na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Wschód Słońca na Wieżycy, 21 sierpnia 2010

Gdańsk Chełm - wieża widokowa Wieżyca - ślad dodał Mxer





Akcja pod kryptonimem fjasko


Z początku spontan zdawał się mieć racje bytu i szanse powodzenia. Ze względu na mój hendikap po 2 nieudanych próbach Czwartkowego Błądzenia porosiłem Agi o założenie wycieczki. Jak ja bym założył znowu by się pewnie nie odbyła.

Plan był dość prosty, popularny w latach wcześniejszych, niezbyt skomplikowany w realizacji i do tego wszystkiego miał poważną wadę... był atrakcyjny.

Wiele razy podążaliśmy tam czarnym szlakiem, czy innymi bardziej leśnymi drogami, teraz plan był taki, aby zrobić to jak najmniejszym kosztem sił. Agi ostatni raz siedziała na siodełku w maju, a moj max. w tym roku to 80 z Yas po asfaltach. Innych uczestników z racji późnego dodania wycieczki oraz niedzielnego spływu Topola się nie spodziewaliśmy.

Ładowanie sakw przebiegło sprawnie, wzięliśmy tylko niezbędne rzeczy i na miejsce zbiórki, które oczywiście ustawiłem pod siebie, czyli stacja BP na Chełmie. Był plan, że jak nikt się nie pojawi to może na Hel się wybierzemy. Już za dnia zapowiedział
się Vilku. Więc jednak Wieżyca.

Na miejsce zbiórki poza zapowiedzianymi osobami stawił się również Łukasz (Ucho).

Pełni zapału ruszyliśmy wcześniej zaplanowaną trasa w czarnej skrzynce. Otomin, 3min przerwy, poprawienie tego i owego, Sulmin, kładka na czarnym, Łapino 5min przerwy. Miejscowi blokersi widząc na niebiesko ubraną Agi zapytali się czy to policja jest u nich rowerem ?

Wzdłuż jeziora i w prawo. Pierwsze prawo nam nie odpowiadało, skręciliśmy w kolejne. Potem krzyżówka i Vilku mówi że w prawo jest błoto, patrzę na skrzynkę, na wprost też dojedziemy i nie wygląda źle. W czarnej skrzynce... rzeczywistość pokazała nam błotne kałuże szerokości drogi niezbadanej głębokości, zaniki ścieżki i takie tam.. nie ma co opowiadać :)
W Borczu zameldowaliśmy się koło 2 nocy. Kawa, żurek, co kto lubi. Uzupełnienie zapasów i asfaltem w kierunku Szymbarku. Z głównej w prawo, na parking, mała przerwa (mnie skórcze zaczęły łapać) i weszliśmy sobie spokojnie w górę pod wieżę.
Rowerki zostawiliśmy na dole pod schodami i przemknęliśmy przez zamkniętą furtkę. Wspięliśmy się na górę i ups... jakaś młoda parka wpadła na ten sam pomysł co my. Oni w kocyk owinięci myśleli że będzie romantycznie, a tu banda w kaskach i stukających spd-ach.
W czasie walki Adamka Ucho pilnie śledził walkę i informował nas co się dzieje na ringu. Jego informacje potwierdzane były przez smsy Topola, który również nie omieszkał nas informować o losach naszego rodaka.

Ze wschodu nic nie wyszło, zachmurzenie. Słoneczko pojawiło się dopiero koło godziny 7 czyli 2,5h po wschodzie.

Korzystając z zaproszenia na śniadanie chcieliśmy odwiedzić Kalinosię i Maria, ale 5:40 to chyba było za wcześnie :) Nie chciałem obudzić Antosia wiec nie dzwoniłem nachalnie. Pojechaliśmy w dalsza drogę. Po jakiś 8km dzwoni Kalinosia, ale my już obrali azymut. Drogi w skrzynkach jak zwykle nie zgadzały sie z rzeczywistością, ale swego dopieliśmy.

Na licznikach "marne" 95km tej nocy na Agi i na mnie zostawiło wrażenie aż do wieczora. Ucho i Vilku wyglądali jakoś tak... świeżej :)

Więcej o trasie mówi na pewno ślad, było bardzo miło. Towarzystwo, pogoda (włącznie z niezapowiedzianym 15min deszczykiem) wszystko było tak jak należy, czyli na luzie i z uśmiechem :)


Napisał: Mxer



Dodane 22 sierpnia 2010, 14:01 przez Agi

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Agi


Agi, 22 sierpnia 2010, 16:51
Dziękuje uczestnikom za przybycie, wspólne rowareowanie i wytrzymywanie mojego zamulania :). Do następnego :)
ubot, 22 sierpnia 2010, 17:25
Noo, widze ze kol. Lukasz rozkrecil sie. Mamy kolejnego zainekowanego, cykloza. Lukasz, czy Ty wiesz ze to nieuleczalne...
Janusz, 22 sierpnia 2010, 17:59
uleczalne :)
Stefan, 23 sierpnia 2010, 7:55
nieuleczalne...
Vilk, 23 sierpnia 2010, 11:17
Fajnie było :) A jak mi piwo w sobote rano dobrze smakowało :D
Vilk, 23 sierpnia 2010, 11:18
nie w sobote tylko w niedziele mialo byc :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (5)