na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Czechy (WTC/BR), 9 sierpnia 2009

Bezpieczny Rowerzysta - Czechy - ślad dodał Mxer





Net chwilowo tylko w pracy, ostatni tydzień przed urlopem czyli wariatkowo ale kiedyś coś napiszę. Na razie tylko to, że byliście wspaniali i że prowadzić taaaaką grupę to czysta przyjemność. Że się nie potopiliście pozostawieni bez nadzoru ;) i że znaleźliście drogę do jeziora i na ognisko. I że pomimo upału i zmęczenia z tego powodu - bo nie tempa przejazdu :-) - nikt nie miał markotnej miny a wręcz zauważałem zdecydowanie uśmiechnięte twarze. A Adasiowi za to, że pokazał co znaczy Rodzina Właśnie Moja :-)

DZIĘKUJĘ


Dodane 10 sierpnia 2009, 02:21 przez mit

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika paff

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.

Fotorelacja uczestnika darlin

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Piter

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz-ewski

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Wickerman

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Stanisław.R


t.o.p.o.l., 9 sierpnia 2009, 21:23
Galeria skromniejsza bo i w głowie ważniejsza osoba! Karol. W imieniu Karolka i żony,która już "umarła"bardzo dziękuję.Za przemiłe przywitanie juniora i wyrozumiałość dla żony.
Osobne podziękowania dla WTC.Uczmy się organizacji!
Super Mario, 9 sierpnia 2009, 21:25
Bardzo wieeelkie dzięki mitowi i innym organizatorom za świetne prowadzenie grupy podobno 86 osobowej, WTC jesteście klasą! Gratulacje dla najmłodszych że dojechali bez problemów!
Wheeler_man, 9 sierpnia 2009, 21:26
Wycieczka - palce lizać!! Wielkie dzięki Tomku za perfekcyjną organizację wycieczki a Wam wszystkim za świetną atmosferę. Jesteście wspaniali!!
Agniecha i wwp - mam nadzieje ze szybko dotarliście z Bieszkowic do domu ;)
Agniecha, 9 sierpnia 2009, 21:35
Taaaaa:) już jesteśmy:)!
Agniecha, 9 sierpnia 2009, 21:38
Jestem pod ogromnym wrażeniem prowadzenia tak licznej grupy! WTC jesteście Mistrzami! Faktycznie można się od Was uczyć organizacji! Super wycieczka:) Z mega lighta zrobiło się raptem 116 km:) a na koniec dobiliśmy czerwonym z Wejherowa do domku! Dzięki wielkie za miłe kręcenie:)
jj active, 9 sierpnia 2009, 21:46
130 km na budziku ..była rzeźnia 86 osób w jednym lesie i to jeszcze na rowerach ..aż obręcze pękały organizatorom od nadmiaru stresu:DDD
Ogólnie oki ..tylko, że ja wciąż czuję niedosyt akwenów wodnych:(((
psuja, 9 sierpnia 2009, 21:52
Dziękuję :) Fantastyczni ludzie, świetny rajdzik, piękne krajobrazy, milusie jeziorko i pogoda dopisała - czegóż chcieć więcej ;))) a - no i mam nowy ołówek do mojej kolekcji z rajdów WTC ;)

PS fajnie było zobaczyć rodzinki w komplecie i poznać nowe osóbki - mam nadzieję, że więcej osób weźmie przykład z Darlin-ków i T.o.p.o.l.-ków - i rajdy rodzinne również wejdą do tradycji RwM :)

Piter, 9 sierpnia 2009, 21:52
dzięki Wielkie za wspaniały rajd, mi stuknęło 141 KM było MEGA SUUUPER !!!! :-)))
Satan, 9 sierpnia 2009, 22:28
Ja również dziekuję WTC za wspaniały rajd - Puszcza Darżlubska, kąpiel w jeziorku, ognicho, kiełbasa, "izotoniki", a na koniec, jak to na light'ach bywa >100km.
Awari, 9 sierpnia 2009, 22:36
przeżyłam:))) było świetnie:))) dzięki wszystkim za dobrą zabawę.
Żywy, 9 sierpnia 2009, 23:14
Przyznam szczerze że pierwszy raz jechałem z WTC i bardzo pozytywnie oceniam rajd. Napewno jeszcze nie raz wpadnę do Was :-)

pozdrowienia dla wszystkich uczestników ;-)
Agnieszka, 9 sierpnia 2009, 23:18
Pięknie dziękuję za relaksująca i przemiłą atmosferę rajdu!, świetną organizację i przecudownie uroczą trasę ( moja zdecydowanie ulubiona: elegancko - nie pod górkę;)), dukt szeroki, dookoła piękny las, miodek!!;)) Dziękuję wszystkim za wspólnie spędzony dzień!:) I jeszcze dodam buziaka dla Karolka, za to że był taki dzielny i uroczy!:))
Aneta, 10 sierpnia 2009, 6:46
Ślicznie było, dziękujemy :-)))
Sieńka, 10 sierpnia 2009, 7:03
Dołączam się do wszystkich "achów" i "ochów" bo naprawdę są tego warte.

Awari-ja też przeżyłam,a nawet bez problemu wstałam dziś z wyrka.Myślę,że możemy być z siebie bardzo dumne.Ja przynajmniej jestem:)

Pozdrowienia dla organizatorów i uczestników
Wickerman, 10 sierpnia 2009, 7:47
Podobnie jak moi przedmówcy gratuluję kolegom z WTC świetnej organizacji rajdu i bezpiecznego przeprowadzenie takiej masy rowerzystów :)
Wszystkim uczestnikom dziękuję za suuuper atmosferę :))

Fotki w ilości sztuk 157 dodane - wiem, że to trochę dużo, ale tak mi się podobają, że nie umiałem ich więcej skasować ;) (specjalne podziękowania dla Agi i Saby za pomoc przy pstrykaniu)
Miłego oglądania :))
Awari, 10 sierpnia 2009, 7:56
Dumna jestem niesłychanie:))) i nawet nic mnie nie boli!!! co uważam za sukces straszliwy:)))
Marta, 10 sierpnia 2009, 8:23
Pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w "Bezpiecznym rowerzyście" i powiem szczerze jestem zachwycona ideą i organizacją. Dzięki WTC :-) było ekstra!
wwp, 10 sierpnia 2009, 10:26
wielkie serdeczne dzięki dla Tomka i jego wejherowskch kompanów za wzorowo zorganizowany świetny niedzielny wypad leśnymi ścieżkami darżlubskimi pasujący w sam raz na ten sierpniowy czas letni i do tego wyśmienity posiłek :) dziękujemy serdecznie !
PS. lekko jadąc wyszło 144 km :)
Mxer, 10 sierpnia 2009, 11:00
Ja dołoże swoje podziekowania. Traska wysmienita /Justynka ledwo ledwo dala rade, prosba na next time o kilka km mniej/.

Nam wyszlo w sumie 62km, wiec polowe tego co wszystkim, ale i tak byly one urodziwe. Kielbaska byla przepyszna, towazystwo b. liczne i takie jak powinno byc.

Ciesza mnie bardzo te nasze wspolne wypady ktore udowadniaja, ze bariera drogi od nas do Was jest tylko teoretyczna.

P.S. Poprosmy o kurs /moga byc wskazowki/ jak przygotowac i jak prowadzic tak liczne "stado". :):)
jj active, 10 sierpnia 2009, 11:29
Faktycznie organizacja na medal ..tylko brać przykład. Ujarzmić masę RWM-owską "w trasie" faktycznie nie jest łatwe a co organizatorom udało się wyśmienicie.
Skończyłem na flaku z pompką za pasem ..ale jakoś udało się dojechać na tzw. "dopompowywaniu". A teraz czas wymienić dętkę i opony przy okazji również;)
Pozdro dla wszytkich:)
darlin, 10 sierpnia 2009, 12:24
A nam samochód się zbuntował. Nie chciał wracać.. i o mało co nie wracalibyśmy "rodzinnie" na kłach ale siła rodzinki wprawiła go jakoś w ruch ;)
Wielkie dzięki orgom za wspaniała imprezę i Wam za wspaniałe towarzystwo - do zobaczenia na następnych rajdach;)
mariusz-r, 10 sierpnia 2009, 12:59
Mój krótki komentarz do imprezy: organizacja i kontrola nad dużą grupą uczestników - OK (moje uznanie), piknik - OK, pomyłkowe "wpuszczenie", zwłaszcza tego rodzaju grupy, w trudną terenowo i wąską drogę leśną - fatalne. Ocena ogólna: dobra. Uwaga: typ imprezy raczej towarzyski, niezbyt nadający się do pojeżdżenia, ze względu na dużą liczbę uczestników. Pozdrowienia dla wszystkich.
psuja, 10 sierpnia 2009, 13:10
Cóż za dogłębna analiza, Mariuszu... Przypomina wpis do dziennika uwag ucznia :P Jak dobrze, że są wakacje ;)))
mit, 10 sierpnia 2009, 13:24
To wpuszczenie wcale nie było omyłkowe - czasem trzeba odwrócić szyki by ci najaktywniejsi mieli problem z przebiciem się na czoło :-)
StronGER, 10 sierpnia 2009, 13:44
tak , mariusz-r , jest nowy i jeszcze nie zna klasycznych chwytów orgów :)
proponuję szkolenie u Phantoma . Kanały , szlabany , mokre kąpiele błotne w grudniu i.t.d , i.t.p :)
mariusz-r , naprawdę warto :D
Super Mario, 10 sierpnia 2009, 15:44
Tak, chwyt był doskonały, bo potem już wwp nie wyskakiwał do przodu...
mariusz-r, 10 sierpnia 2009, 18:28
Widzę, że wywołałem niemal pospolite ruszenie moim krótkim wpisem. Ja też mam poczucie humoru, ale wydaje mi się, że, jeżeli jest prawdą to, co piszecie, organizowanie takiego "numeru" w tak licznej grupie i z dużym udziałem początkujących w rowerowej przygodzie osób jest, moim zdaniem, trochę przesadzone. Wiem, co piszę, bo początkującym rowerzystą już nie jestem. Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich.
mariusz-r, 10 sierpnia 2009, 18:35
Ach, jeszcze jedno. Elwiro! Pięknym oczom nie przystoi taka ironia. Szczególnie pozdrawiam.
german, 10 sierpnia 2009, 20:32
mariuszu_r , moje oczy , nie są piękne , ale widzą to i owo . Mówią , że na takich wycieczkach zjadłem zęby . Czytałem zapowiedź i zrozumiałem co to jest BR , do czego służy . Rok temu byłem jedynym przedstawicielem 3m w kilku odsłonach BR i zapewniam , że pięknie sobie pojeździłem . I zobacz jak całe 3m mi uwierzyło !!! Nawet Marta się zjawiła i z całego siedmiogrodu tylko Tczew się nie stawił . Nie dziw się więc , że nie jesteś zrozumiany . Polecam Twojej pamięci SBT . Z SBT można było sobie nieźle pojeździć . Potrzeba tylko dokupić co najmniej dwa 5 kilowe ciężarki , kontakt podam na GG .
mariusz-r, 10 sierpnia 2009, 22:50
Nie chciałbym wyjść na malkontenta. Jednak pozwolę sobie napisać Wam coś, co zapewne się nie spodoba. Widzę, że towarzystwo wzajemnej adoracji poprawia Wam samopoczucie. Część ludzi, którzy uczestniczyli zwłaszcza pierwszy raz w Waszej imprezie nie zaloguje się na forum RWM i nie napisze, że ten "świetny numer" z błądzeniem nie spodobał im się. Oni po prostu nie będą więcej z Wami jeździć (ja zresztą również). Jeżeli jednym z celów WTC jest propagowanie kolarstwa rekreacyjnego, to takie zdarzenie jest działaniem w drugą stronę.
Żywy, 10 sierpnia 2009, 23:23
Hehe, skoro hasło SBT zostało wywołane, to zmuszony jestem się odezwać ;) a tak na poważnie, to dane mi było uczestniczyć w rajdach chyba wszystkich trójmiejskich grup, a nawet współorganizować kilka rajdów(właśnie pod flagą SBT) i powiem krótko - tylko ten kto nic nie robi, nie popełnia błędów. Mariuszu, rozumiałbym Twoje rozgoryczenie, gdyby przez błąd organizatora trzeba było dorzucić 20km czy przeprawiać się nie potrzebnie przez rzeka, ale bez przesady tutaj ani teren nie był trudny ani dystansu dużo nie dodaliśmy, nieczepiajmy się o takie szczegóły! Niedzielny rajd naprawdę był zorganizowany na najwyższym poziomie.

P.S. German, nie rozumiem aluzji z ciężarkami? ;P
Mxer, 11 sierpnia 2009, 0:27
Szanowny kolego Mariusz-r... jestes tu nowy i prubujesz nam uzmyslowic ze to co robimy, robimy zle. To byl wlasnie "Rajd wedlug Mnie" (wykonanie WTC), zaloz swoj i postepuj w nim tak jak uwazasz za sluszne, to bedzie twoj "Rajd wedlug Mnie". Przyjechales, uscisnelismy ci dlon w gescie przyjazni, zaprosilismy do naszego grona nie po to by doliczyc +1 do statystyk wycieczki, chcielismy Ci pokazac na czym polega nasz "Rajd wedlug Mnie". Nie odpowiada on Ci, zaloz swoj, pokaz nam jak Ty go sobie wyobrazasz. Moze zweryfikuje on nasze odczucia, poznamy potrzeby z innego punktu widzenia i staniemy sie lepsi, wspolnie.
Sieńka, 11 sierpnia 2009, 8:45
O matko,córko!

A był taki fajny wypad.

Oczywiście każdy ma prawo posiadania swojego zdania,ale tego typu dysputy bardzo psują ogólne wrażenie.Które powtórzę bezpośrednio po było bardzo na +.

Pozdrawiam wszystkich i czekam z niecierpliwością na kolejny "lajtowy" :)wypad
mit, 11 sierpnia 2009, 9:14
To może ja jeszcze dwa słowa:

1. Mariuszu, wpuszczenie nie odbyło się byle jak i byle gdzie, zostawiając grupę i udając się po tych, którzy z przodu znaleźć się nie powinni powiedziałem, że patrząc w lewo rozciąga się piękny widok na dolinę Gizdepki. Ten manewr też mnie trochę nerwów kosztował - Wwp, który został już do tablicy wywołany może poświadczyć jak mało dyplomatycznie zwróciłem się do "przodowników". O moim zamiarze nie wiedzieli także koledzy - współorganizatorzy z WTC więc ponoszę za niego indywidualną odpowiedzialność.

2. Imprezę organizowało WTC więc ta dyskusja bardziej celowa byłaby na naszym macierzystym forum - wiem, że wówczas miałaby znacznie mniejszy rozgłos (nieporównywalny także z GER) ale zakładam, że Twoją intencją jest poprawa organizacji wyjazdów w przyszłości.

3. W odróżnieniu od części innych rajdów/wycieczek/wyjazdów zasadą dostrzeżoną przeze mnie na RWM i kultywowaną również przez WTC jest wspólna zabawa zarówno uczestników jak i organizatorów bez rysowania linii podziału. Staramy się do pewnych rzeczy podchodzić na spokojnie nie podkreślając wkładanego w organizację wysiłku - to umożliwia nam także miłe spędzenie czasu. I może Cię zaskoczę ale prowadzenie tak dużej grupy może być również przyjemnością.

4. Nikogo nie zmuszamy do udziału w naszych wyjazdach - kto ma czas i ochotę przyjeżdża i BAWI się z nami, kto nie - ma do wyboru inne propozycje lub jeździ ... samotnie. Ale uwierz mi - i samotna jazda robi się po pewnym czasie nudna a okolicznych grup rowerowych jest skończona ilość.

5. Same Twoje uwagi były rzeczowe i nie ukrywam, że generalnie podzielam Twój pogląd. Jednak późniejszy komentarz jest chyba przesadny - towarzystwo wzajemnej adoracji powiadasz. A dopuszczasz myśl, że po prostu się lubimy i mamy ochotę na wspólne wycieczki i nie tylko? Może znasz podobne odczucia w stosunku do jakiegoś bliższego Ci kręgu znajomych?

6. Last but not least - szkoda, że u Elwiry dostrzegasz tylko piękne oczy :-)
TW, 11 sierpnia 2009, 9:52
Sieńka , nie panikuj :)
...dymy , były , są i będą !!! ....Polecam maskę p-gaz lub tlenową :)

Poważną odpowiedź mariusz-r , otrzymał od trzech osób powyżej .

Inwigilując na bieżąco środowisko i pewną zaprzyjaźnioną grupę rowerową , oraz badając archiwa IPR stwierdzam , że prawdopodobieństwo iż poważne odpowiedzi będą potraktowane właściwie jest znikome , ale nie wykluczone :)
mariuszu_r , twoje tu wystąpienia są silnie skorelowane z innymi . Najlepiej wyjaśniła by to najlepsza specjalistka , ale nie wiem czy ma obecnie czas na taką interwencję kryzysową . Proponuję tobie rolę odwróconego agenta , czyli pracę dla rodziny i powodzenia we wspólnej zabawie :)
mariusz-r, 11 sierpnia 2009, 10:34
OK! A jednak wyrażona przeze mnie opinia (generalnie jednak pozytywna, co mało kto zauważył) miała coś na rzeczy, skoro wywołała taką mocną reakcję. Czasami zdecydowana opinia kogoś patrzącego trochę z boku potrafi pobudzić do refleksji zapatrzone tylko w siebie środowisko, co myślę jednak nastąpi. Rozumiem to, że się lubicie i prawdopodobnie większości z Was jest ze sobą dobrze. Ale proponuję czasami też posłuchać tego, co inni mają do powiedzenia, bo może to pomóc Wam przyciągać do środowiska też innych, o ile Wam na tym zależy. Dziękuję za rzeczowe wypowiedzi dotyczące moich uwag, zwłaszcza "mit-owi" i szczerze życzę Wam powodzenia... Na koniec jednak sam przyznam się do pewnej nieszczerości... mimo częściowego niezadowolenia Waszą gościnną kiełbasę jednak ze smakiem zjadłem : ). Pozdrawiam wszystkich.
Super Mario, 11 sierpnia 2009, 11:02
Jeśli można w kwestii formalnej i statystycznie rzecz ujmując... Gdybyśmy się spotykali dla smaku i woni kiełbasy to w 100 nawet osób ciężko znależć miejsce by to upiec. A statystycznie... Jeżeli 100 kierowców będzie jechało mega wypasioną autostradą z tą samą prędkością to czy nie znajdzie się taki, co zacznie narzekać że za wolno? Kulturalny zrobi to pod nosem w swym szybkim bolidzie, a niekulturalny? Myślę że w tym kraju dość rozdmuchanych afer i nie ma co kopii kruszyć. Poza tym coś za coś. Są przecież rajdy, gdzie jedzie np. 5 osób, niekoniecznie na długi dystans i tempo jest zupełnie inne. Gdyby wszystkie rajdy wyglądały tak to te 5 osób dawno by się pozabijało w lesie i można by mówić o "towarzystwie wzajemnej adoracji" lub "stowarzyszeniu umarłych rowerzystów". Na tym rajdzie wspólnie dokonaliśmy cudu jeżdżąc w 86 osób, wiem jak jest trudno gdy prowadzi się połowę z tego, patrz (Od Sworów do Gaci rok 2008 ). A gdyby tak mariusz-r zorganizował swój dziewiczy rajd na RWM czy WTC i przyjechało na niego 86 osób? Ja miałem szczęście była około połowa... Pozdrawiam wszystkich szybko i wolnobieżnych
psuja, 12 sierpnia 2009, 16:18
Mariuszu,

liczyłam, że post mit-a zamknie dyskusję :) Masz rację - często to osoby z zewnątrz dostrzegają te rzeczy, których my sami nie zauważamy. Naprawdę sądzisz, że uwaga krytyczna mogła wywołać burzę? A może powodem było jednak coś zupełnie innego? Krytyka może być budująca, jeśli jest w odpowiedni sposób przekazana.

Nikt z nas nie jest ekspertem od organizacji wycieczek i dużo uczymy się od siebie nawzajem. Chętnie też wysłuchujemy uwag.

Po Twoim poście, iście belfrowskim, pojawiło się kilka innych wpisów - co nie dziwi, bo nikt nie lubi, kiedy się mu "wystawia oceny" (a zauważ, że to coś zupełnie innego niż zgłaszanie uwag do wycieczki). Twoja refleksja: "Uwaga: typ imprezy raczej towarzyski, niezbyt nadający się do pojeżdżenia, ze względu na dużą liczbę uczestników." kompletnie mnie rozbawiła :))) Przecież dokładnie taki był cel wycieczki! W sumie dobrze, że go sobie uświadomiłeś - lepiej późno, niż wcale ;)

Bogactwo tego portalu na tym właśnie polega, że wybór wycieczek jest duży. A uważny czytelnik jest w stanie sam zinterpretować, jaki rodzaj wycieczki się szykuje. Decyzję, czy w nich uczestniczyć każdy podejmuje sam. Dodać też warto, że suma ludzi, którzy podejmują decyzję pt "jadę z nimi" tworzy klimat wycieczki :)

Natomiast uwagi pt "towarzystwo wzajemnej adoracji", "zapatrzone w siebie środowisko" - cóż, przykro mi, że tak nas odbierasz... ale każdy ma prawo do własnych odczuć :) Przyznaję, że nie mogłam przypomnieć sobie Ciebie z niedzielnej wycieczki, więc poszperałam troszkę na stronce GER-u.

Oto efekt: "Do Ger Tex: Chyba nie miałem jeszcze okazji poznać Cię osobiście. Zdaje się, że według Ciebie naruszyłem jakiś majestat. Przez całe życie należy się uczyć (też od innych) i się rozwijać. Czasem spojrzenie kogoś z boku potrafi więcej wnieść do sprawy, niż same pogaduszki w towarzystwie wzajemnej adoracji." Zdaje się, że to Twoja wypowiedź...


http://rowery.gda.pl/index.php?option=com_content&ta...

Widać specjalizujesz się w wyszukiwaniu kółek wzajemnej adoracji. A starzy górale powiadają, że głodnemu wiecznie chleb na myśli... Pozostaje więc tylko życzyć "owocnych poszukiwań"...

PS ja uwielbiam wszystkich RwMowych wariatów rowerowych i mam nadzieję, że będę mogła jeździć z nimi do końca świata i o jeden dzień dłużej ;))
Agnieszka, 12 sierpnia 2009, 20:16
Mariusza- R wyraźnie nikt nie adorował......hmm...może przydałaby się jakaś maskotka na pocieszenie....?:)) tylko..co to by musiałby być za maskotka...trudno powiedzieć, w sumie też się może nie spodobać...cóż,miejmy nadzieję, że choćby kiełbaska pozostawi miłe wspomnienia...
mariusz-r, 12 sierpnia 2009, 22:40
Elwiro!
Nie specjalizuję się w znajdowaniu kółek wzajemnej adoracji i nawet bardzo rzadko wypowiadam się na forum. Krytykowanego przez Ciebie określenia użyłem w obydwu przypadkach (chyba nawet po raz pierwszy w życiu), bo dostrzegłem wówczas w tym samym czasie podobny problem w obydwu przypadkach i to określenie, według mnie najlepiej, chociaż może faktycznie zbyt dosadnie, charakteryzowało reakcje na słowa krytyki ze strony osoby patrzącej z boku. Zresztą ta gremialna reakcja wielu osób sprowokowała mnie do tego. Zastanowiło mnie to, że praktycznie nikomu nie przyszło do głowy konstruktywnie zastanowić się nad tym, co napisałem (może i faktycznie w niezbyt zręcznej formie) tylko zabraliście się, włącznie z Tobą, do wykpienia mnie i mojej wypowiedzi. Mimo, że moja pierwsza wypowiedź generalnie była pozytywna, wszyscy skoncentrowali się na skrytykowaniu mnie z powodu zwrócenia uwagi na jedną sprawę, która w całym rajdzie mi się nie spodobała i jak zauważyłem nie spodobała się też innym. Dodatkowo biorąc pod uwagę, moim zdaniem, nieuzasadnioną radość i dumę z niemądrego numeru zrobionego uczestnikom wycieczki, a także wszystkie poprzednie wpisy na forum w stylu wyłącznie "ach" i "och" - jak było wspaniale, chyba nie musi dziwić moje skojarzenie wypowiadających się na forum z przedmiotowym "towarzystwem wzajemnej adoracji". Ja rozumiem i doceniam solidarność grupową. Przyjmuję też słowa krytyki pod moim adresem za pewne zbytnie bezpardonowe określenia. Jednakże proponuję również krytycznie spojrzeć też na siebie i odwracając przysłowiowy "punkt siedzenia" wyobrazić sobie inny "punkt widzenia".
Pozdrawiam
mariusz-r, 12 sierpnia 2009, 22:45
Ach, jeszcze jedno. Elwiro! - jak poprzednio.
mariusz-r, 12 sierpnia 2009, 23:20
Jeszcze raz sobie poczytałem ostatnie wypowiedzi na mój temat. I jednak to, co napisałem poprzednio nie jest zbytnio adekwatne do tego, co w szczególności zrobiła Elwira. Wyszukiwanie tak zwanych haków na kogoś, cytowanie fragmentów czyichś wypowiedzi wyrwanych z kontekstu, w celu jego skompromitowania, nie mówiąc już o drwinach z kogoś, podpada jednak pod inny moralny kaliber. Tym bardziej, że we wszystkich moich poprzednich wypowiedziach w szczególności Elwiry, jak sądzę, osobiście nie uraziłem. Przypominają mi się zagrywki niektórych niesławnych naszych polityków, z których niestety Elwira wzięła przykład. Mam nadzieję, że większość środowiska związanego z WTC taka nie jest... "Mit" - jak widzisz dostrzegłem u Elwiry coś więcej, niż tylko piękne oczy.
Kasia, 12 sierpnia 2009, 23:26

Mariuszu-r, nie pojmuję, dlaczego uroda oczu Elwiry miałaby jej odbierać prawo do ironii?;>

I nie pojmuję też, cóż złego jest w towarzystwach wzajemnej adoracji?;>Może lubimy się i znajdujemy przyjemność w zachwycaniu się sobą? Po kilka osób rocznie dołącza do grona zachwyconych i zachwycających i krąg się rozszerza;>.

Polecam czytać coś innego, niż Ibsena.
psuja, 13 sierpnia 2009, 8:16
Pozwolisz, Mariuszu, że zakończę tę dyskusję, która jak sądzę niczego nie wnosi - co najwyżej niepotrzebne emocje. Każdy będzie bronił swoich racji.

Nie szukałam na Ciebie haków, nie bawi mnie też polityka. W żadnym wypadku nie zamierzałam Cię również kompromitować - jeśli tak to odebrałeś - przepraszam. Pokazałam w ten sposób jedynie pewien mechanizm, którym się posługujesz nie tylko na naszym forum, a o czym on świadczy - każdy może sam wydedukować.

I jeszcze jedno - pozwolisz, że "moralność" moich czynów ocenię sama. Tak samo jak sama oceniam, w których swoich wypowiedziach urażasz mnie bądź nie. Z mojej strony EOT.
Łukasz-ewski, 13 sierpnia 2009, 8:33
łooooooooooo matko ;-/
mariusz-r, 13 sierpnia 2009, 8:35
Elwiro! Masz rację w kwestii zakończenia tej dyskusji. Mnie już to też zmęczyło. Gwiazdą RWM-u nie miałem zamiaru zostawać, a psuć wizerunku WTC tym bardziej nie było moją intencją. Trochę to wszystko rozpędziło się w niekontrolowany sposób. Wystarczy.
Super Mario, 13 sierpnia 2009, 10:08
Amen, dziękujemy
german, 13 sierpnia 2009, 15:39
Dym się rozwiał , kurz opadł , wrzawa ucichła więc mogę opowiedzieć legendę o treningu SBT krążącą wśród rowerowej gawiedzi :)
Otóż drogie kochane chore na cyklozę dzieci , dawno dawno temu nazad pewien młody biker zgłosił sie na rajdzik SBT , będący jednym z ogniw w długim łańcuchu przygotowań do kolejnych maratonów i wyścigów . Po wymagającej rozgrzewce zawodnicy zatrzymali się i wyjęli z plecaków po dwa 5 kilowe ciężarki każdy . Następnie po jednym z nich umocowali do każdej nogi wpiętej w zatrzask i rozpoczęli trening właściwy . Więcej szczegółów nie pamiętam , a Ciebie żYwY proszę o komentarz :)
Żywy, 13 sierpnia 2009, 16:25
German - oj bywało, bywało... ;) ale z jakim uśmiechem się wchodziło do domu po takim dobrym treningu! i jak wybornie smakował wtedy obiad! ;]
Może kojarzysz na którym z treningów/rajdów u nas byłeś? Dokąd wtedy jechaliśmy?

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wpis który wyraźnie poprawił mi humor podczas przerwy w pracy ;)
Marta, 13 sierpnia 2009, 19:12
A po co te ciężarki???
Tumił, 13 sierpnia 2009, 23:48
hmm, może żeby dodać sobie od-wagi?
kacperek, 13 sierpnia 2009, 23:48
Myślę, że chłopaki badali możliwość przyczepienia sobie dodatkowych sakw do nóg Marto ;)
Marta, 14 sierpnia 2009, 7:57
aaa to miałoby nawet sens :-)
kacperek, 14 sierpnia 2009, 9:28
:D
Żywy, 14 sierpnia 2009, 11:52
Moi Drodzy, oczywiście chodziło o dociążenie na stromych podjazdach aby była lepsza przyczepność i przedniego koła nie podnosiło ;]
Marta, 14 sierpnia 2009, 12:07
To coś dla Adasia ;-P
german, 17 sierpnia 2009, 12:17
żYwY , zawsze czujną i dociekliwą Martę już poinformowałeś w sprawie ciężarków , co potwierdziła Stefanowi i chyba nie ma dalszych pytań :)

Pozostaje mi tylko przypomnienie , że ja opowiedziałem podsłuchaną , przekazywaną z ust do uszy cicho , z trwogą i niedowierzaniem szeptaną legendę o treningu SBT krążącą wśród rowerowego ludu Mietkowego . Osobiście w tak tajemnym tenindźku nie brałem udziału . Zainteresowanie Marty tematem może zaowocować zaproszeniem na BR według ŻAR skierowane do doświadczonych kolarek propagujące nowatorską metodę zabezpieczenia przyczepności , dzięki Twojej uprzejmości .

Dziękuje za pozdrowienia i również pozdrawiam :))))
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (3)