na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Majówka, czyli i dla ciała i dla ducha, 1 maja 2010

- ślad dodał Maciej666





Wszystko na tej wycieczce mi odpowiadało...
Zaczęliśmy od jazdy pociągiem, gdzie Przewozy Regionalne niestety się nie popisały...Na szczęście od Kościerzyny było lużno, ale na kilku stacjach za Gdynią bajkerzy się nie załapali do Bany.
Nam było wesoło, humory i pogoda piękne...
Wysiadamy w Męcikale, na czas prawie docieramy do Sworów (15 km około), kajaki i transport gotowe.
Zaczynamy w Widnie, Zbrzyca tu jest dzika, moczenie pupek przez niektórych, a nóżek przez innych w lokalnych bagnach...
Dopływamy do Laski postój na małym lokalnym jeziorku w ujściu Kulawej. Robi się chłodniej, wypływamy na jeziora Laska, Księże, Długie i na Modzielu przy moście postój z kąpielą w wykonaniu Maria i Super Maria tak pobudzająca emocje, że ten ostatni zapomniał po niej kąpielówek i ręcznika zabrać. Potem najładniejsze jezioro Śluza, postój na jego końcu i dalej cudowna rzeka. Spływamy do bazy Kajaki-Kaszuby w doskonałych nastrojach, w ośrodku ognisko i wiadomo co dalej...

Drugi dzień i ciepło. Ufo i Flash są z nami., będzie blat i rura. Początek trasy ciężki piaskiem i błądzeniem, wreszcie nad Płęsnem dobra droga, jez. Warszyn w lesie prywatnym z ochroniarzem, zakaz zdjęć itp.. ale miło i kulturalnie, zanim się zjawił zdjęcia tego cudu zrobioneJ
Drogi dobre Kaszuba z pięknym nie dla wszystkich młynem, mała awaria łańcucha u Ani, ale od czego ręce i umysł mslonika? Oj będzie materiał na nowy artykuł...
Tylko że to nie ten najpiękniejszy odcinek nad górną Zbrzycą, ominęliśmy inną drogą piękne widoki.

Dzielimy się na 2 grupy, Piaskowe vs. Asfaltowe ludziki. W Sominach na obiedzie pierwsi są Asfaltowi. Za to widoki były piękne i dość mało piachu dla tych drugich.

W Sominach biedny organizator zmuszony jest zjeść półtora obiadu, bo ryba nieświeża. Ale jest ślicznie, zwłaszcza nam chłopakom się podoba pani kelnerka... Ma talent i chce z nami jechać na wycieczkę, dlatego niebawem do Somin wrócimy.

Podział na grupy dalej obowiązuje. Asfaltowi mają dłuższą traskę, ale przewyższeń więcej. Piaskowi dzięki Ufo- nawigacji mają uffff – mało piachu. Trafiamy do malowniczego domu w zupełnej głuszy, podobno Edyty Geppert, dalej postój z degustacją pysznego napoju nad jez. Wieckim. Na targi do Lubania po ten nektar na pewno zrobimy wycieczkę w najbliższej przyszłości. Panu częstującemu bardzo smacznie dziękujemy...

Dojeżdżamy do szosy Bytów- Kościerzyna pod Naklą, tu opuszczają nas i lecą szosą na Gdańsk Ufo i Flash, my asfaltem docieramy do końca jez. Mausz , tu gdzieś nocleg, szukamy, błądzimy, chaszczujemy nawet. Wreszcie dobra droga i hurraa, jesteśmy przed Asfaltowymi. Niebawem dojeżdżają od strony Parchowa, mieli sklep po drodze, dlatego wieczorem znów jest fajosko.

W domkach z rana zimno i leje. Nie będę się rozpisywał o sanitariatach i innych obyczajach panujących w ośrodku Dal-Sol, ale są one dość nieciekawe. Modły w Kawiarni o poprawę pogody nie przynoszą skutku, po 11.00 wyruszamy do Kościerzyny. Jest bardzo zimno i mokro. Zamykający tyły załatwiają sobie transport z Gostomia do Wieżycy, wcale się im nie dziwię, organizator gubi się, ma dość wszystkiego, dojeżdża bez mapy do Stężycy, rozgrzewa się 2 herbatami i pizzą, ale sił w tej mokrości starcza na dojazd do Gołubia (6 km) i udaje mu się cudownie ciepłym pociągiem Arriva dojechać prosto do Gdańska, gdzie ląduję o 16.20. Rower w stanie „zapłakany deszczem...Do łezki łezka, aż będę niebieska, w smutnym kolorze blue...”
Oj łezka się w oku kręcić będzie długo po tych pięknych przygodach... Do następnego przygodowego szaleństwa wodno- asfaltowo- piaskowego.

