na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » I etap Pielgrzymki na Jasną Górę: Gdańsk - Osie, 26 lipca 2009



VII Rowerowa Pielgrzymka do Częstochowy
rozpoczęta! Dziś, 26 lipca, w niedzielę - 92 pielgrzymów wyruszyło na pielgrzymi szlak, by pokonać prawie 600 km i szóstego dnia uroczyście wjechać Alejami Najświętszej Marii Panny - na Jasną Górę!

Tuż po mszy św. odprawionej przez ks. Koszałka, ruszyliśmy spod Katedry Oliwskiej ścieżką rowerową, która wyprowadzić nas miała z Trójmiasta. Tradycyjnie deszcz nas nie oszczędził, każdy odpokutować swoje musiał. Przemoczeni głównymi drogami na Starogard Gdański - liczną grupą dojechaliśmy do pierwszego miejsca postoju - Trąbek Wielkich, znanych niektórym z nieco innej imprezy - Harpagana:)

W tym miejscu Intel opuścił grono pielgrzymów - usprawiedliwiając się rodzinnym obiadem:) My ruszyliśmy dalej. Grupa całkiem się rozciągnęła, ale to chyba naturalne - nie sposób bowiem by ponad 90-osobowa grupa jechała w jednym peletonie. Niczym pospolite ruszenie udaliśmy się w kierunku Starogardu Gdańskiego. Po tym, jak Intel nas opuścił, pojawił się inny kompan RWM-owski: WOJT we własnej osobie! Na wysokości Ciecholewy - zaparcie machał pielgrzymom, dodając im otuchy. Po krótkiej sesji z nowym rowerem (co widać na zdjeciach) i moich bezskutecznych namowach, by ruszył dalej z nami - czas było się pożegnać i gonić uciekinierów:)

W zaciekłej pogoni udało się dotrzeć do Starogardu Gdańskiego, gdzie po dłuższej przerwie, chwili odpoczynku, powitaniach z nowo przybyłymi - ruszyliśmy dalej, by uciec przed kolejnymi chmurami, które nie dawały za wygraną. Próbowały nas straszyć siedząc nam na ogonie. Jednak aż do Skórcza nie były w stanie poradzić sobie z dzielnymi pielgrzymami. Wysiłkowe próby doścignięcia naszego duszka, który wymiatał dziś na swym jaguarze - spełzły na niczym i dopiero zwinęliśmy go zasypiającego już spod "skórczonego" drzewa:)

W Skórczu - obowiązkowy postój, odpoczynek i heja dalej! Już tylko 25 km do Osia - miejsca docelowego I etapu 6 dniowego pielgrzymowania. Odcinek - jak dla mnie - najpiękniejszy, prowadzący pośród tucholskich świerków i z dala od blachosmrodów, których niestety na odcinku Gdańsk - Skórcz nie brakowało; dla innych - droga przez mękę - ze względu na kilkukilometrowy odcinek bruku, niekończące się proste za kolejnymi zakrętami - i turbulencje, w które wpadało się opuszczając prowadzący obok wygodny piaseczek:)

Na tym etapie - gdzieś w środku lasu, jakieś 4 km od Osia - byłam zmuszona pożegnać się z pielgrzymami i gnać ile sił w nogach - na kolej żelazną - oraz na spotkanie z wwp, który dla swego jaguara wybrał nieco bardziej równą, acz zdecydowanie dłuższą, drogę. Wbrew pozorom wcale nie taką bezpieczną - okupioną bowiem zerwaną szprychą i przebitą oponą... Opatrzność Boska jednak nad nami czuwała, bo awaria tuż przed Osiem pozwoliła na czas zdążyć do celu. Na miejscu okazało się, że pociąg nie był nam potrzebny, gdyż transportem samochodowym wraz z księdzem Wojtkiem dojechaliśmy bezpiecznie z naszymi rumakami do 3miasta, co zajęło nam 1,5 h.

