na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Anty mega lajt czyli rzeźnicki rajd na górę Turnberg, 8 listopada 2009



No dobra, była wycieczka, czas jakąś relację sklecić.

A było to tak:

Wściekłe kaszubskie kundle albo Wieżyca cała we mgle.

Na stracie, zgodnie z oczekiwaniami zresztą, stawiły się trzy dusze w postaci Kamili, Jordana i mej skromnej osoby. Poranek był mglisty i wilgotny i nie zanosiło się na radykalne zmiany w tym temacie.

Ale komu w drogę temu czas. Ruszyliśmy sprawdzoną trasą: Gdańsk – Sulmin – Przyjaźń – Skrzeszewo - Egiertowo- Sławki - Raty – Wieżyca – Szymbark – Potuły – Krzeszna – Nowe Czaple – Przewóz – Sznurki – Chmielno – Garcz – Pomieczyńska Huta – Hopy – Trzy Rzeki – Kłosowo – Czeczewo – Tokary – Nowy Tuchom – Borowiec – Nowy Świat –Gdańsk.

Z rajdowych atrakcji godnych wspomnienia:
- Sulmin – wściekły burek
- Egiertowo- dla odmiany prawdziwie probajkerski szczeniak
- Sławki Górne - kultowy już brukowy zjazd
- Rąty – wściekły kundel
- Wieżyca – rowerzysta grabiący liście na szlaku, wciąż płatne wejście na wieżę
- Szymbark – kaszubski biegun zimna, resztki śniegu zalegające w przydrożnych rowach
- Potuły – ciekawy liściasto - kamienisty zjazd do Jeziora Potulskiego
- Przewóz – Chmielno – przepiękna trasa widokowa, szkoda tylko, że taka mgła, że za Chiny nic nie widać
- Chmielno- przyjemny popas i rozmowy o technikach zjazdowych na najbardziej stromym stoku Austrii/Europy/ a może i świata całego
- Leśniczówka Sianowo – wyrąbali grzyba - mutanta (R.I.P drogi przyjacielu wszystkich kaszubskich wędrowców http://rwm.org.pl/relacje/index.php?pobierz-zdjecie,... )
- Hopy – nagły obrót sprawy pogodowej, przysłowiowy w mordę wind przegania mglę
- Owczarnia – ostatni tego dnia wściekły pies

Miało być luzersko i tak tez było :). Pomimo swobodnego podejścia do tematu, bardzo ładny dystans i czas udało się nam wykręcić, za co serdecznie dziękuję wspaniałym uczestnikom :).



Dodane 9 listopada 2009, 11:48 przez too_tiki

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika too_tiki


Wojtek, 9 listopada 2009, 21:36
Szkoda grzyba, piękny okaz z niego był - widać jakaś niezła impreza w "Majce" była...

A Marzanna, co z Marzanną? Czynna jeszcze?
too_tiki, 9 listopada 2009, 21:57
Uff, po długiej walce udało sie dodać kilka zdjęć mgły. Jednak siła woli dużo można zdziałać.

Perełek fotograficznych to tu nie znajdziecie. Oczywiście nikt nie pomyślał, żeby wziąć aparat. Zgrabiałymi placami udało się kilka fotek komórką pstryknąć, jak to mówią, dla potomności, :D.
Jordan, 9 listopada 2009, 22:28
Czy Marzanna czynna? Nie wiemy. Dziewczyny zgodnie odmówiły skręcenia do Marzanny i wybrały obiad w Chmielnie.
Grzyb, 9 listopada 2009, 22:39
Wyrąbali grzyba - mutanta , a to rozpacz :(
co za złoczyńcy !!!!!









. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . :)
Piter, 10 listopada 2009, 5:54
widzę że w moich okolicach byliście :D
Rogata, 11 listopada 2009, 15:29
jak można było takiego grzyba ukatrupić?
Przecież to jedyny grzyb, jakiego udawało mi się znaleźć w lesie!!
Super Mario, 11 listopada 2009, 19:19
Ja od dziecka pamiętam ten grzyb, zawsze miło wspominam Jez. Łąkie, grzyby, ryby, Majkę i niezliczone przygody. Grzyb był cudownym elementem tego miejsca, nic go nie zastąpi. Buuuu...
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (8)