na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Trele Morele - czyli jak to się działo tym razem Darżlub 2009, 5 grudnia 2009

Darżlub 2009 trasa Retro by S_Mario, Senior, Ubot, Mx - ślad dodał Mxer





Na wstecznym biegu

Podobno faceta poznajemy nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy. Więc zacznę od końca :)
Doszliśmy w sumie byle jak, czas limitu spóźnień trochę wykorzystaliśmy, na ścianie wylądowaliśmy w pozycji 21/38 z wynikiem 130 punktów karnych. Jak do tego doszło, zaraz Wam wyjaśnię.


Ostatni punkt kontrolny to połowa dodatkowych kilometrów, jakie nakręciliśmy na całej trasie. Oznaka zmęczenia? Na pewno nie @@@@ Trzeba czytać opisy punktów! Lampion nad brzegiem jeziora. Czego? Kałuża była, ale jezioro? Przeszliśmy PK o ponad 1000m. Porażka. A był tak blisko, z drogi widoczny, na dodatek nie zauważyłem kredki. Mea culpa -10pk za brak dopisku BK (brak kredki) choć była. Nie wahajcie się wpisywać to czego nie ma.
<errata> sędziowie uznali nam ten punkt, dziękujemy. Obyło się bez "-".

Las Nonsensu
Droga między 9-tką a 10-tką to chaos i tylko ja wiedziałem, gdzie jesteśmy. Jasna sprawa. To właśnie był ten moment, o którym myślicie, a ja się do niego nie przyznam :) Strome podejścia, zakręcone drogi, ścieżki po których nikt dawno nie chodził, istny las nonsensu.

Z dojściem do samej 9-tki nie było problemów, zgodność zamotania dróg na ręcznie rysowanej mapie – tak, tak - mapa Retro była gatunku odszkicowania ręcznego z brakiem poziomic. Wszystko od mostka z PK8 do PK9 odbyło się ściśle z planem. Sam mostek PK8 wydał mi się punktem stowarzyszonym, dlaczego? Opis punktu (choć raz poczytałem) głosił, że to mostek, a PK rozstawiony był z 10m przed mostkiem na drzewie. Zwiedziłem każdy zakątek mostku, by upewnić się czy tam nie ma jakiegoś lampionu.

Droga pomiędzy PK7 i PK8 to czysta przyjemność. Dobrze oznakowana, bez perypetii.
Co prawda nie szliśmy najprostszą drogą, za to najkrótszą. Co oczywiście zaliczmy sobie na plus :)

PK6 to apogeum przygody. Ognisko. La Gitarra, śpiewy, kiełbaska :) i to, co tygryski lubią najbardziej.

Odcinek z PK5 to kawałek drogi gruntowej, na którym chowa się mapę do plecaka, bo w rękach przeszkadza.

Co to jest słupek leśny? I dlaczego warto czytać objaśnienia dla tras

Droga między PK4 i PK5 usłana była kolcami. Nie dość, że pod górkę, to jeszcze tę drogę przeciwpożarową robiono lemieszem. Nim doszliśmy na główną drogę szutrową do PK5, naszarpaliśmy się i to ostro. Było azymutowanie po polu, błądzenie... to co tygryski na InO niekoniecznie lubią robić.

Słupek leśny
Co to jest, do końca definicji nie znam. Podobno było to opisane na ścianie w bazie, ale mając tak mało czasu przed startem... sorry. To w zasadzie jedyny minus, jaki mogę odnotować, ale o tym w podsumowaniu.

Punkty 3, 2 i 1 to szkolna rozgrzewka. Z marszu. Tunelem, po torach na drzewku, w przepuście i krzaczorach, trochę asfaltu.

Podsumowanie :)

Było super. Rewelacja. Zmęczony, wykończony, miejsce jakie zdobyliśmy adekwatne do umiejętności.
Kiełbacha na ognisku EXTRA. Mi bardzo smakowała. Szacun dla Yellow Cattering. Mam nadzieję, że na Manewrach będzie równie dobra. No i w sumie nielimitowana, podchodzisz po repetę i sam sobie bierzesz. Ja co prawda nie skorzystałem, ale widziałem i naprawdę szacun. Żarcie po zawodach, kawa w trakcie mocna, nie siki weroniki, mleczko, cukier, woda, sok... powiem tak, przez żołądek do serca, coś w tym jest.

Teraz to co było nie fajne. Było tego tak mało i nie miało to znaczenia :)

Dziękuję Seniorowi, Super_Mario i Ubotowi za towarzystwo, kanapki, wspomagacze i znoszenie mojego zamulania. Byle do Manewrów!



Dodane 6 grudnia 2009, 07:50 przez Mxer

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika ubot

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario


2009-12-05   Trele Morele - czyli jak to się działo tym razem Darżlub 2009 (Mxer)

Super Mario, 6 grudnia 2009, 15:27
JAk na pierwszy raz to mi się podobało okrutnie, dziękuję bardzo za współpracę i super atmosferę. Do następnego...
ubot, 6 grudnia 2009, 15:43
Nie bede slodzil, ale dzieki szefowi i grupie, za przygarniecie mnie. Powtorze to co powiedzialem Mxerowi, ze rozumiem teraz jego fascynacje tym rajdem. W tym jest jakas magiczna moc... Pozdrawiam wspol-tulaczy i wszystkich znajomych, ktorych spotkalismy na trasie i mecie. Do nastepnego.
Fotki dodam troszke pozniej.
Janusz, 6 grudnia 2009, 15:47
Snopek, świetne foty, opowiadają Waszą fascynację tematem, bez ględzenia o imprezie jako całości :)
ubot, 6 grudnia 2009, 16:44
Niektore z fotek to takie "strzaly z uda", sorry...
Super Mario, 6 grudnia 2009, 19:51
Dzięki Janusz, ale przesada uważam, do zdjęć się nie przykładałem. Nie lubię mnóstwa zdjęć z bazy, nudzi oglądanie ich. :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (92)