na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [Było] III Rowerowy Rajd BRDY , 14 czerwca 2010

- ślad dodał Zdzisław




« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika paff

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.


ubot, 14 czerwca 2010, 17:27
Wyborne!
wwp, 14 czerwca 2010, 21:16
ja bym rzekł - wyborowo ! wręcz
Kasia, 15 czerwca 2010, 10:23
Fajny piknik, ale szczerze - dużo asfaltu. Rozumiem, czemu tak zrobili na trasie turystycznej. Ale MTB zamiast wydłużać o kolejne pętle asfaltu, powinni poprowadzić po prostu na krótszym dystansie lasem. ech, takiego szosowego wyścigu MTB jeszcze nie widziałam :)
no saint, 15 czerwca 2010, 15:16
Byłem,widziałem i jadła smakowałem :)
Impreza świetna,bardzo dobrze zorganizowana pod każdym względem w szczególności logistycznie. Rzadko spotyka się takie zaangażowanie.Takie rajdy na pewno bardzo integrują środowisko dotkniętych tą "chorobą " :)
Co prawda nie są to tereny dla lubiących nasze kaszubskie górki a w szczególności podjazdy na nie :) ale równie urokliwe z pięknymi miasteczkami.
Polecam wszystkim :)
mudia, 15 czerwca 2010, 16:12
Organizacja jak dla mnie bardzo nierówna. Z jednej strony świetnie zorganizowane zaplecze, medycy, transport, "profesjonalni" fotografowie i impreza na zakończenie każdego etapu. Wcale nie jest tak łatwo to zorganizować i jestem pod wrażeniem.

Z drugiej jednak strony kilka wtop Orgów. Pomyłka nawigacyjna Orgów... cóż każdy może się pomylić (tym razem przypadała jedna wpadka na każdy z etapów), ale Ci co pojechali całą trasę mogli poczuć się trochę oszukani.
Zabrakło koszulek, które wliczone były w cenę udziału w rajdzie. Niby tylko kawałek bawełny z nadrukiem, ale jak za coś płacę, to chciałbym to otrzymać :( Czy tak trudno było rozdawać je wg listy startujących, lub podpisać markerem na foli numery startujących? Inną sprawą jest to, że ktoś pobrał koszulki, które mu nie przysługiwały (stąd braki w ilości koszulek), a na to jest już odpowiednie określenie :(
No i końcowa mowa Orga na scenie w Bydgoszczy... Te <b>250km tylko w terenie</b>... po co tak "koloryzować"?

W zasadzie jestem zadowolony z rajdu, ale te kilka wpadek psuje ogólne wrażenia po imprezie, bo można było ich w prosty sposób uniknąć.
no saint, 15 czerwca 2010, 19:23
Mudia, GPS sa zawodne nie ma to jak mapa i kompas :):):)
Mxer, 15 czerwca 2010, 19:55
Adamie roznica miedzy mapa a gpsem jest taka ze majac gpsa zawsze wiesz gdzie jestes, a majac mape ciagle tylko przypuszczasz :)
no saint, 15 czerwca 2010, 20:20
Michale co do określania lokalizacji, zgadzam się z Tobą lecz co do wytyczania tras i prowadzenia niestety nie :) A tak na marginesie ,zawsze wiem gdzie jestem - zawsze na rowerze i w większości w lesie :):):)
Mxer, 15 czerwca 2010, 20:43
Niestety Adamie, nie używasz wiec nie zdajesz sobie sprawy co moze zrobic dobra mapa w lesie.

To ze ktos sie gubi z navigacja, ja moge jedynie nazwac "ofiara losu". Z GPSem, nie da sie zgubic i zabladzic, poprostu nie da !

Jezeli chcial bys kiedys zobaczyc jak to dziala, zapraszam w regiony ktorych nie znasz z widzenia. Pokaze Ci na czym magia tej skrzynki polega :)

Przy okazji, pokaze Ci jak sie planuje trase do nawigacji, jak sie nawiguje po niej.

