na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Rajd nad jeziora Przywidzkie i Głębokie, 26 sierpnia 2007



Na rajd po ostatnie sierpniowe promienie słońca postanowiliśmy wybrać się nad jeziora Przywidzkie i Głębokie (jak mnie później uświadomiono, jezioro to ma nazwę Głęboczko, a na mojej mapie był błąd!).

Dwa dni przed wycieczką skontaktował się ze mną Frans z GRT - okazało się, że planują rajd w tym samym dniu, co my i również zamierzają urządzić popas nad Jeziorem Głęboczko. Powstała więc koncepcja zorganizowania wspólnego piknikowania obu grup.

Weekendowe prognozy pogody nie napawały optymizmem i już w niedzielę przed samym wyjazdem kilka osób (o słabszych nerwach ;)) wycofało się.

Na miejscu zbiórki przy plaży w Otominie zjawiło się mało liczne, aczkolwiek doborowe, grono najwytrwalszych rowerzystów: ja, Małgosia, Janusz i Krzysiek. :) Przyjechał także Mixer, ale na czterech kółkach, aby chwilę porozmawiać i pokazać nam przygotowywane projekty materiałów promujących turystykę rowerową - super inicjatywa! :)

Z Otomina pojechaliśmy przez Sulmin i dalej leśną drogą do Kolbud. Tutaj zatrzymaliśmy się przy cukierni na słodkie co nieco (mają w niej naprawdę rewelacyjne ciastka!). Potem chwilę czasu zajęło nam odnalezienie drogi do Babiego Dołu. Zlokalizowaliśmy ją tuż za torami po lewej stronie - wyłożona płytami, pięła się stromo pod górę. To miała być pierwsza z dość licznych na tej wycieczce górek.

Dalej nasz szlak wiódł do Buszkowy - najpierw gruntową drogą, a później asfaltem; głównie przez las. W Buszkowy, w poszukiwaniu Koziej Góry, wdrapaliśmy się niepotrzebnie na całkiem spory podjazd, by potem z niego z powrotem zjechać z zawrotną prędkością. :) Właściwa droga na Kozią Górę okazała się "kocimi łbami". I znów czekało nas mozolne wdrapywanie się, na dodatek po mało komfortowej nawierzchni.

Z Koziej Góry pojechaliśmy w kierunku Jeziora Przywidzkiego. Po kilku kilometrach pojawiły się oznaczenia zielonego szlaku, który dołączył z prawej strony i doprowadził nas do jeziora. Pojechaliśmy wyznaczoną trasą rowerową, północnym brzegiem jeziora, zaliczając zaraz na początku stromy zjazd po wybojach.

W Przywidzu zatrzymaliśmy się przy sklepie, aby zakupić kiełbaski na ognisko. Stąd, przez Michalin, dotarliśmy nad Jezioro Głęboczko. Trochę czasu i wysiłku kosztowało nas odnalezienie rowerzystów z GRT, z którymi umówiliśmy się na piknikowanie. Okazało się, że nie mieliśmy na myśli tej samej plaży. Na dodatek nie wiedzieliśmy, że wzdłuż jeziora wiedzie droga (na mapach jej nie ma!). No i po raz kolejny tego dnia wjechaliśmy na pokaźną górkę tylko po to, by zjechać z niej z powrotem. ;) Ostatecznie, dzięki wzmożonej komunikacji telefonicznej, udało się nam odnaleźć.

Na miejscu powitało nas siedem osób. To było bardzo miłe spotkanie - siedzieliśmy przy ognisku, piekąc kiełbaski, rozmawiając i grzejąc się w sierpniowych promieniach słońca. Aż w końcu czas było zbierać się do domu.

Wracaliśmy razem, zdając się w nawigacji na GRT - trzeba im przyznać, że znają wszystkie drogi i ścieżki w okolicy. :) Pojechaliśmy przez Marszewską Górę, wzdłuż rzeki Reknicy do Czapelska; dalej przez Przyjaźń i Sulmin z powrotem do Otomina. Po drodze trochę zaczął nas straszyć deszczyk, ale szybko przeszedł.

W Otominie zadecydowaliśmy, że zakończymy ten "integracyjny" rajd w knajpce na terenie stadniny koni, znajdującej się przy drodze do Szadółek. Na pogawędkach czas mijał szybko. I przegonił nas w końcu chłód nadchodzącego wieczora; czas do domu...

Super nam wyszła ta ostatnia, na pożegnanie wakacji, wycieczka. Dopisała pogoda i "piękne okoliczności przyrody". Mieliśmy okazję poznać koleżanki i kolegów, reprezentujących jedną z najbardziej znanych, a nie poznanych dotąd przez nas osobiście grup rowerowych Trójmiasta. :) Dziękuję za tak sympatyczne towarzystwo - wspólne piknikowanie i wspólną jazdę. Miło było Was spotkać. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zobaczymy się na rowerowym szlaku!

Przejechany dystans: 74 km

Zapraszam do oglądania zdjęć: http://rowerowefotki.fotosik.pl/albumy/257019.html

Iwona - TIR
http://rowery.skc.com.pl/

Mapka przejazdu obu grup:





Dodane 30 sierpnia 2007, 05:37 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Krzysiek[GRT]


Krzysiek[GRT], 29 sierpnia 2007, 21:00
Mi również, bardzo miło, że wreszcie mieliśmy okazję nie tyle co się spotkać, co po części zorganizować bardzo sympatyczny wypad razem. Chciałbym już z dniem dzisiejszym zaprosić Waszą grupę na niedzielny rajd podsumowujący okres wakacyjny. Wprawdzie zapowiedź jeszcze nie gotowa, ale bedzie najpóźniej jutro.
Pozdrawiam Was gorąco.
Krzysiek
TW, 29 sierpnia 2007, 21:27
hm... należałoby sprawie przyjrzeć się dokładniej !!!
Krzysiek[GRT], 15 września 2007, 1:09
Pełna relacja z wypadu jest na Portalu Rowerowym Trójmiasta:
http://rowery.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=24584
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (218)