na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Cztery wieże, 21 listopada 2010



Jak każdej niedzieli i tym razem wyjechać gdzieś trzeba było. Tym razem pomysłem było odwiedzenie platform widokowych w nadleśnictwie Strzebielino.4 takie budowle istnieją i je właśnie miałem zamiar zobaczyć. Wraz ze mną chęci nabrali również Agnieszka, Aneta, Gosia, Marek, Piotr. W zestawie 3+3 zaczęliśmy szukanie, błądzenie, improwizacje. Czasem na czuja, czasem wykorzystując przysłowie „koniec języka za przewodnika” wszystkie obiekty udało się odnaleźć. Mapa mało dokładna 1:100000 i punkty naniesione amatorsko mazakiem –wynik-trwało to dłużej niż się spodziewałem.

Każda z platform miała swoją małą tajemnice,mianowicie-co u licha ukaże się naszym oczom na jej szczycie.
Widoki fakt były,lecz do klarownych nie należały. Mgły a potem zmrok który jaz zapadał nie cieszył już tak bardzo.Latem...............mhhhhh.To było by coś.

Teren iście bajkowy. Mieliśmy pod dostatkiem górek, błota. Rowerki czasem prosiły na opa.
Oprócz platform objechaliśmy jeszcze Paraszyńskie Wąwozy-a co? Czasu było mnóstwo. Dziękuję ekipie za kręcenie, bez Was przecież wypad byłby totalna klapą. Aneta bowiem wykazała się nawigacyjnym nosem.

Do next,a


ps: O Byku co to Anete chciał wziąć na rogi niech opowie/napisze sama przestraszona.


Dodane 22 listopada 2010, 19:59 przez t.o.p.o.l.

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter

Fotorelacja uczestnika agataxc


marek_r, 21 listopada 2010, 22:02
Fotki dodane
Piter, 21 listopada 2010, 22:14
dzięuję wam za miłe kręcenie, było naprawdę super, a takie góry jak dziś na długo zapamiętam :D
sytuacja z byczkiem zabawna była :-)
gosikatka, 21 listopada 2010, 22:43
również dziękuję, w myśl hasła "okazja czyni złodzieja", postąpiłam, jak radziliście i ..umyty podwójnym karcherem Kubuś wygrzewa już miejsce w rogu pokoju , w nowej zaskakującej pozycji :)))
Wojtek, 22 listopada 2010, 20:55
wpółczuję uczestnikom, w bezpośredniej okolicy co najmniej dwie godne polecenia gospody - i żadnej nie odwiedzić?!?

PS. gwoli ścisłości, fundatorem wież i lokalnych szlaków jest Nadleśnictwo Strzebielino (oberforstera szukać w Luzinie), leśnictwo Godętowo to już inne włości
Super Mario, 22 listopada 2010, 21:52
Najedli się w Paraszyńskich Wąwozach, gospody to nie z Prezesem :)
Aneta, 23 listopada 2010, 6:51
Wódz zadbał o nasze podniebienia, były pyszne bułeczki :-) mniam - dzięki, natomiast ja starałam się jak mogłam, utrudniać dotarcie do wież i nie udało się!

och, a spotkanie prawie oczko oczko z pędzącym na mnie byczkiem..., zagotowało mi krew w żyłach i od razu było mi gorąco w stopy, a wcześniej marudziłam....
dzięki memu krzykowi byczek zmienił tor i uszedł z tej opresji cało :)
agataxc, 23 listopada 2010, 12:02
Zapomniałam Ci powiedzieć :D Nagrałam film z tym bykiem!! Coprawda skupiłam się na byku i szybko wyleciałaś z kadru, ale za to w tyle mam wspaniałe piski i krzyki:)))
Michał, 24 listopada 2010, 23:10
hmm, to ja współczuję tym, którzy nie zaznali smaku kanapki wwiezionej na Jelenią, po czym wepchniętej w rozradowaną jamę gębową, która to następnie przekazała smakołyk do trzewi wyprutych podczas wjazdu na rzeczoną górkę ;)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (52)