na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Wycieczka kulinarna do Wyczechowa :), 3 października 2010

wycieczka kulinarna do Wyczechowa - ślad dodał adas172002





Piękna słoneczna aura skusiła całkiem sporą gromadkę amatorów niedzielnego "kręcenia" (gwoli ścisłości osiemnasty "uczestnik" dołączył do wycieczki na pięć minut przed jej rozwiązaniem ;)). Dodatkową zachętą była wizja obiadu w "Gościńcu dla przyjaciół" w Wyczechowie, gdzie jak wieść niesie, można bardzo smacznie zjeść. Niestety, jak się okazało, tylko nieliczni się o tym przekonali...

Trasa tak w zarysie: z Otomina "Bursztynowym Szlakiem" (który nam się czasem trochę gubił ;)) do Kolbud (tutaj postój przy cukierni i na uzupełnienie zapasów w sklepie), przez Babidół, potem (zmieniając nieco plany) do Czapelska i, trzymając się zasadniczo czarnego szlaku, do Borcza. A stąd "rzut beretem" do Wyczechowa na wyczekiwany już przez wielu obiad. Ups... W lokalu powitał nas kłębiący się tłum. Zniechęceni perspektywą długiego oczekiwania na zamówienie, postanowiliśmy wrócić do Borcza, gdzie w knajpce "Cztery Pory Roku" zjedliśmy smaczny posiłek (o wrażeniach smakowych z "Gościńca" może opowiedzieć trzech reprezentantów wycieczki, którzy zdecydowali się jednak tam pozostać :)).

Droga powrotna minęła szybko: przez Skrzeszewo, Przyjaźń, Niestępowo i Sulmin do Otomina.

Dziękuję wszystkim za fajnie spędzony dzień (Tomkowi dodatkowo za pilnowanie naszego rowerowego stadka na "zamku")! Przemiłe towarzystwo, słońce nad głową, leśne i polne drogi przybierające już powoli barwy złotej jesieni... Czego chcieć więcej? :)

Do zobaczenia znów na szlaku!

Trójmiejska Inicjatywa Rowerowa
http://rowery.skc.com.pl



Dodane 3 października 2010, 21:25 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika gosikatka

Fotorelacja uczestnika adas172002


Zbig, 3 października 2010, 22:34
Wycieczka była przepiękna - a jak piękna to widać w fotografiach Gosiatki, które, jak dla mnie, są po prostu powalające.
Niestety, nie mogłem zakończyć ze wszystkimi trasy, bo... za mało było treningu w tym sezonie. Pozostało wezwać posiłki i ewakuować się pojazdem silnikowym z Borcza. Szkoda.

Pozdrawiamy i dziękujemy wszystkim za towarzystwo.
Do zobaczenia na szlaku,

Zbig i Adam.
ori72, 3 października 2010, 22:58
Wyczychowo i pognalem na szzczyt Wieżycy;i złapalem kapcia na szpilceilce takij zwyklej?!szymbark ,krzeszna,ostrzyce,gareczyno ,somonino .kielpino,borcz,-dalej scigalem was;otomin kolo dębu17-47-pusto?116km
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (11)