na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Kluka XI - ziemia Słupska, 3 czerwca 2010



Kluka XI - czyli z pracy do pracy;)

W dniach 03 - 06 miałem przyjemnośc uczestniczyć w XI edycji rajdu PTTK Kluka tym razem z bazą umiejscowioną na terenie Słupska. Faktycznie odrobinę obawiałem się o swoją kondycję "senną" z racji dość intensywnej dawki nocnych obowiązków zawodowych zarówno tuż przed rozpoczęsciem rajdu jak i zaraz po jego zakończeniu. Ale jakoś przy pomocy wszelakiej maści dopalaczy bezalkoholowych tudzież innych sztuk magicznych pt. pływanie kajakiem w poszukiwaniu podwodnych glonów ..dałem radę;)

Co do samego rajdu to tegoroczna edycja była dosyć urozmaicona w możliwości wyboru sposobu/rodzaju poruszania się po okolicy gdyż istniało aż 7 tras w tym 3 piesze, 2 rowerowe, 1 kajakowa oraz 1 przygodowa z elementami INO. Oczywiście można było improwizować czyli jak nam się nie podobało na jednej trasie ewentualnie poczuliśmy nieodpartą potrzebę odczucia czegoś więcej to w każdej chwili można było spróbować czegoś innego ..czyli np. w moim przypadku kajaków. Po dość intensywnych dniach zawsze czekało na nas rozpalone ognisko z niekończoncymi się zapasami ogniskowej kiełbasy. I tak wieczorki mijały nam w miłej atmosferze zwęglonej kiełbaski podlanej bezalkoholowym browarkiem;)

Co do strony organizacyjnej to za bardzo nie ma się do czego przyczepić ..no może panie narzekały na brak natrysków i konieczności używania tych umiejscowionych w męskiej toalecie co zamieniło "łazienkę" w lokal tzw. koedukacyjny;) Sama impreza od strony technicznej była poprowadzona bardzo sprawnie i bez większych zgrzytów. Widać starania "El Komendante" czyli Daniela aby to wszystko jakoś ze sobą współgrało i sądzę, że ten cel udało mu się osiągnąć.

Podsumowując impreza bardzo udana zarówno pod względem przygotowanych atrakcji (trasy/konkursy) jak również niezwykle sprzyjających warunków atmosferycznych sprawiających, że przyjemnością była wywrotka w kajaku, którą miałem przyjemność po drodze zaliczyć;)

Czwartego dnia odrobinę zmodyfikowałem trasę i zamiast oglądania tzw. obiektów muzealnych miasta Słupska zrobiłem sobie odcinek malowniczo położonego szlaku czerwonego biegnącego tuż przy plaży w okolicy Poddąbia ..co widać na zdjęciach.

Dzięki wszystkim za wspólnie "nabite" kilometry pieszo/kajakowe i do zobaczenia za rok, oczywiście o ile obowiązki zawodowe mi na to pozwolą.

A teraz udaję się w kierunku mojego łoża aby w końcu po 5 "ciężkich" nockach (w tym dwóch w pracy) zażyć rozkoszy upragnionego, bezstresowego snu...

Adios Companieros:)


Dodane 7 czerwca 2010, 11:58 przez jj active

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika jj active


Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość