na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Kaszuby Kaszuby, 20 września 2009



Dzionek zapowiadał się pięknie , choć wyjątkowo / za co przepraszam / organizator się spóżnił na własny rajd . Źle oszacowałem trasę rozgrzewki : ) .


Na miejscu zbiórki czekała już załoga a składzie Kasia /Too tiki/,Beata /Bercia/ ,Arek ,Mirek ,Witek oraz Prezes nerwowo spoglądający na zegarek .A więc mieliśmy jedną nową „Twarz” w zespole : ) .
Wyruszyliśmy kwadrans po siódmej na stację w Osowej gdzie dołączyli do Nas Krzysiek , Olek i Michał a koleżanka Rogata przekazała nam ,ze jak się wyśpi to dołączy. Zakupiwszy bilety grzecznie pakujemy się do szynobusu w kierunku Kościerzyny ,jakość podróży pozostawię bez komentarza ciekawe co w sobie zawiera cena biletu : ) coraz trudniej podróżować z rowerem .Desant w Kościerzynie dziewiąta minut kilka .
Początek wycieczki ,rynek Kościerski ze startu wspólnego ,kierunek zachód do Garczyna ,tu zaczynamy podróżować czerwonym szlakiem .Dodam ,iż mocno się różni z tym co znajduje się na mapach ale okolice piękne . Szlak bardzo urozmaicony od pięknych leśnych autostrad po nie mniej urokliwe ścieżki wiodące wzdłuż linii brzegowej jeziorka .Tempo mamy niezłe biorąc pod uwagę grupę dziesięcioosobową . Oczywiście nie mogło się zajęć ze wspinaczki wraz ze sprzętem na plecach : ) . Prezes Topol po nawiązaniu łączności z wyspaną już Rogatą ustalił m-c spotkania Stacja PKP Wieżyca godz 12 minut 54 . A więc wiemy co mamy robić ,czerwonym szlakiem zmierzamy do Krzesznej w okolice kultowej restauracji „Marzanna” która lata świetności ma już za sobą .Po drodze Kasia wygrywa konkurs w którym nagrodą główną jest zażywanie kąpieli błotnych ,wspomnę tylko iż Kasia była bezkonkurencyjna .Tak więc skoro była kąpiel w błocie to i w jeziorze tez zdało by się . Kasia świetnie orientując się w tych rejonach proponuje abyśmy pognali po Rogatą a Ona tymczasem poprawi makijaż ,Beata proponuje Kasi Swoje towarzystwo więc i my ruszamy spokojnie w dalsza drogę ,punkt zborny wyznaczamy w Ostrzycach .
Skoro zostali Ci co /podobno/zawsze mogą : ) tempo wzrosło znacząco kierunek „Marzanna”a tam na prawo na szlak bursztynowy do Szymbarka jakże można by było jechać do Wieżycy nie zaliczając samego pagórka ?? Mam nadzieje chłopaki ,że Wam się podobało . / miałem okazję jechać tam z naszym słynnym podróżnikiem Wojtkiem tyle ,że w nocy i było bajka .tak więc Wieżycę zdobywamy w ciągłym podjeżdzie od Krzesznej . Zaliczajac kolejny kolor ,mianowicie czarny ,szlakiem docieramy na Wieżycę zjazd szybki i przyjemny ,lądujemy na stacji ,tu już wyspana Asia dołącza do wesołej ekipy trzymając się założeń przy OW Wieżyca wspinamy się na czerwony i docieramy nim do Ostrzyc przy okazji gubiąc Krzyska który zamyślony nad swoją pękniętą ramą nie widzi nas, mija nie zwracając na nas uwagi ani na nasze nawoływania, nawet pościg Arka jest nieskuteczny . Spotykamy się wszyscy w Ostrzycach na obiadku .Po posiłku ruszamy dalej ,niestety szlak czerwony okazuje się przebiegać przez kolejne prywatne posesje tak więc musimy zawrócić i wpinamy się na niego w Brodnicy Dolnej stąd do Ręboszewa . Po pięknym podjeżdzie po raz kolejny okazuje się jak bardzo szlak odbiega od wskazań map. Aby nie było zbyt pięknie organizator nawala w tym dniu po raz drugi, tym razem bardziej niż spóżnienie ,wykonuje piękne OTB, testując kask . Przyłożyłem nieżle aż szklanki u gospodarza podkoczyły : ) POWIEM KRÓTKO ,KASK URATOWAŁ MI BANIAK , KASK PĘKNIĘTY W DWÓCH MIEJSCACH trudno było się podnieść ,co rzadko mi się zdarza !!!!
Dziękuję uczestnikom za wyrozumiałość i chwilę oddechu .W związku z tym ,że trudno mi było utrzymać głowę na karku a kilometrów jeszcze trochę było zmieniamy plany i z Chmielna kierujemy się na Sianowo a stąd na szlak błękitny rowerowy .Po drodze mogłem robić za sejsmograf : ) d... w górze lepiej jej nie sadzać na siodełku . Grupę poprowadziła Kasia z Olkiem / bardzo Wam dziękuję / z Tokar zmykamy na Miszewo gdzie Beata i Michał udaja się do Gdyni reszta zmyka na Rebiechowo ,gdzie i ja zaniedbuję obowiązki organizatora i odłączam się od grupy w kierunku bazy .

Bardzo ,bardzo Wam dziękuję za przepiękny rajdzik super Towarzystwo i niegasnący uśmiech . Następnym razem się poprawie !!!!!

Odczyty : 148 km z poranna rozgrzewką
6,58 czas jazdy
1714 m przewyższenia
22,49 średnia predkość


Ważne !!!!!

Na kolejnym rajdzie który będę miał przyjemność prowadzić ,bardzo proszę wszystkich uczestników o posiadanie i używanie KASKÓW . Z góry bardzo dziękuję ,na prawdę warto!!!


Dodane 21 września 2009, 12:51 przez no saint

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika too_tiki


no saint, 20 września 2009, 21:25
Bardzo Wam dziękuje za rewelacyjny wypad :) relacje skrobnę jutro :)
Rogata, 20 września 2009, 21:34
Ja też bardzo dziękuję :)
Super wypad chyba zaczynam lubić Kaszuby :) Nie taki diabeł straszny :)
t.o.p.o.l., 20 września 2009, 21:47
Gdyby nie 1700m przewyższeń było by naprawdę fajnie! :) A tak było tylko zajeb....ie
Rogata, 20 września 2009, 22:10
co się stało ze zdjęciami?
t.o.p.o.l., 21 września 2009, 6:57
Małe nie porozumienie w obozie fotograf-aparat ! Asiu przepraszam!
Łukasz, 21 września 2009, 10:26
Heh t.o.p.o.l. co to jest 1700m przewyższeń ;-)? Ale bardzo wam zazdroszczę, prawdopodobnie za tydzień w niedziele się pojawię.

PS czekam na tą fotorelację bo domyślam się że byliście w głębokim lesie skoro w słuchawce słyszałem " Abonent po za zasięgiem ".
Wojtek, 21 września 2009, 10:29
1700m przewyższeń to jest dokładnie 10-krotny podjazd z Bożepola na Jelenią Górę. Można by kiedyś zrobić takie nieoficjalne zawody. Tylko jakiś zjazd z JG inną trasą trzeba by wymyśleć, a z tym może być problem.
too_tiki, 21 września 2009, 17:35
Zdjęcia dodane. Może tym razem uda im się przetrwać w realcji ;-).
BERCIA, 21 września 2009, 19:09
dziękuje za wspaniałą wycieczke i za zaliczenie pierwszej 100! A ekipa wspaniała!
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość