na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Inspired by Paff, 16 lipca 2007


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Jesion


ubot, 16 lipca 2007, 12:52
Asiu, fotki sa super! Rozmarzylem sie...
Agnieszka, 16 lipca 2007, 14:27
Asia, zdjęcia są piękne....Pozdrawiam :)
paff, 16 lipca 2007, 16:14
Zdjęcie słońca przez trawę, ... tego jeszcze nie testowałem. Ciekawy pomysł.
Phantom, 16 lipca 2007, 17:11
Najlepsza fotka to słońce wyłaniające się zza stoku górki :)
Reszta po prostu taka sobie. Pstrykać i jeszcze raz pstrykać wymyślając kompozycję, dbając o kadr. Nie bać się krytycznych ocen nie, przejmować się pochlebstwami .

Z drugiej strony zawsze podobał mi się Przemyśl ostro wciśnięty w dolinę Sanu :)
Janusz, 16 lipca 2007, 18:16
:)
Janusz, 16 lipca 2007, 21:10
podobno to bity informacji pobudzają ekran, drażniąc nerw wzrokowy . . .

Asiu :) fotki w albumie, pokazują nam Wielkie Żywe Uczucie, do miejsc Tobie szczególnie bliskich i dlatego Agnieszka napisała: "zdjęcia są piękne....". Wymyślanie kompozycji, dbanie o kadr to domena profesjonalistów fotografików - oczywiście można to doskonalić, ale potrzeba do tego odpowiedniego sprzętu i czasu na studiowanie literatury, lub miłego korepetytora, Phantom myślę, że sie nadajesz :)

Ta fototrelacja nie jest pierwszą, pokazującą Twoją tęsknotę, do miejsca Twojego dzieciństa. Pamiętam, że dawniej podobnie reagowałem na moją kolebkę na Warmii. Po 33 latach ważniejsze są dla mnie już inne miejsca, a szczególnie te, które zobaczyłem biorąc udział w sympatycznych rajdach na rowerq.
Pozdrawiam.
Janusz
Wojtek, 16 lipca 2007, 23:18
hmm, ładny ten Przemyśl, trzeba odwiedzić :-)
Niektórzy aż ze Świnoujścia robią to na raz:
http://www.amica.pop.pl/tour/
Z Gdyni powinno być łatwiej ;-)
Agnieszka, 17 lipca 2007, 0:21
Janusz- no dokonałeś prawidłowej interpretacji mojego odbioru fotografii. Gratuluję!:). Zabrałam głos, te cudne momenty uchwycone przez Asię przeniosły mnie na chwilę w inny świat..wywołały przyjemne odczucia, skojarzenia...Nie wiem, czy fotki są idealne pod względem techniki...ale treść, którą Asia chciała przekazać odbiorcy do mnie akurat przemówiła. Pozdrawiam.
Jesion, 17 lipca 2007, 12:05
Dziękuję za Wasze komentarze i pozdrowienia z drugiej strony Polski :)
Cieszę się, że niektórym podobają się fotki takie, jakie są.
Faktycznie, te zdjęcia zostały wykonane w bardzo dobrze mi znanych i bliskich mi miejscach. Zawsze, gdy przyjeżdżam do Przemyśla wdrapuję się na którąś z licznych okolicznych górek, aby spojrzeć z niej na miasto /i nie tylko/ położone w dolinie.
Dzięki konstruktywnej krytyce :) udałam się dzisiaj na wschodzik słońca już nie sama :)
Dodaję nowe zdjęcia do galerii i zapraszam do ich obejrzenia.
Ostatnie 8 zdjęć nie zostało przeze mnie wykonane, lecz przez mojego Towarzysza Podróży :)
Wojtku, naprawdę warto wybrać się w tutejsze strony. Zachęcam do tego :)
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia już niebawem! Asia
Phantom, 17 lipca 2007, 12:37
:)
Znacznie lepsze :)
Słońce już gdzieś nie umyka, a obniżenie linii horyzontu pozwoliło na zaznaczenie dominacji nieba, z najbliższą gwiadą na czele. :)
To tego na pierwszym planie wysuwa się jakiś ziemski obiekt, aby wiedzieć z jakiej planety fotka była robiona :)

Znacznie lepiej :)

Czasem tylko ogólny kadr za bardzo ścina najbliższy obiekt, ale widzę, że starasz się to skorygować i słusznie.Warto wziąść czasem znacznie szerszy kadry i niepotrzebne wyciąć w domu. W końcu przy obecnej obróbce cyfrowej ciemnia zamieściła się w komputerze :)

Czy ten portal miałby się zamienić w potal fotograficzny :)

W każdym razie nastąpiła radykalna poprawa zdjęć Asiu :)

Tak trzymać :)
Jesion, 17 lipca 2007, 14:42
No dobrze, Marku. Przekonałeś mnie. Opiszę pokrótce ostatnią trasę :) – która należy do moich ulubionych tras rowerowych :)

Dzisiejszy wschód słoneczka obfotografowaliśmy ze szczytu Kopystańki (541 m n.p.m.; na jej stoku leży opuszczoną wioska Kopyśno), do której dojechaliśmy najwygodniejszą dla nas drogą z Przemyśla przez Pikulice, Fredropol, Huwniki (tu zostaliśmy w nocy zatrzymani przez zaopatrzoną w latarki Straż Graniczną na kontrolę dokumentów – jak tak dalej pójdzie, to niedługo będę znała wszystkich strażników w okolicy), a później do Rybotycz. W Rybotyczach zostawiliśmy asfalt i wbiliśmy się żółtym szlakiem na szczyt Kopystańki.
Powrót do Przemyśla – najpierw czerwonym szlakiem do Bryliniec, później przez Olszany, na Zalesie, przez Prałkowce do Przemyśla.
Razem: ok. 65 km

PS Marku, Dziękuję za wszystkie uwagi :)
Phantom, 17 lipca 2007, 15:58
Aż do Robotycz trzeba było dojechać :D Nieźle :D Toż to w połowie drogi do Ustrzyk :D
Jesion, 17 lipca 2007, 17:23
Z Rybotycz jest łagodniejszy podjazd :D
Janusz, 17 lipca 2007, 23:44
Gdybym miał wybierać obrazek na ścianę to:

5836 - I miejsce - tajemnicze UFO wylądowało
5835 - II miejsce - śliczna firanka na okno
5821 - III miejsce - smutna roślinka

Pozdrawiam
Janusz, 17 lipca 2007, 23:52

PS: 5814 - to zdjęcie, chyba jak żadne z pozostałych, pozwala sięgnąć do świata będącego poza czasem i przestrzenią
Flash, 28 lipca 2007, 9:30
piękne fotki :)
piękny wschodzik :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (257)