Jezeli chcesz sie relaksowac prowadzac wycieczke, nie czuc na sobie presji zwiazanej z tym czy dobrze jade... nawet E. da sobie z tym rade... o, to jest plan. Uwierzysz w moc navi jak nastepna zaplanowana przez Ciebie wycieczke poproawdzi Elwira (jak na niej bedzie) z moimi wskazowkami przy uzyciu Garmina ? :)
mudia, 15 czerwca 2010, 20:48
Problem nie leżał w GPSie, ale w tym, że niektóre punkty z mapy nie pokrywały się z ich rzeczywistym położeniem w terenie, a wskazówki dawane przez obsługę rajdu (i oznakowanie na szosie) były sprzeczne z informacjami, które wynikały z mapy. W skrócie mówiąc słuchając wskazówek obsługi pojechaliśmy w złym kierunku. Zaznaczam, że pojechaliśmy źle w pełni świadomi błędów (a nawet po długiej dyskusji z obsługą), bo w grę wchodziła możliwość, że mapa jest nieaktualna i w ostatniej chwili zmieniono przebieg trasy.
no saint, 15 czerwca 2010, 22:08
Każdy ma pewnie racje :) ja i tak wolę zestaw mapa - kompas :) Po pierwsze bliżej natury ,po drugie traktuje to każdorazowo jak wyzwanie co wpływa pozytywnie na czujność Po trzecie świetna zabawa Po czwarte nie lubię gdy mnie ktoś wodzi za nos :):):) i co najważniejsze nie potrzebuje baterii które mogą się rozładować i wtedy nawet technologia NASA mi nie pomoże a słońce , księżyc lub inne znaki na ziemi i niebie wcześniej czy póżniej będą mi pomocne :):):) Co zaś dotyczy zaproszenia Michale chętnie się wybiorę na Twoją wycieczkę ,jak zawsze zresztą :):)
paff, 15 czerwca 2010, 23:23
Jedyne co można zmienić w tym rajdzie i na co można kręcić nosem to trasa MTB, mapka formatu A3 skala 1:50 punkty poustawiać na przecinkach lub inny charakterystycznych miejscach do których można dojechać rowerem i będzie rewelka, poza tym organizacje super, jedzenie w bufetach do wyboru do koloru, świeżutkie drożdżówki z Koronowa cud miód, długo je będę pamiętał : ))) logistyka i zabezpieczeniem perfekcja.
Byłem, jeździłem dobrze się bawiłem.


Co do orientacji w terenie to nigdy nie wiem dokładnie gdzie jestem a i tak trafiam gdzie chcę. Gps fajny gadżet o ile w nocy daje pozorną przewagę w dzień gdy widoczność jest na kilka kilometrów staje się balastem. Przez 3 lata używania 60CSx jakoś nie powalił mnie swoimi możliwościami ... i całe szczęście bo jak bym używał tego ogłupiacza to do tej pory to w życiu nawigacji bym się nie nauczył a co gorsza bym się od niego uzależnił. Dziś mam gps-a wiem gdzie jestem, jutro go nie mam i nie wychodzę z domy bo zabłądzę.
Przydatność do precyzyjnego poruszania się zawsze można sprawdzić po takich rajdach jak Darżlub czy Manewry najlepiej na trasach, b. trudnych i wyżej gdzie stowarzysz stoi co 50m ... życzę powodzenia : ))). Mapa + umiejętność jej czytania objedzie gps-a jak chce.
Kasia, 16 czerwca 2010, 8:45
Paweł, nie byłeś na całej imprezie, to się nie wypowiadaj. Nie jechałeś 2 dni w MTB nie ścigałeś się, nie byłeś na oficjalnym zakończeniu i nie znasz sprawy punktu czwartego.

Czytaj ze zrozumieniem: MAPA I OZNAKOWANIE TRASY PRZECZYŁY SOBIE w drugim dniu. Wybacz, ale nie jestem Elwirą i wiem, kiedy taka sytuacja zachodzi. Nie potrzebuję GPS, żeby coś takiego zauważyć.

Z tego powodu kilka osób, bynajmniej nie my, zostało poszkodowanych (np. najszybsi panowie w grupie; całe szczęście i tak wygrali - szacunek dla nich).

