na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Winterfresh, 5 grudnia 2010



Pierwszy szok to taki że sprinter był o czasie, przez co nie zdążyłem wypić kupionej kawy i wsiadałem z obiema rękoma zajętymi- biada jak bym się poślizgnął.
Podróż bez sentymentów przebiegła spokojnie. Tylko informacja o zaspaniu Piotra trochę zdziwiła- nigdy tego nie robił. Z dzień wcześniej „zwerbowanym” Łukaszem ruszyliśmy zgodnie z planem o 9 ej z Luzina. Zima na całego, pięknie ośnieżone lasy, pół metrowe zaspy . Nie wszystkie odcinki zaplanowane do przejechania okazały się trafnym pomysłem.Zima doszczętnie zmienia krajobraz i wymusza inne warianty.Tak czy owak plan dotarcia do ujścia Piasnicy zrealizowaliśmy.
Tam gdzie tydzień wcześniej zakonczylismy przygodę z rowerowaniem po plaży,dziś je zaczeliśmy.Z Dębek przez kolejne 10 km po zamarzniętej plaży w okropnym wiatrem w twarz i śniegiem docieramy do Karwi.Plaża w pełni rozkleiła Łukasza, który zapomniał o zasadach bhp i pognał na zlamanie karku.Jak się potem okazalo skończylo się na lekkim stłuczeniu dłoni i skrzywionym rogu.Niczym kamień do karlingu ślizg miał prawie 10m.
Z Karwi powrot do Wejherowa to walka z marznącymi stopami i dłońmi.Wiekszość trasy to asfalt-jeśli wczoraj możny było tak o nim powiedzieć.

90km minęło i teraz siedze i myślę.................gdzie tym razem??


Fotografie niestety z telefonów


Dodane 5 grudnia 2010, 21:41 przez t.o.p.o.l.

Fotorelacja uczestnika Łukasz

Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.


Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (16)