na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Sylwester wzdłuż plaży, 31 grudnia 2010

- ślad dodał padre






Warunki wycieczki trafiły się nam jak na tą porę roku przecudne- niewielki mróz, słaby wiaterek, gwiazdy na niebie , brak innego towarzystwa i te piękne widoki na ujściu Wisły - rotująca kra na wodzie czy jej spiętrzone zwały na brzegu...
Na starcie stawiło się 28 osób, tyle samo + 2 które dołączyły się na końcu dotarło do mety w świetnych humorach, pieszo lub na rowerze
14- km trasę pokonaliśmy bez zakłóceń i dośc szybko,, o 23.30 byliśmy już przy sobieszewskim wejściu na plażę, pół godzinki trzeba było zaczekać na odbicie szampanów i całowanie się ze wszystkimi (miętowe, Alicja odkaziła wszystkich przed tym tic-tak ami;))
Później spacer do naszego agro by zagrzać się i pośpiewać przy ognisku/ kiełbaskach/pysznym żurku Asi/ bigosie Witka i moim/ cudownych trunkach itp..i tak dłuuugo jeszcze, po drodze część osób odjechała, my poszliśmy spać trochę po 4- tej.
Na drugi ( a właściwie ten sam) dzień większość osób poszła na kolejny spacer w kierunku Górek Wschodnich. Niestety nie wiem, co tam wyprawiali;), przeziębiłam się i wróciłam z Dorotą i Markiem do domu.
Bardzo dziękuję wszystkim za udział w moim skromnym pomyśle , wkład w imprezę, uśmiechnięte buzie po drodze , o północy i pierwszego dnia nowego , turystycznego roku, myślę, że świetnie to zaczęliśmy:)



Dodane 2 stycznia 2011, 01:40 przez yas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika krzyśko

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika padre

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika author


iwcia, 1 stycznia 2011, 19:53
Ale faaajnie było! :) Podziękowania dla organizatorki tej terenowej, sylwestrowej eskapady i dla całej wesołej kompanii, z którą pożegnałam Stary i powitałam Nowy Rok!
Super Mario, 1 stycznia 2011, 22:54
Było zajefajnie. Padre to Gość! Dopiero wróciłem z Balu Szooooook i zimno. Kto ma pomysł co dalej?
Alicja, 2 stycznia 2011, 8:52
Odespałam:) i teraz już przytomnie mogę napisać,ze fajnie było tylko za miast głowy kolano mnie boli!
Super Mario, 2 stycznia 2011, 10:39
Kierowniczka nam uciekła
i wycieczka się rozwlekła
W Nowy Rok część plażowała
A ta druga w knajpie rozrabiała

Impreza bardzo udana
I wręcz niezapomniana
Fifi, 2 stycznia 2011, 10:40
Dziękujemy serdecznie za wspaniałego sylwestra... ja i cała moja wesoła gromadka ;) Było suuuuuperowo :):) Gdzie za rok?:)
yas, 2 stycznia 2011, 10:42
Cieszę się, że się spodobało, bierz ich częściej ze sobą:)
Za rok do Gorzelni, Ania, już Wam zabukowałam miejscówki:)
Pablogoral, 2 stycznia 2011, 14:05
Było fajowo! Świetny pomysł na Sylwestra i znakomita paczka! Dzięki za towarzystwo! Przy okazji rozpocząłem sezon rowerowy ;-) Dojechałem koło 4 rano.
Marta, 2 stycznia 2011, 17:08
A myśmy się rozchorowali na dobre i przez to nie udało nam się złożyć Wam życzeń osobiście. Dlatego dopiero teraz: Wszystkiego co najlepsze w 2011 wielu wspaniałych wycieczek pieszych, rowerowych, biegowych, kajakowych itp. I żeby już tak zostało zawsze - wesoło i w towarzystwie :-)
DollyD, 2 stycznia 2011, 17:25
Było super! Yas jeszcze raz gratuluję rewelacyjnego pomysłu. Dziękuję za miłe towarzystwo i proszę o zabukowanie 1 miejsca na powitanie 2012 :)
Sieńka, 2 stycznia 2011, 18:35
Fajnie było. Dobrze,że nie zostałam w domu. Zapowiada się super turystyczny rok!!!
Sieńka, 2 stycznia 2011, 18:36
Yas- ale dla mnie miejscówka za rok też jest zabukowana?Grzeczna byłam:)
yas, 2 stycznia 2011, 18:39
jasne, Asia, bez Was zabawy nie będzie;)
Zdaje się czas szykować kolejną listę startową....:)
author, 2 stycznia 2011, 21:04
co tu dużo pisać, było zaje super, ekipa zgrana, taki NOWY ROK nawet mi się nie śnił, głowa jeszcze dzisiaj mnie bolała po wczorajszym wieczorku pozdro dla SUPER MARIO
krzyśko, 2 stycznia 2011, 23:48
Dominika, dzięki za zorganizowanie tej imprezy :)
Tuptało się bardzo przyjemnie :)
robo, 3 stycznia 2011, 16:55
Duzo by pisac, bylo zajefajnie. Oby czesciej takie wypady!!!!!!!!!!!!
Super Mario, 3 stycznia 2011, 20:37
Oj author, jak ja nie lubię Kolbud :((( Zmarzłem na kość i rano byłem nówka :))) Ale mały w czarnej koszuli był the best.
irenam, 3 stycznia 2011, 20:38
tempo jak dla mnie było wyczerpujące, ale było SUPER, dziękujemy za miłego sylwestra :) Oby teraz cały rok minął pod turystyczną gwiazdą.
Mxer, 3 stycznia 2011, 20:46
@irenam jezeli bylo wyczerpujace... to zapraszam na wiosenne manewry do swojej druzyny, takiego tempa napewno nie wyrobimy :)
yas, 3 stycznia 2011, 21:34
O, proszę, Marcin i Michał- na chwilę spuścić Was z oka i aż do Kolbud doszliście;P

@irenam –tak to bywa w dużej grupie, różne kondycje i wymagania, jednym było za szybko, drugim za wolno, w miarę udziału w wycieczkach wszystko się wyrówna, cieszę się, że razem wesoło dotarliśmy na miejsce, kolejne wypady z nami na pewno pomogą się zintegrować .
Na pocieszenie moje wrażenia po tempie pierwszej wycieczki z rwm dwa lata temu – „banda pędzących ( ale miłych) wariatów, nigdy więcej” ... i nigdy więcej nie przestałam ;)

Wczoraj znajomi dzwonili, ich wrażenia po wizycie na plaży w Sobieszewie o 23.00 ( byliśmy wtedy 3,5km dalej) - „ Dominika, a wiesz , że samochody po plaży w Mewie jeździły? ‘’ - a to nasze światełka były:)
Wrażenia gospodarzy- nigdy nie mieli takiej grzecznej ekipy :)
Dziękuję, bez Was by tak nie wyszło:)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)