na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Rowerowymi ścieżkami przyrodniczymi Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego , 25 lipca 2010



Paskudne, ciężkie chmury o poranku były dla niektórych próbą nerwów, lecz kto wyruszył w trasę, chyba nie żałował (deszcz zmoczył nas tylko troszkę w okolicach Wdzydz, za to po południu aura wynagrodziła nam to pięknym słońcem). Rowerowe ścieżki Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego to rewelacyjny teren (zwłaszcza po deszczu, który utwardził dość piaszczyste fragmenty dróg) - ścieżki wiodły nas przez lasy, łąki i pola, wśród śródleśnych jeziorek i torfowisk, brzegiem wielkich jezior wdzydzkich...

Spod dworca w Kościerzynie wyruszyliśmy niebieską przyrodniczą ścieżką rowerową "Kościerzyna - Wdzydze Kiszewskie" przez Szarlotę, Lizaki (gdzie odszukaliśmy uroczy kościółek przeniesiony tu z Tyłowa), wieś Juszki z zabytkową zabudową (tuż za miejscowością Alicja wypatrzyła Torfowisko Strupino) do Wdzydz Kiszewskich. Tutaj wdrapaliśmy się na pachnącą jeszcze nowością 36-ścio metrową wieżę widokową, z której roztaczał się rewelacyjny widok na krzyż jezior wdzydzkich.

Z Wdzydz kawałeczek czerwonym szlakiem, by zaraz wskoczyć na żółtą ścieżkę "Schodno - Wdzydze Kiszewskie". Przez Czarlinę, Przerębską Hutę (tutaj drewniany most na Wdzie przy ujściu rzeki do Jeziora Radolne). W okolicach Jeziora Słupino zmieniliśmy kolor ścieżki na czarny ("Pętla Lipno"), a nad Jeziorem Lipno odnaleźliśmy platformę widokową. Później czekał nas nieoznakowany fragment trasy - "łącznik", którym dojechaliśmy do czerwonej ścieżki "Pętla Przytarnia", która miała nas doprowadzić do Wiela. Po drodze była jeszcze do zdobycia góra Chełmice i zjazd wąwozem. A później już wyczekiwany przez wszystkich obiad w restauracji w Wielu. Naprawdę pyszny. Naleśniki z jagodami, czy placki ziemniaczane wywoływały prawdziwe okrzyki zachwytu. :)

W drodze powrotnej wdrożyliśmy "plan awaryjny". Ponieważ czasu było coraz mniej (a niektórzy musieli zdążyć na pociąg w Kościerzynie), postanowiliśmy zrezygnować z rowerowych ścieżek przyrodniczych i wracać wzdłuż Jeziora Wdzydzkiego zielonym szlakiem rowerowym. W Przytarni skusiło nas słońce i piękna plaża nad jeziorem - zatrzymaliśmy się na kąpiel. Część osób, nieprzygotowana na takie atrakcje, pływała w strojach kąpielowych zastępczych. ;) Po kąpieli z nowymi siłami i w całkiem niezłym tempie popedałowaliśmy dalej - przez Joniny Małe, Wygodę, Rów, Przerębską Hutę, Czarlinę do Wąglikowic. Tutaj osoby spieszące się na pociąg pomknęły asfaltem do Kościerzyny, a reszta potoczyła się czerwoną ścieżką "Szlakiem Pięciu Jezior", a potem leśnymi duktami do znanego nam już niebieskiego szlaku, który zaprowadził nas z powrotem do Kościerzyny.

Dziękuję wszystkim za świetną atmosferę, za uśmiechy na twarzach, za wsparcie w nawigacji, Mirce - za "zamek", a Emilowi wielkie podziękowania za odnalezienie mojej bluzy! :-* Do zobaczenia znów na szlaku!

Trójmiejska Inicjatywa Rowerowa
http://rowery.skc.com.pl


Dodane 26 lipca 2010, 03:36 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika gosikatka

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Sieńka


ori72, 25 lipca 2010, 23:41
XTR-a!
Alicja, 26 lipca 2010, 16:50
dzięki za wycieczkę:) w innym bardziej słonecznym terminie pokonać te piachy to byłaby masakra!
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (13)