na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Kociewie-j.Borówno - moje rodzinne strony:), 6 września 2009



:)




Dodane 7 września 2009, 01:07 przez Alicja

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Alicja


Super Mario, 6 września 2009, 22:18
Zdjęcia jutro nic nie wchodzi. Ale dzięki wszystkim, było super mimo pogody!
t.o.p.o.l., 7 września 2009, 7:06
Jechało mi się bardzo dobrze! Mimo upierdliwego deszczu. Ala-więc coś to znaczy! Więcej poprosze!
Sieńka, 7 września 2009, 7:35
W drodze do Tczewa towarzyszył nam deszczyk.Także do samochodu dotarliśmy całkowicie przemoknięci.Sorki za wstrzymywanie grupy.Dzięki,że czekaliście na mnie(na Grzesia też,ale on"ściemniał"-po prostu mnie asekurował)Na pewno przy najbliżek okazji wybiorę się znowu.W końcu ktoś musi ubezpieczać tyły:)
Iwona, 7 września 2009, 9:42
Ja do domu dotarłam juz w ciemnościach, tuż po 20. Oficjalnie mogę ogłosić, że w trakcie tej wycieczki pobiłam kilka moich dotychczasowych rekordów:
1. zaliczyłam najdłuższą jednodniową wycieczkę - 100km.,
2. mój rower nigdy nie był tak brudny jak wczoraj,
3. ja nigdy nie byłam tak brudna jak wczoraj.
Mimo tych dwóch punktów powyżej wycieczka była super. Dzięki tym doświadczeniom, nie będę patrzeć na moją rodzinkę powracającą z rowerów po deszczu, jak na jakiś "nienormalnych". Teraz też chyba do nich należę. Na prawdę można jedździc w deszczu.
Podziękowania dla "wymiataczy", którzy narzucili tempo, bo w przeciwnym razie byśmy dotarli do domu po północy:)
Alicja, 7 września 2009, 10:06
Mi się też dobrze jechało, tylko kto wymyślił aby jechać aż tyle kilometrów czasami pod wiatr i czasami w deszczu:) No ja się pytam Kto!:) Dzięki :)
Stefan, 7 września 2009, 11:50
Alala , gratuluję :)
Michał, 7 września 2009, 16:41
Zazdroszczę wypadu, niestety ja mogłem tylko 3h pokręcić w niedziele po TPK.

PS. teraz wiem a raczej widzę, dlaczego Aneta nie chce jeździć z WTC na NP D
http://rwm.org.pl/relacje/fotosy/9/99492.jpeg
Satan, 7 września 2009, 16:45
Mnie odstraszyła pogoda w Gdyni o 6:30. Pokręciłem z Agą po okolicy...marne 68km.

A obiad w Skarszewach? Bezcenne.

Mam nieodpartą potrzebę złożenia samokrytyki => jestem mientka faja.

Pozostaje liczyć na to, że jeszcze kiedyś trafi się rajd z tak zacnym towarzystwem. :-)

Gratulacje dla Organizatorki!
Alicja, 7 września 2009, 17:52
:) Satan gdybyś zadzwonił do organizatorki to byś się dowiedział,że w Gdańsku słońce:) bo w tej Gdyni to....ale to oczywiście nie wina Gdyni:)
Iwona, 7 września 2009, 18:26
Zapomniałabym dodać - licznik bije! Wycieczka nr 2.
Agnieszka, 7 września 2009, 18:50
hmm...postaram się na drugi raz nie nabrać, że jestem z cukru....:)))...fajny mieliście rajd! Pozdrawiam, do zobaczenia następnym razem!
Aneta, 7 września 2009, 19:00
Dzięki za miłe towarzystwo,a Sebie również za opowieść
http://odkryjpomorze.pl/pokaz_obiekt-2811.html

p.s. :) ... w wolnej chwili regeneruję siły, aby nadążyć...
WOJT, 7 września 2009, 19:38
A jechaliście przez Trzcińsk , kołol domu mojego ,na kawę trzeba było wjechać ,aha mam nadzieje że jakiś tekścik się pojawi
Super Mario, 7 września 2009, 20:18
Ja wiedziałem że tak będzie. prawda Topol? Patrz post wyżej! (buhaha)
Michał, 7 września 2009, 22:49
PS. 2. teraz wiem skąd u Alicji ten akcent :)
Alicja, 8 września 2009, 9:09
WOJT mogłeś oficjalnie zaprosić to byśmy wpadli a tak po fakcie to...pewnie się bałeś ,że Ci wszystko wyjemy z lodówki:)
Michał jaki akcent??:)
Magbet, 8 września 2009, 10:07
. . . no rower Akccent
Michał, 8 września 2009, 12:34
Magbet, bynajmniej nie chodziło mi o rower :), tylko o miły głosik Alicji z fajnym kociewskim akcentem.
Szymek, 8 września 2009, 13:47
Tatusiu, chciałem Tobie napisać, że jak mamusia przeczyta co tu wypisujesz, to dostaniesz takiego kopa, iż jako meteor przelecisz przez nasze ukochane Kaszuby z finiszem w krainie czarów D.
t.o.p.o.l., 8 września 2009, 15:45
Tak SM ! prawde prawisz.Wszak Wojt faktychnie mogłeś oficjalnie zaprosić! Na pewno byśmy coś w lodówce zostawili.Światło !!
WOJT, 8 września 2009, 20:05
Co się odwlecze to nie uciecze ,kiedyś sobie odbijemy pozdrawiam
Alicja, 11 września 2009, 8:32
Michale chciałam sprostować ,że to nie akcent kociewski (bo na Kociewiu ludzie nie mówią z akcentem:) tylko z innych stron (też rodzinnych:) ale tam wycieczki nie będę zakładać , bo to daleko i teraz niestety to już zagranica:) Hmmm a może kiedyś....
Michał, 12 września 2009, 11:33
Wiesz, fajnie byłoby porowerować pod prąd tej fali osadniczej która pchnęła Twoją rodzinę na kociewską ziemię. Moim zdaniem można by to zaplanować z realizacją w przyszłym roku. Chętnie bym się wybrał na taką długą "wycieczkę"...
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (39)