Cieszę się, że udało mi się z Wami być choć jeden dzień - 3mam za Was wszystkich kciuki! Powodzenia! Dużo sił w nogach i pogody ducha!

A tych, którym nie udało się uczestniczyć w tym wyjątkowym przedsięwzięciu - zapraszam w przyszłym roku!
Do zobaczenia na szlaku pielgrzymim. Kto wie, może nawet na szlaku do Camino - może znaleźli by się chętni?

Dzięki za wspólne kręcenie.

Dystans: 125 km
Czas: 5h




Dodane 26 lipca 2009, 13:56 przez Agniecha

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Agniecha

Fotorelacja uczestnika Janek

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz-ewski


Agniecha, 26 lipca 2009, 20:58
Łukasz-ewski, a co Ty tam robiłeś?:) Na rowerze to ja Ciebie nie widziałam:) Jakież było zdziwienie wwp, jak nadjechał i z przejęciem: " Łukaszewski tam był, zdjęcia mi robił, nawet nawrócił i mi pomachał...:)" Heh.
Łukasz-ewski, 26 lipca 2009, 21:07
;) byłem w okolicy to i Was odwiedziłem ...ale Ciebie Agniecha nieeeeeee wypatrzyłem ;-/ ...a starałem się jechać w miarę szybko by dogonić Cię ;-P

..ale się nie udało :( może za rok rowerem za wami zdążę ;D
Agniecha, 26 lipca 2009, 21:46
Hehe..... nie wypatrzyłeś, bo ja BRUUUUUUKIEM jechałam :) Notabene, najpiękniejszym odcinkiem tego pierwszego etapu - poczuć można już zapach Borów Tucholskich ....!
Janusz, 27 lipca 2009, 8:27
Agnieszko , piękna robota , gratuluję entuzjazmu do tego Ważnego dla wielu duszyczek Przedsięwzięcia !!!
Swoim radosnym zaangażowaniem przełamujesz tendencje spadkowe w Tym Wzniosłym Pielgrzymowaniu do Twierdzy Polskiej Tożsamości i religijności .
Agniecha, 27 lipca 2009, 19:02
Te zdjęcia Janka - to z całym szacunkiem, ale chyba ni jak się mają do pielgrzymki rowerowej?
Z tego co widzę, to tereny Tuchomka;/ Cóż.... nie będę ingerować.
WOJT, 27 lipca 2009, 23:06
Gratuluje dotarcia do celu ,gdyby nie to że musiałem wracać do Gdańska to napewno bym z wami popedałował. Tą trasą w zeszłym roku przez Osie właśnie śmigałem do Bydgoszczy ,a ten bruk przed tym Osiem to totalna masakra ,nawet amortyzator tam nie pomoże tym bardziej jak się jedzie z sakwami. Pielgrzymom machałem bo sam jestem cyklistą i sporo już przejechałem dlatego grzechem nie było by przyjść pokibicować tym bardziej że pielgrzymka jechała przez mój rodzinny Trzcińsk ,właśnie Trzcińsk nie Ciecholewy. Ciecholewy są 3km w bok. W Trzcińsku spędzałem weekend ,gdyż tam znajduje się mój rodzinny dom. Jutro pielgrzymka będzie jechała przez Kruszwicę , miejsce które równierz daże sentymentem pozdrawiam
WOJT, 27 lipca 2009, 23:27
Super zdjątka -przyjemnie jest siebie oglądać i traskę , którą się pokonało nie raz. Ten odcinek do Osia jest dla mnie szczególny ,gdyż też tamtędy wiodła trasa do Kruszwicy ,gdzie ustanowiłem swój życiowy rekord 201km
Janek, 27 lipca 2009, 23:48
Łupsss , te moje zdjęcia są dla WOJTA . Dostałem je od Janusza wracającego na tarczy z wyprawy do Częstochowy . Przedstawiają asfaltową alternatywę dla szlaku błękitnego . