na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [narty] Kaszubska Wyrypa: Jodłowno - Babi Dół, 2 stycznia 2011


Trasa wycieczki:
Jodłowno Marszewska Góra Ząbrsko Górne Borcz Mały Dwór Trątkownica (kurhany) Babi Dół

Jak to na dobrej wyrypie było dużo zróżnicowania, trochę nieznajomego i szczypta wyzwania. Sporo jechaliśmy przełajowo przez pagóry i otwarte przestrzenie. Bo wiadomo, przygoda czeka poza szlakiem :). Te przełaje dostarczyły najwięcej wrażeń dając swoiste poczucie swobody i wolności. Tylko na nartach zimą tak można ciąć na przełaj nie zważając na płoty, rowy i rzeczki (znaczy o tyle o ile by je pokonać). A na zakończenie wyrypy atrakcja polegająca na przekraczaniu ledwo trzymającego się i oblodzonego mostka na Raduni :). Obyło się bez ekscesów, ale podczas przeprawy ciepło myślałem o swoim zapasowym komplecie bielizny i ciuchów, który zazwyczaj zabieram ze sobą w plecaku :).

Co do warunków to z powodu ostatnich odwilży skończyły się łatwe i wszystko wybaczające warunki. Typowa pokrywa to szreń (łamliwa głównie) i przewiany gips na otwartych przestrzeniach oraz taki dziwaczny śryż ze szrenią w lasach. Techniki, które działały w puchowym grudniu teraz zazwyczaj bywały mało przydatne. Kto odpowiednio wcześnie tego nie zauważy to boleśnie może doświadczyć :). Górki, z których zjeżdżało się wcześniej bez mrugnięcia okiem, teraz często trzeba mozolnie pługować albo niekiedy wręcz pokonywać z buta po wcześniejszym odpięciu nart, gdyż szybkie toto i trudno skutecznie sterować na takim rodzaju pokrywy. Warunki niezbyt biegówkowe, zdecydowanie na sprzęt back country. Stalowa krawędź jest często w użyciu.

Zdjęć z wypadu nie ma zbyt wiele, bo ostatecznie byliśmy tylko we dwóch z Piotrkiem, a do fotografowania jakoś się widocznie nie palimy :).


Zapraszam na kolejne edycje Kaszubskiej Wyrypy :).


Dodane 2 stycznia 2011, 11:21 przez dracono

Fotorelacja uczestnika dracono

Fotorelacja uczestnika Piotrek


Piotrek, 2 stycznia 2011, 20:32
Niezapomniane wrażenia z przekraczania rzeczek, kanałów, ogrodzeń, pejzaży horyzontalnych Kaszubskiego Lodowca :-) Oberwało mi się nawet nad Radunią za rozpraszanie uwagi moim gadulstwem :-) i musiałem sobie cicho mamrotać pod nosem swoje pacierze :-) Kolejna wyrypa na której mogłem się znowu wiele nauczyć od Mistrza Zen ;-)
dracono, 2 stycznia 2011, 20:54
Piotrek, nie mistrzuj mnie tu bo zacznę upadać przejęty rolą ;/. I tak dzisiaj nowo testowane narty bez poprzecznie działającej łuski zachwiały mną nie raz ;|. A na mostku to byłem skupiony jak nigdy. Zdecydowanie nie miałem ochoty się skąpać tym bardziej, że człowiek pająk ze mnie żaden i takie łażenie po krawędzi potrafi mnie zestresować. Dzięki za miłe towarzystwo :).
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (6)