na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Tropami oliwskich kamieni, 8 lutego 2007



Zimowo-nocne zaliczanie oliwskich kamieni z braku czasu skończyło się tylko na Kamiennej Twarzy (jeszcze leży na swoim miejscu :-)) ale było warto - lekki mrozek świeży śniegu - sam mniód ;-) Lampki w sumie były niepotrzebne - miejska łuna odbijająca się od chmur i biel śniegu sprawiały, że było jasno niemal jak w dzień

Co zabawne, najgorsza jazda była w Dolinie Świemirowskiej - cienka warstewka śniegu na asfalcie tworzyła zdradliwą, makabrycznie śliską nawierzchnię - tylne koło się tak ślizgało, że ledwo można było podjechać, a na zjeździe do Spacerowej Asia momentalnie zaliczyła glebę - straty na ciele na szczęście niewielkie, a przy okazji jacyś kolesie jadący samochodem kierunku Gołębiewa musieli się zatrzymać - i już podjedchać dalej nie dali rady - nie ma to jednak jak rower :-)
Żółty szlak jeszcze wczoraj był spoko przejezdny - pod śniegiem nie do końca zastygłe błoto, a w koleinach sporo niespodzianek w postaci głębokich kałuż, ale mimo tego jechało się całkiem dobrze (tam, gdzie się dało, a żółty szlak ma to do siebie, że często się nie da, zwłaszcza o tej porze roku :-) Kamienna Twarz spokojnie sobie leżała lekko przyprószona śnieżkiem. Niestety czas się kończył, brutalna konieczność rannego wstania do pracy ciążyła i via Oliwa nastąpiła ewakuacja.

W następnym tygodniu wycieczkę lapidarną mus dokończyć - byle tylko pogoda znów tak dopisała...


Dodane 9 lutego 2007, 13:54 przez Wojtek

Fotorelacja uczestnika Wojtek


adampiotrowski, 10 lutego 2007, 18:12
ooo to w ktory dzien bedzie dokonczenie kamieni? tez w czwartek? :) ja wstepnie jestem chetny..
Wojtek, 12 lutego 2007, 11:43
hmm, myślałem wstępnie o środzie - do czwartku bez roweru można uschnąć ;-) ale może być i czw

szkoda, że zima sobie znów poszła, oj będzie błotko :-(
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (7)