na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » JJ Active Adventure Team - Yachting Croatia, 28 września 2010



Kolejny wypadzik tym razem stricte nastawiony na wodną przygodę w Bałkańskich klimatach. Na samym początku było trochę problemów organizacyjnych ale jakoś wszystko udało się pomyślnie doprowadzić do końca czyli radnosnego wyjścia w morze. Naszym jachtem jest DUFOUR GIB SEA 43 choć miała być Bavaria 46 Cruiser. Generalnie wolałbym ten drugi ale dla "spokoju ducha" godzę się na DUFOUR-a.

Specyfikację jachtu można znaleźć w linku:

http://jachty-zaglowe.pl/dufour-gib-sea-43.html

Dla porównania specyfikacja jachtu Bavaria 46:

http://jachty-zaglowe.pl/bavaria-46-cruiser.html

Pogoda dopisuje praktycznie przez cały wyjazd. Choć pogoda na żaglach oznacza zazwyczaj brak wiatru. Jednak dwa dni powiało trochę mocniej co skończyło się zbiorowym szpitalem polowym;) Choć nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło czyli świeżo zjedzonym śniadaniem zapewne pożywiły się liczne stworzonka morskie. A zapewniema że tego śniadanka w pierwszy dzień bujania nie zastało we mnie ani grama ..wszystkim podzieliłem się ze społecznością podwodną;) Drugi dzień "wiania" przynajmniej ja przeszedłem bezobjawowo. Jednak wstrzemięźliwość alkoholowa dzień wcześniej czyni cuda;)

Załoga podzielona była na 3 wachty: pokładową, kuchenną i sprzątającą. Ja swoje talenta w kuchni ograniczałem do zmywania garów tudzież obierania ogórków/krojenia pomidorów ..całą resztę robiły nasze zdolne Panie. Jak widać na jednym ze zdjęć wśród manu była nawet szarlotka upieczona w warunkach jachtowych za którą należą się duże brawa szefowej kuchni:)

Czas na jachcie upływał głównie na opalaniu, jedzeniu, rozmowach, zabawach słownych, grach towarzyskich, wodnym pluskaniu, zabawach z pontonem, foceniu ..a co poniektórym na spaniu;)

W portach chętni zwiedzali okolicę ..jeśli oczywiście było co zwiedzać gdyż postoje były nie tylko w dużych miejscowościach ale i w zacisznych zatoczkach z populacją mieszkańców liczoną na palcach obu rąk. Akurat dla mnie wszędzie było coś ciekawego i codziennie pkt. 6 rano na kacu lub bez obowiązkowy 3-5 godzinny trekking po okolicznych atrakcjach głównie przyrodniczych. Teren jest tak malowniczy że sam zaprasza aby się w niego zapuszczać. Górki mówiły do mnie ..wejdź na mnie ..woda ..wrzuć się we mnie ..co ja bez słowa sprzeciwu czyniłem.

Dorzucam jeszcze kilka krótkich filmików:










Ogólnie wyjazd bardzo udany ..i czas obmyślać kolejny ..radośnie podśpiewując..

..gdzie ta keja ..a na niej mój haft;)


Dodane 30 września 2010, 13:33 przez jj active

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika jj active


Super Mario, 28 września 2010, 19:44
Bardzo piękne zdjęcia, byłem w Chorwacji 10 lat temu, było bardziej dziko może. Byłem od Splitu na południe, autem ale aż za Dubrownikiem. Polecam samo południe następną razą, tam więcej piasku na plażach, nawet są plaże w jaskiniach. Ale chyba wiatr słaby, silniczek się napracował :) Bardzo fajne zdjęcia, szkoda że tylko 500 :)
jj active, 28 września 2010, 19:51
Dopiero 150 się wgrało ..w kolejce czeka jeszcze 400;) A wiało i to na tyle mocno żeby jeden z dni spędzić z głową wystawioną za burtą. Jakoś niespecjalnie byłem wówczas w nastroju do robienia fot;)
psuja, 29 września 2010, 23:12
No no :) Ładnie JJ-u, ładnie. I widoki ładne i nawet ekipa ładna Ci się trafiła ;) Mam nadzieję, że nie marudziłeś za dużo :D

Zdmuchnąłeś świeczkę na malutkim torciku, kiedy my opychaliśmy się w Paszczy? :)))
jj active, 30 września 2010, 12:33
Szpoko z okazji przypadającego w miedzyczasie 5-lecia oczywiście wspierałem was duchowo opijając się przy tym szampanem (czyt. winem musującym) tudzież innymi wyrobami akcyzowymi (akurat akcyzy nie posiadających) ..nosząc przy tym firmową koszulkę ..co zapewne można zauważyć na zdjęciach:DDD
Mxer, 30 września 2010, 22:19
zatkalo mnie...
Łukasz-ewski, 1 października 2010, 1:45
...no ładnie ;)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (20)