na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » szlakiem Źródła Marii i nie tylko, 13 października 2007



13-tego, jak to kurna 13-tego, dobrze nie nie wypadło na piatek ;)))
Wstaję, rano... łykam kilka witaminek... w końcu dzień wcześniej świętowaliśmy Dzień Nauczyciela ;)))
Emilka, moja kochana żonka, pyta: Kochanie jaka pogoda, bo cos mi się wydaje, że nie najlepsza....
Przez zaciśnięte zęby odpowiadam jej że coś dzwoni w parapet, by nie odpowiedzieć odrazu, ze pada deszcz. Jednak za chwilę dodaję, ale już sie wypogadza, więc za pewne zaraz sprawdzą się prognozy naszego sprawdzonego portalu ICM. Jemy zatem spokojnie śniadanko, z optymistyczną myslą, że zaraz aura się poprawi. Po chwili przyjeżdża po nas Jarek, jednak nic nie wskazuje na to by miało się poprawić.

W drodze na miejsce spotkania dzwoni Dropi, by zameldowac że już dotarł na start, i że nie jest sam. Emilka trochę marudzi, że z przodu nie ma błotnika i zaraz będzie cała brudna. Żartem dopowiadamy, że od brudu jeszcze nikt nie umarł, zachęcając ją tym miłym akcentem do kontynuowania drogi.

Na miejscu startu przed Karedrą Oliwską o dziwo niezły komplet ludzi, - 15 osób! Ooooo

Kilka minut po 10-tej ruszamy zmierzając ku Dolinie Radości, która dostała przydomek Doliny Rozpaczy, ze względu na długi monotonny podjazd ;))). Jedziemy całkiem spokojnie w górę Oliwskiego Potoku, po czym odbijamy w kierunku Diabelskiego Kamienia i Doliną Zajączkowskiego potoku docieramy do Owczarni. Jak na rozgrzewke, moim zdaniem była całkiem niezła...
Zanim jednak zdążyliśmy dobrze sie rozgrzać, przyszło nagłe ochłodzenie. Porywisty wiatr przywlókł ze sobą kłębiaste chmury i znowu zaczęło padać. W drodze do Nowego Światu korzystając z małego schronienia, jakie stanowiły długie i szerokie rury, podjęliśmy decyzję, że odczekamy deszcz. Gdyby nie jedyna płeć piękna w naszym szeregu z pewnością byśmy pojechali dalej...

Po ok.15 minutach gdy chmura przeszła, pojechalismy dalej by stawić czoło szlakowi Źródła Marii, który rozpoczął sie już w Osowej, przy stacji PKP. Od tego momentu przez niemalże 10 km, jechalismy kierując się czarnymi znaczkami na białym tle. No i tyle...

Jak chcecie przeczytać pełną relację z tero rajdu zapraszam na Rowerowe Trójmiasto
http://rowery.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=25398



Dodane 15 października 2007, 11:21 przez Krzysiek[GRT]

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Phantom

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Krzysiek[GRT]


Mxer, 13 października 2007, 21:30
realcji jeszcze nie ma, ale po fotkach z ftp... pogratulowac. Chyba wycieczka sie udala, no i jak ze milo zobaczyc Emile w kasku.. az niepozanalem :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (6)