na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Szlachetna Paczka - finał, 11 grudnia 2010



Wypada mi zdać relację z Naszej zbiórki prezentów.

Otóż udało się nam naprawdę wykonać kawał dobrej roboty. W naszych 25 paczkach znalazły się środki czystości: proszki do prania, płyny, mydła szampony, kosmetyki dziecięce pasty do zębów szczoteczki. Żywność: konserwy mięsne, rybne, kilka kg. Maki, kaszy, ryżu, makaronu. Olej do smażenia. Słoiki z Nutellą, 12 l. mleka, płatki śniadaniowe, kisiele, budynie, słodycze. Ubrania: bielizna (nowa) koszule, swetry, spodnie, kurtki, czapki, szaliki, buty. Zabawki 2 deskorolki, rolki 2 samochodziki sterowane na baterię, wielki samochód i kosiarka dla 2 latka cała masa innych samochodzików, maskotek itp. Zeszyty szkolne, farbki, mazaki bloki rysunkowe. Z innych rzeczy: kołdra, poduszka kilka kompletów pościeli i ręczniki. Pieluchy. Vibovit, termometr.

Dziękuję Wam bardzo, za włączenie się do akcji. Każda paczka była starannie przygotowana. Rzeczy które przynieśliście nawet jeśli nie były nowe to wyprane i pachnące. Dziękuję za szacunek dla tych osób, za ładne opakowanie paczek, przygotowanie papieru kolorowego i myślenie o rzeczach, które nie były wymienione wśród potrzeb, a które dzięki Wam znalazły się w paczkach.

Udało nam się spełnić marzenia tych dzieciaków i ich rodziców, a mnie osobiście najbardziej cieszy myśl, że Św. Mikołaj istnieje :-).



Dodane 13 grudnia 2010, 04:39 przez Marta

Fotorelacja uczestnika Marta


Marta, 13 grudnia 2010, 13:43
Ach i zapomniałam o najważniejszym : pralka :-) otóż udało się dzięki zbiórce mojej koleżanki. Na pralkę złożyło się prawie 100 osób z jej firmy. Ludzie ci postawili sobie za punkt honoru kupić pralkę nową choć początkowo sugerowałam komis. :-)
Mxer, 13 grudnia 2010, 14:39
Dziękujemy Martusiu że udało Ci się to jakoś ogarnąć :)
Marta, 13 grudnia 2010, 14:52
Spoko. No i nie napisałam o pieniądzach. Wpłaciliście 600 zł które (wobec tego że pralką zajęli się inni) w całości wydałam na żywność, środki czystości i ubrania dziecięce.
psuja, 13 grudnia 2010, 15:41
Cudnie! Martuś, spisałaś się na medal :) Ty i wszyscy, którzy włączyli się w tę akcję :)

PS A co z kanapą? Udało się i kanapę dostarczyć?
Marta, 13 grudnia 2010, 15:43
Niestety z kanapy ostatecznie nie było :-(
Marta, 13 grudnia 2010, 16:11
Dostałam właśnie tel. od wolontariuszki, która paczki przekazała rodzinie. Podobno się popłakali ze szczęścia :-)
ubot, 13 grudnia 2010, 16:59
Martus, szacun... Jestes wielka!
Marzena, 13 grudnia 2010, 17:14
Siedzę w pracy i uśmiecham się do komputera... Nie sądziłam, ze uda się z tą pralką :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (13)