na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » małe co nieco-Wzgórza Trójmiasta, 30 grudnia 2007


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.

Fotorelacja uczestnika Jaro


t.o.p.o.l., 30 grudnia 2007, 18:14
Relacji nie będzie.Już raz nabazgrałem referat i co? i gów........ . Powiadomiło mnie ,że opcja tylko dla zalogowanych.A w jaki inny sposób mogłem napisać relacje będąc nie zalogowanym.uhhhhh co za nedza
t.o.p.o.l., 30 grudnia 2007, 18:19
Dodam foty- i styka
t.o.p.o.l., 30 grudnia 2007, 18:20
ale za kare,dopiero jutro
Jaro, 30 grudnia 2007, 19:35
Topol nie nerwuj się rajdzik wypas pogoda dopisała .
Troche się zmęczyłem i o to chodzi mamy mieć radoche z jezdżenia .
U mnie na liczniku stukneło 90 km .
Troszke nam się fotki zmiksowały ;).
Do następnego rajdziku :).
TW, 30 grudnia 2007, 20:23
Topol,
1. napisz relację w dowolnym edytorze - najlepiej notatniku, sprawdź pisownię zapisz na dysk - swój DYSK :D
2. daj do sprawdzenia, cenzorowania itd., itp.
3. po zaakceptowaniu tekstu zaloguj się, wklej, wyślij i gotowe
TW, 30 grudnia 2007, 20:27
PS: pomyśl, chwilę i sam dojdziesz dlaczego: dostałeś komunikat, że opcja tylko dla zalogowanych :)
chyba, że akurat Ty masz wyjątkowego pecha :(
Wojtek, 30 grudnia 2007, 20:36
Topol, jeszcze się nie nauczyłeś, że przed wysłaniem czegokolwiek, co zajmuje więcej niż 1min pisania, należy użyć kombinacji Ctrl-A Ctrl-C? ;-)

Błoto było wszędzie zbetoniałe, czy gdzieś już odtajało?
Jaro, 30 grudnia 2007, 21:10
Błotko wszedzie zbetoniałe ja to wole chyba normalne ;).
Takie przeskakiwanie po koleinach to masakra jak są takie głebokie :).
Wojtek, 31 grudnia 2007, 9:18
Bójsięboga, Jaro, ty chyba w takim błocie dawno nie jeździłeś :-) Jak już z koleiną miałeś problem na sucho, to pewnie w stanie mokrym nawet buty byś w niej zostawił... Wróciłem wczoraj z Wieżycy po tułaniu się leśnymi drogami - rower czysty jak łza i suchy jak pieprz, nawet łańcucha nie trzebamuszę smarować! Gdyby nie beton, łańcuch miałbym kilka mm wyciągnięty, zębatki powykrzywiane od chainsucków, pół kilo śmierdzącego piachu w pokoju, hamulce do czyszczenia, buty i ochraniacze to totalnego czyszczenia - generalnie trzy godziny zabawy. Takie warunki jak wczoraj to sam mniód :-D

Swoją drogą mróz nieźle glebę trzyma mimo tylu dni na plusie. Nawet strumyk pod Wieżycą, mimo dodatniej temperatury, był zamarznięty
TW, 31 grudnia 2007, 9:22
Jaro, jak to na poligonie :(
przejdą czołgi i opancerzone co dzielnie niszczą las, potem zamarznie i z deptaka wśród drzew zrobią pustynię. Nazywa się to gospodarka leśna w TPK. Nie zdążymy jako pierwsi rozjechać wszystkiego kołami naszych śmiesznych rowerków.
Wojtek, 31 grudnia 2007, 12:39
z tą gospodarką leśną w TPK nie jest tak źle. Poza błotną masakrą od jesieni do wiosny (z przerwą na zimę taką jak teraz ;-) to efektów ich działań za bardzo nie widać. Przyglądając się starym mapom wychodzi na to, że lasu teraz jest i tak dużo więcej niż przed wojną (ze szkodą dla fajnych widoków ze wzgórz ;-)
Natomiast problemem, który jeszcze będzie się pogłębiał, są bladź ich mać "developerzy" i inni budowlańcy. W okolicy Krykulca (Gdynia) powstaje osiedle dosłownie metr ściany od TPK, i to jednej z ładniejszej części w Gdyni. O zbrodni na Dolinie Radości już chyba wszyscy słyszeli (dźwig chyba nawet znad morza widać). Estakada Kwiatkowskiego, choć piękna i potrzebna, to śmierć dla połowy gdyńskiego TPK. Pewnie z czasem, wraz z rozbudową osiedli za obwodnicą, będzie presja na puszczenie więcej tego typu autostrad w górę Wysoczyzny (na początek typuję przebicie czegoś w ciągu Chwarznieńskiej (czyli gdyński TPK w zasadzie przestanie istnieć) i jakiejś Spacerowej-bis)

:-(
Satan, 31 grudnia 2007, 16:43
Ja uważam, że w TPK jest totlany rozpiździaj. Na każdym szlaku sa koleiny głebokośći 70cm, i szerokośći 50cm, pełno galęzi, pni - burdel jakich mało. Może po prostu miałem pecha,że gdzie nie wjechałem tam był bałagan...
TW, 31 grudnia 2007, 17:47
"pracownicy leśni" działający w TPK działają jak Godzilla. Być może sprzęt jakim dysponują i normy ekonomiczne jakie im są narzucone powodują, że obraz zniszczeń po ich przejściu kojarzy się z apokalipsą. Niedawno w lasach obok Gdyńskich Karwin "budowano" kabel i postawiono słupki informacyjne. "Drwale" porozjeżdżali wszystko co na drodze i w odległości kilku metrów od skraju leśnych duktów. Wspomniane słupki, zieleń, poszycie leśne, mchy i co tam jeszcze było i żyło, utonęło w jeziorze błotnym, które zamarzło tak, że nawet przejście z buta jest niebezpieczne.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)