na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Ujeżdżanie psiego zaprzęgu :), 20 lutego 2010


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Iwona


Iwona, 21 lutego 2010, 22:52
Gorąco polecam udział w takiej imprezie. O niebo lepsze od kuligu konnego. Przede wszystkim psi zaprzęg jest bardziej bezpieczny: psy nie szarpią, nie można zlecieć z sań i się potłuc albo na dodatek zostać przejechanym przez kolejne sanki. Sanki te wyposażone są w nożny hamulec, więc łatwo można zwolnić tempo, jeśli ktoś poczuje się mniej komfortowo.
Robert - właściciel firmy Przystanek Alaska posiada tylko 21 psów :) Ich głównym pożywieniem jest surowe mięso, a tylko w 20% sucha karma. Karmione są tylko raz dziennie - po skończonej pracy. Średnio pies biega w zaprzęgu do 10 roku życia, a potem przechodzi na emeryturę pomostową. Dziennie pieski mogą przebiec do 120 km!!!! Ciekawe ile może człowiek?
Firma ta nie ma stałej siedziby, dojeżdża w dowolne miejsce, wskazane przez chętnych do jazdy. Gościnnie podczas ferii zimowych, w weekendy stacjonuje w Pomieczynie.
kajas, 21 lutego 2010, 23:08
Ho! Znajome pieski z Częstochowskiej w Małym Kacku :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)