Dziękuję bardzo za super majówkę, zwłaszcza ekipie nawigatorskiej, Agniecho, wwp, Ufo, byliście świetni. Wszystkim za atmosferę, bez Was nawet mała cząstka tych uciech i przygód by nie wyszła, zwłaszcza Yas. Dominiko, zapraszam na wszystkie następne wycieczki, jak pozwolisz pojadę z Tobą nawet 18 km/h. Dalekoooooo.






txt by SuperMario


Dodane 3 maja 2010, 11:33 przez Mxer

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Flash

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Agniecha

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Kris

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Maciej666


yas, 3 maja 2010, 18:15
Przemiłe towarzystwo, świetny klimat, bardzo ładne piaszczyste i bardziej przyzwoite trasy, wesołe suche kajaczki i niezapomniany mokry powrót....
ogólnie urozmaicona majówka :)

Super Mario- dzięki :)

Tylko gdzie Ty się nam na koniec podziałeś?
yas, 3 maja 2010, 18:34
szczególne podziękowania dla Krzysia J. ;) - jak zwykle niezawodny.

i pozdrówka dla nowopoznanych superbabek:)

Agniecha, 3 maja 2010, 18:40
Dopisuje się również do przepysznego towarzystwa, cudnej pogody:) zawsze dobrej:) extra kajaczków, prześlicznych tras i uśmiechów na twarzach mimo deszczowo-zimowej końcówki:)
Maciej666, 3 maja 2010, 19:42
Ogólnie wyjazd bardzo udany.
Pierwszy dzień – super !
Kajak, piękna pogoda, Słońce, bez wiatru. Spływ rzeką Zbrzycą od miejsowości Laski do Swornychgaci. Rzeka Zbrzyca łatwa technicznie, dość płytka, szerokości około 10 metrów, po drodze jedna większe przeszkoda – zwalone dwa pnie drzew w poprzek całej szerokości rzeki. Trzeba było wysiąść i przeciągnąc kajak przed pnie drzew. Na rzece przydało by się więcej przeszkód, większych głazów, drzew itp. Można by wtedy pomachać wiosłem technicznie.
Ogólnie polecam spływ tą rzeką, ładne tereny, dużo zieleni.

Dzień drugi – super !
Przejazd rowerem ze Swornychgaci nad jezioro Mausz koło Sulęczyna. Słońce, zero wiatru, kręcenie głównie leśnymi drogami, trochę piachu, ale było OK. Po drodze dobry obiad w miejscowości Sominki, nad jeziorem Somińskim. Nad jeziorem Mausz pobładziliśmy trochę, ale jakoś odnalezliśmy drogę przedzierając się rowerami przez las wycinką koło słupów elektrycznych.
Dzień trzeci – Heavy metal, Xtreme
Całodzienny opad deszczu, po naradzie przejazd rowerem z Sulęczyna tylko do Kościerzyny, a następnie pociąg do trójmiasta. Po drodze deszcz, wiatr, błoto. Osobiście wylewałem wodę z butów na dworcu PKP w Kościerzynie.

Jak dla mnie cały wyjazd bomba , organizacja też bardzo dobra, pochwały dla wszystkich Pań za dobry przejazd, zwłaszcza dla nowicjuszek na rowerach.
wwp, 3 maja 2010, 19:58
laurka znaczy się :) jeśli idzie o ocenę :) a na to się składa po
1. piątkowy przejazd z Kościerzyny do Swornegaci - rewelacja !!! w ocenie bikerskiej 6 + / nie pytajcie o autora i nawigację :)/
2. sobotni spływ - trudno nazwać spływem bo nawet pod prąd na koniec było :) przedszkole kajakowe takie:)
3. niedzielne bikerskie myszkowanie piaszczyste :) na 5- albowiem zbyt wiele przystanków
4. dzisiejsza czyli poniedziałkowa trasa znad jeziora Mausz do Kościerzyny akurat :) bo zakończona porządną smaczną pizzą w Pizzeria Italiana a deszcz ? no cóż padał :) bezustannie
yas, 3 maja 2010, 20:09
megalajt taki znaczy się...;P
wwp, 3 maja 2010, 20:15
aha
PS. PKP to najgorszy możliwy organizator przejazdów uchowaj nas Panie przed PKP !
mslonik, 3 maja 2010, 20:18
Ze swojej stronie bardzo dziękuję Organizatorowi Super. za pomysł i zaplanowanie trasy. Następne słowa kieruję do wszystkich Pań, za wytrwałość, dzielność, pogodę i ducha i upiększenie męskiego grona ;-) Na prawdę byłyście nisamowite. Przeszkód nie brakowało, dzień drugi dał się chyba wszystkim we znaki, a powrót w deszczu przy +4 stopniach to zdecydowanie było przeżycie ekstremalne.

Za rok o tej samej porze proponuję Biebrzę. Wygodny dojazd, niezapomniane krajobrazy... Ale to już temat na osobny wątek.
mslonik, 3 maja 2010, 20:31
P.S. @Mario & Grzegorz, Panowie, wiszę Wam kasę. Proszę o dyskretny kontakt, np. GG 3321025.
Fifi, 3 maja 2010, 20:47
Bardzo udany wyjazd. Fajna trasa i miłe towarzystwo. Dziękuję za możliwość dołączenia do ekipy i za….ratunek przy łataniu łańcucha – obiecuję już więcej nie psuć :)
M_ewa, 3 maja 2010, 21:49
Bardzo Dziekujemy! Bylo super! Organizacja, piekna trasa kajakowa, tak samo z roweram, trasy Piaskowe i Asfaltowe --> piekne widoki i miłe wyzwanie! Dziekuje Wam za cierpliwość dla Nienajszybszych :)
A transport z Gostomia to bylo niezwykle przezycie. Weszlysmy po prostu do pierwszego domu po dlugiej prostej z zacinajacym deszczem i gospodarze wyrwali nam przemokniete graty, starsza pani gospodyni kazala sciagac buty i zabrala skarpetki, wjechala kawa i ciasto a nastepnie synek? zawiozl po samochod.
Super eM - dziekuje za Wszystko!, Yas - Dzieki ;-) do zobaczenia!

Magda (1/2 Nowych czyli Ani i Magdy)
Agniecha, 3 maja 2010, 21:52
Dziewczyny, z nami będzie więcej takich niesamowitych przeżyć, więc mam nadzieję do zobaczenia na kolejnym szlaku!! Przynajmniej jest, co wspominać:)!
a_nulla, 3 maja 2010, 22:35
Dziękuję i ja. Jak dobrze być w domu! Teraz już wiem, ze było fajnie:o) Do zobaczyska
yas, 4 maja 2010, 9:05
Fajnie, fajnie, niezapomnianie fajnie..;)

I wielki podziw dla Dagmary, wieeeeeelki:)
Flash, 4 maja 2010, 11:44
Bardzo udana majówka... ciesze się, że wróciłem już w niedzielę :P
Dziękuję za szaszłyki, naleśnika, kanapkę i batonika :)
Razem z UFO tylko do Kościerzyny pocisnęliśmy asfaltem. Dalej na Sikorzyno, gdzie zaobserwowaliśmy piękne kolory zachodu słońca i na Szymbark, gdzie się już ściemniło, ochłodziło i trzeba było założyć wszystko, co było do założenia, a były tylko moje nogawki. Bardzo chłodny zjazd do Wieżycy i myk na czarny szlak, na dość trudny odcinek nawet za dnia. Od Sławków wzdłuż torów do Somonina i skrótami na Babi Dół (ostatnia tego "dnia" porcja piachów) i dalej już intuicyjnie na Otomino i do domu :)
Dzięki za wspólną jazdę :)
Szacowany dystans (na podstawie 2 liczników, GPS'a i map), około 313 km.
Kubusiowa, 4 maja 2010, 19:05
Bawiłam się świetnie o czym mówiło moje wycieńczenie każdego dnia majówki :D zasypiałam na stojąco po przybyciu do domków :D... Nie ma to jak się zmachać :)

Poniedziałek najbardziej dał mi w kość no ale co nie zabije to wzmocni :D Dałam radę :D
Mario, 5 maja 2010, 8:48
Wielkie dzieki wszystkim za mile towarzycho i za wycieczke pelna zarabistych wrazen ;-D
Agniecha, 5 maja 2010, 22:56
W końcu udało mi się dodać wszystkie zdjęcia! Ufff:) Myślę, że każdy odnajdzie na nich siebie, więc do dzieła:) Dzięki Org!:) za super majówkę!
Dagmara, 6 maja 2010, 21:21
Bardzo udana majówka w przesympatycznym towarzystwie! Nadal jestem pod niesamowitym wrażeniem. Dziękuje wszystkim za miłe przyjęcie i dużo cierpliwości;) W szczególności dziękuje Agnieszce i Yas za wsparcie i doping na szosie:)
yas, 6 maja 2010, 21:30
Dagmara, byłaś niesamowita! Oby więcej takich kobiet na trasie ! I do następnego, równie miłego mniej hardcorowego;)
D
Kris, 25 maja 2010, 21:09
Zdjęcia z maluśkim opóźnieniem dodane...
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (12)