na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Kajakiem na plażę, 11 lipca 2010

Spływ plażowy - ślad dodał mudia




« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika yas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Maciej666


Alicja, 11 lipca 2010, 20:51
Super tak kajakiem wpłynąć do morza a później wpłynąć na plażę, jak dla mnie pływanie kajakiem po morzu to było coś nowego :) No i zobaczyć ten tłum ludzi na starówce z perspektywy kajaka gapiących się na nas , hehehe:-))))) Było na serrrrrio świetnie. Dzięki za organizacje, bo samej by mi się nie chciało:)
ubot, 11 lipca 2010, 21:19
Tak, to bylo super, pod kazdym wzgledem... Do domu wrocilem, jesli wierzyc mojej wadze o 4kg. lzejszy, pewnie polowa z tego to efekt odwodnienie, a najdziwniejsze ze, jak narazie, nie mam zakwasow, ale moze to wyjdzie jutro rano? Wielkie dzieki, Dominice ze zechciala mnie na towarzysza i ze wspierala mnie podczas wioslowania. Za towarzystwo, mile , dowcipne no i jak zawsze, usmiechniete.
Ale mam ladne kolezanki rowerowe, a gladkie niektore...
Do zobaczenie za dwa tygodnie, w takim samym skladzie, mam nadzieje. Pozdrower!

Marcin, dzieki za przedni pomysl i wybor trasy,


mudia, 11 lipca 2010, 21:26
Wycieczka super, choć przyznam, ze nie spodziewałem się takiego wysiłku. To nie był lekki i leniwy spływ Brdą :) Poza ekstra wrażeniami wyniosłem z rajdu opalenizną, a właściwie to oparzenia, na różnych fragmentach rąk i nóg. Filtr 20 to stanowczo za mało dla takiej osoby jak ja :/
Na długo zapamiętam widok Starego Miasta i i nieznanych mi dzielnic portowych Gdańska, z perspektywy kajaku. To miasto jest bogatsze i ma o wiele więcej do zaoferowania niż przeciętny mieszkaniec / turysta myśli. Z niecierpliwością czekam na zdjęcia i jednocześnie boleję, ze mój aparat odmówił posłuszeństwa :(
mudia, 11 lipca 2010, 21:30
Dla maniaków liczb dodam jeszcze, że trasa miała długość ok 32km, a średnia prędkość to 4km/h :)
Alicja, 11 lipca 2010, 21:32
jeny to aż 32kaem-y były!!!!!! to dlatego tak ręce bolą !
Maciej666, 11 lipca 2010, 21:34
Bardzo fajne wiosłowanie zwłaszcza po morzu !
Dziękuję koleżance za pomoc w wiosłowaniu.
Kasia, 11 lipca 2010, 21:38
Jedna z najciekawszych wycieczek RWM, na jakiej byłam. Zobaczyłam Gdańsk z takiej perspektywy, z jakiej nigdy nie spodziewałam się go zobaczyć. Płynąc statkiem, w życiu nie zauważyłabym tych wszystkich detali.

No i nie dowiedziałabym się, że młodzieńcy z Przeróbki regularnie wpław przemierzają kanał portowy :D. To się nazywa odwaga :D.

No i tekst dnia: "Panie, a statek kiedyś pana PRZEJECHAŁ?!"(członek załogi barki zawracającej na Motławie do Super Mario).
yas, 11 lipca 2010, 21:59
Podziękowania dla organizatora za świetny pomysł na przetrwanie kolejnego upalnego dnia i pokazanie również mi kompletnie nie znanej ścieżki.
Szczególne, ogromne – dla Ubota który zgodnie z zapowiedzią na forum nie pozwolił mi się nic a nic zmęczyć i raz byłam kobietą luksusową;)
I schudł tyle przeze mnie...
Marek- byłeś super i mam nadzieję to co się przez moją nieuwagę zmoczyło przeżyje, pracuję nad tym.
iwcia, 11 lipca 2010, 22:37
Wycieczka na szóstkę! :)) Pod każdym względem. Miałeś świetny pomysł, Super Mario! Szczególne podziękowania dla Witka - mojego współtowarzysza w wiosłowaniu. :)
yas, 12 lipca 2010, 6:35
i za kakaowe masełko wiadomo komu- też dzięki:)
Agniecha, 12 lipca 2010, 10:22
Rewelacyjnie! Będę długo wspominała tę wyprawę! Istna masakra, zwłaszcza bohaterska walka z jednostkami pływającymi! Dziękuję wwp, że tak dzielnie mnie wspierał na każdym metrze Kanału Kaszubskiego - bo rano walka z Żeglugą i Małgorzatą, - a na wieczór z Czarną Perłą :) Ufff - udało się nie skąpać:) A opalenizna ...??? Aaaaaa... ! Masakra!

Warto było - !
Super Mario, 12 lipca 2010, 14:35
No, nawet nie myślałem, że 32 km wyjdzie.Super ekipa z super kondycją. Raz jeszcze wszystkim dziękuję, wzruszyliście mnie wczoraj na koniec. Do następnego..
kajas, 12 lipca 2010, 20:18
Marcinku, jesteś WIELKI! Twoja wycieczka zmobilizowała Gośkę do ruszenia się z domu, co więcej, baaaardzo jej się podobało (o sobie to nawet nie wspomnę, sam wiesz ;))
A że dziś leżę na marach, skatowany i poparzony słońcem? ...i bardzo dobrze!! Słuszne cele wymagają poświęceń ;-)
Dzięki Tobie i całej ekipie :)
Łukasz, 12 lipca 2010, 20:45
Dziękuję Bardzo za super kajakowanie i Wam za towarzystwo. Miło było zobaczyć Gdańsk z takiej perspektywy. Dystans mnie teraz przeraził 32 km ! Nawet nie wiedziałem że to aż tyle :). Jeszcze raz Dzięki i do zobaczenia.
wwp, 12 lipca 2010, 20:51
pomysł był przedni ! realizacja przedniejsza a najprzedniejsza jest opalenizna agnieszkowa :) a poza tym wcale nie martwa ta Martwa Wisła jest !!! wielkie dzięki towarzystwu za towarzystwo !
ubot, 12 lipca 2010, 21:22
No widzisz Lukasz, 32km, a Kubusiowa dala rade, kajakowi i tobie :-)
Kubusiowa, 14 lipca 2010, 14:07
Pod koniec miałam dość... wszystko mnie piekło... gdyby nie to słońce mogłabym płynąć dalej. Słońce to zmora dla kajakarzy gdy nie ma ani trochę cienia... W chwili obecnej bawe się szpachelką i zdrapuję skórę z twarzy... poparzenia 2 stopnia... nnieeee tak źle heh najważniejsze że mogę spać...
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (238)