na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Rowerem w pracy, 5 maja 2010

gdank - sopot - gdynia - ślad dodał Mxer





Wyjezdzajac z domu na sile zabralem ze soba UFA :) Z zaspy przez Galerie Baltycka (o dziwo, masa rowerow przypieta, nawet jakis giant... nie same kozy... ktos lubi miec nerwowe popoludnie z zakupami). Potem na miejsce zbiorki, UFO zgubil srobke z blokow, musial zajechac na wysepke, a tam nie posiadali najzwyklejszej srobki... nieskomentuje. Na miejscu zbiorki bylem o 12:28 i do 12:40 zjawil sie UFO oraz nowy kolega ktory mial dzein wolny od pracy.

Do Gdyni jechalismy smieszkami rowerowymi strajac sie ich trzymac. To jest niemozliwe, wiecej przejezdzania prawo/lewo niz na wprost. Tragedia. Kilku odcinkow w gdyni zabrklo dla scierzki rowerowej, ale ogolnie nie jest zle z jej wyznaczeniem.

W Gdyni zalatwilem co mialem, zjedlismy obiad, skoczylismy do apexu po uchwyt dla UFA nowej zabawki, niestety sie skonczyly. H sie zbliza navigacje schodza jak cieple buleczki.

Kolo Teatru Muzycznego i smieszka wzdloz zatoki. Az do konca drogi, czemu zabrkalo kawalka ? Kto to wie. Wspielismy sie na klify, dwie gorki mnie przerosly i pomalu wprowadzilem rower. Kilka fantastycznych zjazdow, i pierwsze dzisiaj molo. Troche bokiem, i ciach, do sopotu wjezdzamy smieszka "przelotowa".

Za konmi w lewo, w dol, siodlo ze az sciete wlosy podskoczyly... i schody w dol. Brak zjazdu w takim meijscu to.... nawet sprowadzic rower nie ma jak. Brawo. Od lat to samo, za to na dole autostrada dla rowerow. No miod rzeka plynacy... 6+ daje. Szeroko, rowno, oznaczone... lepiej nie trzeba.

Nadzatokowa smieszka docieramy do sopockiego mola, tu spacerek, bo jezdzic nie wolno, i dalej do mola.... gdanskiego ? kazdy wie do jakiego, tam sie rozstalismy i ja z UFEM na zaspe po F16, kolega do domu.

Sumarycznie, nie wiadomo kiedy wybilo dobre 70km. Nie wiem kiedy. Bylo troche wietrznie, ale fajnie. Fajnie ze nie musialem sie tam tluc sam. Dziekuje za towazystwo.


Dodane 5 maja 2010, 08:58 przez Mxer

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Mxer

Fotorelacja uczestnika Romjan


Janusz, 5 maja 2010, 19:41
też sobie przypominam, że po prawej - choć nie dla mnie, bo nie wykupiłem polisy od NNW :)
Mxer, 5 maja 2010, 20:25
fotki dodane, sorki za jakosc, ale telefonem robilem :) slad jak ufo da tez bedzie
yas, 5 maja 2010, 20:41
fascynująca relacja :)
Tumił, 5 maja 2010, 21:17
Mx dobrze sie czuje w formie noveli sensacyjnej:)- chłop po prostu ma talent!!!
psuja, 5 maja 2010, 23:05
A niby taki skromny wypadzik ;))) No i miło po długim czasie zobaczyć UFO :)
PS Kto jutro śmiga rowerkiem do pracy :)?
UFO, 5 maja 2010, 23:42
Niektórzy żeby zobaczyć UFO czekają całe życie na pustyni w Nevadzie a tobie już się udało to dzisiaj :):):) normalnie SZACUN NA DZIELNI x2:)
UFO, 5 maja 2010, 23:46
Przepis na wyciąganie kogoś na siłę na rower:
Dzwowni moja zajefajna bajerancka komórka:
Rozmówca nr 1:Cześć UFO chodź na rower.
Rozmówca nr 2: Cześć Mxer a gdzie jesteś?
Rozmówca nr 1: Za 10 minut przy Biedronce będę.
Rozmówca nr 2: Ok już się zbieram.

Proste :)
Janusz, 6 maja 2010, 11:25
Po prostu, czyli ogłosić ALARM i gotowe :D
Mxer, 6 maja 2010, 20:37
mapka dodana :) adas172002 mam nadzieje ze relacja spelnila twoje najskrytsze oczekiwania :)
adas172002, 6 maja 2010, 21:45
Tak, czytałem ją z prawdziwym zainteresowaniem, czekam na c.d.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (1)