przyrody i zadumę tamtejszej społeczności, ich historię oraz codzienny sens życia. Ze zdarzeń niewiarygodnych:))- siedząc sobie późnym wieczorkiem po udanej wyprawie w schronisku na Magurze, gdzie oprócz nas była tylko obsługa schroniska...nagle niespodzianka!- do jadalni wpadł Kuba Terakowski!:)..jak się okazało - przeprowadzić wywiad z przemiłymi osobami prowadzącymi schronisko! heh...no i tym sposobem Satan sobie pogadał..:)). Z tego co wiemy, wywiad ukaże się za dwa numery w NPM:))

Pozdrawiam serdecznie P. Ewę oraz jej męża, czyli osoby prowadzące schronisko, dzięki którym czuliśmy się w nim tak wyjątkowo..oraz oczywiście Kubę!:)

Maćka pozdrawiać nie muszę!:D ...Beskid Niski..sercu bliski...:))

Agnieszka.


Dodane 8 marca 2008, 10:20 przez Agnieszka

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Agnieszka


Janusz, 6 marca 2008, 18:13
Gratuluję foty 18123.jpeg :)

http://rwm.org.pl/relacje/fotosy/18123.jpeg

Flash, 6 marca 2008, 19:43
18161-62 - rowerem by się fajnie przejechało:)
Agnieszka, 6 marca 2008, 21:22
heh:)) na rower to są tam cud miód traski!!! asfalcik jak malowany a dookoła piękne widoki..i ta cisza.....:)
Satan, 6 marca 2008, 21:39
Ładne te foty! Ja gratuluję szczególnie 18152 - poezja, cud - miód!
Wojtek, 7 marca 2008, 0:11
To chyba już ostatnie lata Beskidu Niskiego - kolonizacja postępuje. Trzeba odwiedzać, póki jest co. Chyba na weekend majowy wybiorę się z rowerem w dolinki Niskiego i Bieszczad, coby tylko zima zdążyła sobie pójść :-)
Wojtek, 7 marca 2008, 0:15
hmmm, a tak a'propos asfaltu malowanego - masz na myśli drogę Grab - Krępna? :-D :-D :-D
Marta, 7 marca 2008, 8:18
Rewelka!!! ech góry, góry...
kajas, 7 marca 2008, 9:05
Z przyjemnością obejrzałem zdjęcia. Nie mogę doczekać się czerwca kiedy to zanurzę się w Beskidzie Niskim (także Pogórzu Przemyskim i Bieszczadach) z rowerkiem, sakwami i namiotem na całe 3 tygodnie
Agnieszka, 7 marca 2008, 10:49
hehe:)) co Ty mnie Wojtek podpuszczasz;))) jak droga Grab- Krempna to nie wiem;)) ale jakam długa tak zaświadczam, że tras rowerowych w Beskidzie Niskim nie brakuje!! W Uściu Gorlickim przy cerkwii :)) hehe - znajduje się rewelacyjna tablica informacyjna z opisem szlaków rowerowych tamtejszego rejonu. BAJKA!!:)) zresztą, wędrując bez przerwy napotykaliśmy sie na ikony szlaków rowerowych! WARTO! słuchajcie się tam wybrać rowerem. Warunki -miodek! Trzymam kciuki Wojtek za Twój majowy wypad i wypad Kajasa! Pozdrawiam
Wojtek, 7 marca 2008, 12:40
nie ma co się sugerować szlakami, tylko brać mapę i jechać - szutrów i asfaltów bez liku, doliny i przełęcze łagodne. Tylko warto brać pod uwagę, że w BN dość częstą formą przeprawy drogi przez potok jest bród :-) O ile latem to czysta przyjemność, to w porze wiosennej może być czasami problem ;-) No i "gór" podobno lepiej z rowerem nie tykać. Kozie Żebro i Lackowa są owiane legendami ;-)
A co do drogi Grab (przepraszam, w zasadzie Ożenna) - Krempna: nie da się ukryć, że kiedyś to była droga asfaltowa. Aczkolwiek teraz można mieć wątpliwości :) generalnie dziur i asfaltu tam niedużo. Podczas 500km po Beskidach, w tym wielu wytrząsających zjazdów po kamieniach z Czantorii, Miziowej, Runka - bidon zgubiłem tylko raz. Na zjeździe "asfaltem" do Krempnej ;-D Podobno kiedyś było więcej takich perełek, ale przyszła Unia i rozlała gładki asfalt ;-(
Agnieszka, 7 marca 2008, 20:46
heh:) ja tam nie wiem, ale jak dla mnie rower w BN to opcja " jedź i nie patrz pod koło";)) asfalciki są gładkie i wąziutkie a ruch - żaden:) szutrowych ścieżyn też pełno:) zresztą, sam wiesz..:) Co do Lackowej i Koziego Żebra...hmm, legend przyznam się nie znam, dotąd łaziłam po Tatrach, w październiku co prawda byliśmy w Karkonoszach...- jednak te dwie górki w Niskim ( z obciążeniem) są naprawdę wyjątkowo upierdliwe;))
Phantom, 7 marca 2008, 21:33
No tak, świat jest mały :D
Satan, 7 marca 2008, 22:20
Wojtek:
"masz na myśli drogę Grab - Krępna? :-D :-D :-D"

Nie chodzi o drogę Grab - Krempna, chociaż asfalcików i szuterków tam nie brakuje. Ja jednak twierdzę, że góry najlepiej zdobywać piechotą. Lackowa i Kozie Żebro istotnie do łatwych nie zależą, ale można je zrobić...i to zimą...i to z plecakiem.
sobotni, 8 marca 2008, 7:12
Kiedy prelekcja ?
Agnieszka, 8 marca 2008, 19:09
:) nie planowałam:)
Agnieszka, 25 kwietnia 2008, 15:05
Mam przyjemność się pochwalić:) W najnowszym numerze N.P.M. jako ilustracje do wywiadu z Ewą Wąsowską, gospodynią schroniska na Magurze Małastowskiej - zostały opublikowane 2 zdjęcia schroniska wykonane jedno moją ręką, a drugie Satana. Rewelacja:)). Zdjęcia te znajdują sie w galerii relacji. :) Pozdrawiam.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (11)