Powiedziałabym tu kilka innych słów, może nie o głupocie, ale bufonadzie, ale szkoda czas tracić.
Przydałoby się i kilka o hipokryzji, bo jakoś dziwnie słyszałam wśród waszej grupy narzekania na to, że trasa nudna.

Krystianowi dziękuję za info o imprezie i cieszę się, że w tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego, żadne kłopoty techniczne nie zatrzymały mnie. Podjadłam sobie drożdżówek, pogadałam z fajnymi ludźmi, miałam okazję jechać przez parę ładnych kilometrów na kole TransCarpatia Finisher i płuc nie wypluć, a także wygrałam parę ładnych złociszy na części rowerowe. Poza wpadkami z punktami i dziwnej przemowie pana Zbigniewa na koniec, nieźle. Możliwe, że pojedziemy i w roku następnym.
Marta, 16 czerwca 2010, 9:06
Oczywiście każda kulturalna rozmowa musi się przerodzić w pyskówkę. Może byście uważali na słowa i nie wycierali sobie nosa osobami trzecimi.
Kasia, 16 czerwca 2010, 9:34
Pyskówka - ależ tak. Bardzo nieprzyjemna sprawa.
Tylko niestety nie zaczęła się dziś, ale wczoraj. Całkowicie niepotrzebnie. Paweł po prostu za wszelką cenę chce przeforsować stanowisko, że jego punkt widzenia to ten jedyny właściwy, nie zważając na to, że punkt widzenia zależy od przysłowiowego punktu siedzenia. I tyle, kończę, bo pyskówek nie lubię.
no saint, 16 czerwca 2010, 11:35
Kasiu nie sądzę aby nasza wczorajsza rozmowa nosiła znamiona pyskówki,wymienilismy jedynie poglądy dotyczące sposobów i urządzeń do nawigacji a juz na pewno nikt nie sprowadzał tego do personali . Trasę jak wiesz doskonale I dnia zrobiliśmy "MTB" z dużym przymrużeniem oka ,nazwałbym to raczej jazde od punktu do punktu a dnia drugiego trase "turystyczna " która różniła sie wyłacznie dwoma punktami PK 2 w poblizu L.Wandowo i PK 3 w m.Klonowo a ten kontrowersyjny PK 4 mieliśmy wspólny i był wporzo .Dodam tylko,że mielismy obie mapy i Waszą MTB i turystyczna ,reszta rajdu była taka sama dla obu tras :) Ale widocznie było cos na rzeczy skoro ma tu zastosowanie stare powiedzonko :) "uderz w stół a nozyce same sie odezwą " :) A co do Elwirki to jak mi sie dobrze wydaje a jechałem wraz z Nią to jechała świetnie biorąc pod uwage fakt iż kilka razy nas mijałaś aby pózniej ponownie znależć sie na tyłach :):):) ale cóż moze mi sie wydawało :) Rajd wart polecenia i uczestnictwa :):):)
mudia, 16 czerwca 2010, 11:37
Jeśli chodzi o Rajd, to powiedziałem już wszystko, ale wiedzę, że nie wszyscy rozumieją zasady posługiwania się GPSem. To wbrew pozorom nie jest urządzenie dla tępych i nieobeznanych z nawigacją. Tak można jeździć sobie po mieście, gdy słyszymy tylko "skręć w prawo, lewo i wjedź prosto w drzewo". Geniuszem nawigacji może nie jestem, ale mapą i kompasem potrafię się posługiwać, a GPS wcale nie niszczy tych umiejętności. Mapę papierową mam zawsze ze sobą, ale służy ona ustaleniu trasy, a nie gdzie mam wykonać najbliższy skręt. Wolę obserwować to co jest w około mnie niż tylko wpatrywać się w mapę. Poza tym mam jakiś "wstręt" do mapnika, bo zakłóca piękno mojego roweru :P W środku lasu, wśród przecinek, z GPSem zawsze jeździło mi się lepiej niż z samą mapą. Co więcej GPS pozwala zapisać ślad wycieczki, zaznaczyć na bieżąco ciekawe miejsca ect. Potem nie ma problemu ze znalezieniem fajnej ścieżki, czy jakiejś ładnej miejscówki. Można też bez problemu takie informacje przekazać komuś w postaci śladów, POI etc.

