na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [było] Urlop od roweru, 24 lutego 2010



Było biało i smacznie.. no i co tu więcej pisać? :)

Wrocław - Szklarska Poręba - Jakuszyce


Dodane 24 lutego 2010, 12:24 przez Flash

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Flash


psuja, 24 lutego 2010, 21:14
Z całej relacji najbardziej podobają mi się... krasnale :))))) Cudne są!

PS Tomku, bez roweru jakoś tak dziwnie, co?
Flash, 24 lutego 2010, 21:26
Bardzo dziwnie... odwiedziłem wszystkie wypożyczalnie rowerów w Szklarskiej Porębie (sporo szlaków rowerowych) i ... niestety nieczynne, nie chcieli moich pieniędzy :P
kajas, 24 lutego 2010, 21:26
Ale foty kapitalne. Co za klimat:)
Zimo trwaj! (ups!, Boszsze, co ja tu wypisuję!)
Flash, 24 lutego 2010, 21:32
Niestety najlepszego zdjęcia nie zrobiłem, zdjęcia mojej miny, gdy postanowiłem zdjąć narty i przejść kilka metrów od szlaku, aby zrobić zdjęcie... pierwszy krok i zapadłem się po pas w śniegu :)
wwp, 24 lutego 2010, 21:36
1. Tęsknota rowerowa wyłazi z tych zdjęć !
2. Po raz kolejny jasno widać, iż kategoria wycieczek gastronomicznych znajduje swe miejsce i wręcz utrwala się w rwm-owej społeczności, tak więc ile zębów z blatu dajesz Tomku ? choćby za przysmaki z Orla ? :)
3. Takie zimowe klimaty w sam raz na nadchodzące skwarne letnie dni, aby ostudzić wspomieniami zimowymi letnie upały :)
Flash, 24 lutego 2010, 21:44
Tęsknota za rowerem była nawet większa, niż to widać na zdjęciach...
W Leśniczówce Orle polecam naleśniki z jagodami... pycha!
W Szklarskiej polecam restaurację Metafora... w zasadzie wszystko!
Po tak udanie spędzonym tygodniu nie wiem, czy wole zimę, czy wiosnę... najlepiej gdyby etap odwilży dało się pominąć :)
Wojtek, 24 lutego 2010, 22:21
ja tak gwoli sprostowania kwestii naleśników w "Leśniczówce Orle":

"Leśniczówka" to pensjonacik przy szosie do Harrachova, nieco poniżej Polany Jakuszyckiej. Generalnie bez jadła i wyszynku.

"Orle" to nie leśniczówka, a zabudowania dawnej huty szkła (drewniana część do niedawna mieściła WOPistów), a specjalnością zakładu są tu racuchy (8zł, występują również w wersji "deluxe" ze śmietaną i jagodami, 10zł)

Natomiast skądinąd legendarne naleśniki z jagodami (7zł) serwuje nieodległa Chatka Górzystów (tu można się również napić najlepszego piwa grzanego w promieniu dziesiątek kilometrów, jak też skosztować pięknie serwowanego smażonego sera, bijącego na głowę te serwowane przez Czechów po drugiej stronie Izery).

Tak przy okazji, nie sposób również nie polecić pobliskiej Jizerki i np. Chaty Pesakovna, serwującej tradycyjną cesnakovą i - przede wszystkim - kufelkowego tmavego Kozla :))
Flash, 24 lutego 2010, 22:24
Dzięki za sprostowanie :)
W tej mgle wszystko wyglądało, jak cokolwiek innego ;)
Flash, 24 lutego 2010, 22:25
Aaaalle kusiły mnie te racuchy... może następnym razem :)
Dino, 24 lutego 2010, 23:07
a mi z całej relacji najbardziej podobają się te smakołyki na talerzach : - D
Agnieszka, 25 lutego 2010, 15:49
..Aż mi się oczy cieszyły..;)) świetne zdjęcia! ale cóż.. Flashu tylko takie robi..:) zatem: jestem rozczarowana..:)))))))))))))))))))!
Flash, 25 lutego 2010, 22:19
Orle = 4* (Jakuszyce)
Metafora = 5* (szklarska Poręba)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)