na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [było fajnie]Duraki bez torbu na bagaż, 18 września 2009


Trasa wycieczki:
Gdańsk Kraków Przemyśl Lwów Sławaja Ublia Ulić Zboj Nova Sedleca Zboj Ulić Ruskie Liszna Cisna Wetlina Lesko Rzeszów Kraków Gdansk

Zaczęło się od pomysłu w poniedziałek,planu w czwartek, nowego planu w sobotę i wyjazdu w środę.

Środa 2 września godzina 5 rano Dworzec Gdańsk Główny

Spotykamy się cała ekipą (aż dwóch ludków:)) na dworcu w Gdańsku Głównym.Tam kupujemy bilety do Przemyśla z przesiadką w Krakowie i zadowoleni wsiadamy do Intercity (chyba Matejko jak mnie pamięć nie myli a może mylić:) ).Koło Malborka kontrola biletów i tam dowiadujemy się od pana Kanara że pociąg na który się mamy przesiąść jedzie z Krakowa do Kijowa więc od razu powstaje plan (już 3 plan tej wycieczki nie ma to jak modyfikacja:) i pełna improwizacja).Więc jedziemy dalej i czekamy na zmianę ekipy kanarów w Warszawie.Zaraz jak mijamy Warszawę Zachodnią wchodzi pan Kanar i sprzedajemy mu historyjkę że posiadamy bilety międzynarodowe do Kijowa pociąg ten o 13.40 z Krakowa do Kijowa poczeka na nas jeśli ten Intercity będzie miał opóźnienie (a jak była ta rozmowa to miał już opóźnienie 40 minut)to czy nas poczeka.W odpowiedzi słyszymy że międzynarodowe nie czekają i możemy te nasze bilety oddać w kasie (super:) szkoda ze tak naprawdę to ich ie mamy)) więc jedziemy dalej i dalej planujemy:).Krótko przed stacją Kraków Główny i rozgłośni pociągowej rozlega się taki tekst: "pasażerowie udający się do Katowic proszeni się o pilne przejście na peron 5 ponieważ tam czeka pociąg osobowy do Katowic,pasażerowie udający się do Kijowa (czyli my:) ) proszenie się o pilne udanie się na peron 4 ponieważ tam czeka pociąg do Przemyśla.Więc my z tymi rowerami i sakwami (dobrze że nie miałem przyczepki:)) biegniemy z peronu 1 na 4 i zaraz dosłownie "wbiciu" w ostatni wagon pociąg od razu rusza z 35 minutowym opóźnieniem (chyba z naszej winy:) ale co tam nasz Intercity był godzinę i 10 minut później) Blokujemy rowery zajmujemy miejsca w przedziale i jedziemy do Przemyśla. Po jakiś 30 minutach wpada kanar i komunikuje nam że tu siedzieć nie możemy bo to pierwsza klasa. (rozglądamy się wokoło potem na kanara i czekamy kiedy powie "żartowałem" ale nie powiedział więc uwierzyliśmy mu na słowo że ta bieda w przedziale to 1 klasa). Poszliśmy zatem poszukać wolnego przedziału w 2 klasie i jak taki znaleźliśmy od razu go cały zajęliśmy (czyli rowery i my).Nie wiem jak to zrobił maszynista ale o dziwo w Przemyślu byliśmy zgodnie z rozkładem jak na to co się ostatnio na PKP dzieje to był dla wszystkich SZOK (pewnie wyprzedzał na trzeciego w drodze do Przemyśla:) Rafał pilnował rowerów a ja pobiegłem kupować bilety do Lwowa jak znalazłem kasy międzynarodowe usłyszałem w okienku taki tekst "biegnij chłopcze szybko na odprawę bo zaraz się kończy i nigdzie nie pojedziesz" więc co było robić biegiem do rowerów i na rowerach do schodów :) a potem znowu biegiem na odprawę.Celnik z odprawy poinformował na s że Ukraina to prawie jak Mozambik i musimy tam na siebie bardzo uważać.


Dodane 18 września 2009, 03:17 przez UFO

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika UFO


Mxer, 19 września 2009, 8:49
Oj duraki.... duraki :D
kajas, 15 marca 2010, 13:25
Tomku, a ja (myślę, że nie tylko ja) wciąż czekam na dalszy ciąg tej pasjonującej opowieści. Zacząłeś od trzęsienia ziemi, napięcie powinno rosnąć coraz bardziej, a tu ...cisza :(
Doczekam się ????
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (3)