Na sam koniec, nie wiem jak inni, ale ja bardzo lubię wiedzieć, gdzie dokładnie jestem, bo daje mi to komfort psychiczny i pozwala cieszyć się z wycieczki, a nie martwić, że spóźnię się na ostatni pociąg z Mazur tylko dlatego, że pomyliłem drogi :/

Zawsze używam komba GPS i mapa papierowa i jestem zadowolony, ale każdy ma prawo jeździć jak mu się podoba :)
Krystian, 16 czerwca 2010, 12:07
Witam wszystkich i jeszcze raz dziękuję że pomimo trudów związanych z dojazdem wzięliście udział w rajdzie. Kasia - muszę stwierdzić że Twoje uwagi są nie na miejscu ,zwłaszcza wygrywając nie małą nagrodę .Przykro się robi poprostu i ręce opadają jak się to czyta .Niestety jako człowiek związany z RowerowąBrzozą muszę się odnieść do tych uwag:" takiego szosowego wyścigu MTB jeszcze nie widziałam :)" . Powiedz mi w jakich to jeszcze wyścigach MTB brałaś udział ? z tego co wiem Wejherowo ? W pierwszej edycji rajdu trasa została poprowadzona lasami to część ludzi narzekała na piachy . Wyścig ten z względu na dystans musi być szybszy i tak poprowadzony aby etapy kończyły się o przyzwoitych porach ,a trasa turystyczna pokrywała się w miarę z MTB ze wzgledów logistycznych .Z tego co wiem niema drugiej takiej 2 dniowej imprezy w Polsce gdzie można startować całymi rodzinami i każdy znajdzie coś dla siebie. Jakoś nikt ze ścigantów z Bydgoszczy którzy startują na imprezach w całej Polsce nie narzeka na ich forum.Czepiać się mowy na koniec, no ludzie dajcie spokój !!!Mam nadzieję że Zbyszek tego nie przeczyta ,który póki co zaczął już przygotowania do organizacji kolejnej imprezy. Temat koszulek ,niestety trzeba będzie tak zrobić aby rozdawane były razem z numerem (póki co koszulki rozdawane były na starcie w Charzykowach i na mecie w Myślęcinku) zapytam organizatora czy uda się jeszcze coś zrobić w tej kwestii. Dla osób ,które nie mogły zostać na zakończeniu mam pamiątkowe medale ,które przy najbliższym pobycie w trójmieście wam przywiozę.

O przyszłych rajdach RowerowejBrzozy będę zamieszczał info na RWM-ie , póki co w planach na ten rok są jeszcze- . Rajd Rodzinny i zawody na orientację Rowerowa Pętla (miejsce Brzoza k.Bydgoszczy,data prawdopodobnie 11 września ) ,maraton Metropolia Maraton MTB Bydgoszcz -Toruń ( tereny Puszczy Bydgoskiej , prawdopodobnie lipiec ,sierpień) Rajd Niepodległości (11 listopada ,111 km. ,11 miejsc pamięci narodowej wokół Bydgoszczy i Koronowa ) , Ekstremalny Rajd Bydgoszcz-Hel .Jak widzicie Zbigniew ma mega dużo roboty związanej z organizacją bo wszystkie te imprezy mają zapewnioną logistykę wię czepianie się takich szczegółów jak np.przemowa to chyba gruba przesada.

Jakby co na stronie www.rowerowabrzoza.pl ,pojawiły się pierwsze zdjęcia .Pełna relacja i film w czwartek .

Pozdrawiam i zapraszam ponownie na nasze imprezy
Kasia, 16 czerwca 2010, 12:11
Ludzie, skończmy to.

Adaś, przecież ja nie pisałam do Ciebie, to chyba wyraźne.

Piszemy o błędach w organizacji rajdu, a nie naszej nawigacji. I słyszymy, ze nie, że mamy zwidy, chociaż sam organizator, wie, gdzie był błąd i z tego powodu w zawodach akceptowano zarówno osoby z zaliczonym punktem czwartym, jak i bez. Ojej, i to nie z naszej inicjatywy.

Ale pewnie, ja i kupa innych osób, łącznie z szefem Rowerowej Brzozy zioła się napaliła i teraz bzdury wypisuje.

Elwirę przepraszam za przywołanie jej w tej dyskusji.

Raz jeszcze proszę o skończenie tematu.

mudia, 16 czerwca 2010, 13:00
W sprawie rajdu miałem się już nie wypowiadać, ale widzę, że mój pierwszy post wywołał istną burzę nieporozumień. Chcę wszystkim PRZYPOMNIEĆ I UŚWIADOMIĆ RAZ NA ZAWSZE, że poza kilkoma niedociągnięciami RAJD BYŁ FAJNY i TO powinniście zapamiętać. Zwróciłem uwagę na kilka niedociągnięć w organizacji, bo uważam, że mam do tego prawo (jako uczestnik) i te uwagi mogą pomóc w uniknięciu takich wpadek w przyszłości. Niestety, zamiast ogarnąć całość mojej wypowiedzi (przeczytajcie ją ponownie), to skupiliście się na kilku jej fragmentach i poczęliście je drążyć, zapominając jak brzmiał cały post. Oj, coś lubicie potyczki słowne :)
Kończąc więc to sprostowanie piszę jeszcze raz:
R A J D B Y Ł F A J N Y ! ! !

a teraz EOT.
t.o.p.o.l., 16 czerwca 2010, 13:02
Ale o co chodzi ??!!
Kasia, 16 czerwca 2010, 13:32
O ten tramwaj, co nie chodzi:).
mariusz-r, 16 czerwca 2010, 13:35
Schemat tej Waszej dyskusji coś mi przypomina (i te "budujące nastrój wycieczki osobiste"), chociaż dyskusja jest i tak w łagodniejszej wersji. A umiejętność przyjmowania krytyki jest, jak widać jeszcze nadal mało znana.
Proponuję starać się skupiać wyłącznie na sprawach merytorycznych, powstrzymując się od "przywalania" oponentowi, a na pewno okaże się to bardziej konstruktywne niż destrukcyjne. Pozdrawiam
Kasia, 16 czerwca 2010, 14:17
Krystian, rajd ogólnie chwalę. Może za mało wyraźnie. A co do pana Zbigniewa, jestem pełna podziwu dla ludzi, którym coś się chce.

Ale tak w ogóle, skończmy.
Kasia, 16 czerwca 2010, 14:18
Albo urządźmy sobie "sztacheta party".
dr chaos, 23 czerwca 2010, 12:46
pozdrawiam wszystkich !!
chciałbym nawiazać do wypowiedzi Krystiana z 16-06-2010. Faktycznie ludzie narzekali na pierwszą edycje ze była zbyt "ostra" jak na rodzinny rajd. Druga edycja z powodu deszczowej pogody też spowodowała, że część z turystów zwłaszcza Ci z małymi dziećmi, wycofała sie pod koniec pierwszego dnia. ale jak to mówią do trzech razy sztuka i ta edycja to sukces. Byłem uczestnikiem dwóch ostatnich edycji i muszę powiedzieć w tym roku trasa jak i cala organizacja była na wysokim poziomie do ktorego Zbyszek już nas zdążył przyzwyczaić.
Nie mozemy zapomnieć też że z załozenia Rajd Brdy nie jest wyczynem dla cyborgów a miłą przejażdżką po krajoznawczych terenach i tak trzeba do nich podchodzić. Jest wiele imprez robionych dla wyników ale na szczęscie RAJD Brdy do nich nie należy
PS Krystian wspomniał coś o rajdzie na Hel czy ktoś coś wie na ten temat, kiedy gdzie co i jak, i czy bedzie jakaś oficjalna wiadomość na stronie Rowerowej Brzozy??
Pozdrowienia od bicyklowych fanów z Kujaw i Pomorza
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online