na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Wałami wzdłuż Motławy i Raduni, 18 sierpnia 2010



Tematem kolejnego wypadu po pracy były Wały Motławy i Raduni. Przejeżdżamy często nimi tranzytem jadąc na Żuławy , nie wiemy jednak że są one świetną alternatywą dla zatłoczonych miejskich ścieżek rowerowych.
Z miejsca zbiórki w 7-mio osobowym składzie ruszyliśmy Rowerowym Szlakiem Motławskim w kierunku Wiśliny. Na wysokości budowanej obwodnicy Gdańska trafiamy na objazd i nadkładamy gdzieś około kilometra. Tu spotykamy też dwóch rowerzystów z Chełmu , którzy wracali z Osieka k. Starogardu Gdańskiego. W Wiślinie zajeżdżamy pod dzwonnice a potem pod sklep. Po uzupełnieniu zapasów w siąpiącym deszczu jedziemy tym razem pieszym Szlakiem Motławskim do Miejsca gdzie spotykają się Radunia i Motława. Tu witamy Radunie i zmierzamy w kierunku Lipiec. Po drodze oglądamy niby skansen maszyn rolniczych , oraz kilka zabytkowych domów. W Lipcach wjeżdżamy na wał wzdłuż Kanału Raduni i zmierzamy nim do Centrum. W Oruni opuszcza nas Jordan a na wyskości Cienistej Zbyszek , który pognał na Chełm. Wycieczkę zakończyliśmy przy dworcu PKP Gdańsk Główny


Dodane 19 sierpnia 2010, 12:41 przez WOJT

Fotorelacja uczestnika WOJT


kacperek, 18 sierpnia 2010, 22:52
A cóż to za nowa koleżanka? :]
Iwona, 18 sierpnia 2010, 23:05
Moja córka :) jeszcze nieletnia.
kacperek, 18 sierpnia 2010, 23:26
Aha :) Ładna po mamie :)
psuja, 19 sierpnia 2010, 8:58
:))))))))))))))))
Zbig, 19 sierpnia 2010, 9:29
Pozdrawiam wszystkich uczestników - właśnie dołączyłem do RwM (ten w niebieskiej koszulce :) )
Sieńka, 19 sierpnia 2010, 10:41
Również pozdrawiam wszystkich uczestników.

Zbyszka ochrzciliśmy ( znaczy zrobił to deszcz padający podczas naszej wycieczki, bo Wojtek nie pozwolił nowicjusza wrzucuć do Raduni :)) ). Mamy nadzieję, że się podobało i jeszcze nie raz będziesz uczestniczył w rwmowskich wyprawach:)

Generalnie było bardzo wesoło, bo z Wojtem po prostu inaczej być nie może. Nigdy wcześniej nie byłam w tamtych rejonach, także tym bardziej jestem zadowolona z uczestnicta.

Opowiem Wam jeszcze anegdotę z tej wyprawy.: Była z nami jak zauważył Kacperek - Julita, córka Iwony. Julita należy do reprezentacji Polski w kolarstwie ( dokładnie w jakim to napisze Iwona, bo ja sie nie znam). W Polsce nie ma sobie równych a w Europie należy do ścisłej czołówki. Podczas postoju pod sklepem Wojt nie będąc wtajemniczonym w osiągnięcia Julity, stwierdził,że jak dziewczyna pojeździ z nami trochę, to Jej się też jazda na rowerze spodoba:)

Jeszcze raz wielkie podziękowania dla organizatora. Ponownie było fachowo i wesoło. Do następnego:0
WOJT, 19 sierpnia 2010, 21:27
Dziękuje bardzo wszystkim uczestnikom wycieczki za uczestnictwo , a tobie Sieńka za bardzo miłe słowa w kometarzu , mimo że to tylko słowa to zachęcają one do dalszego działania , czyli dalszej organizacji takich wypadów w środku tygodnia. Miło było z wami spędzić ten czas. Przynajmniej nie siedziałem w domu przed telewizorem. Do zobaczenia na następnym wypadziku. Myśle że tym razem objedziemy obiekty sportowe w Gdańsku. Oczywiście nowa hala to punkt obowiązkowy na tej trasie. Jeszcze raz wielkie dzieki i do zobaczenia
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)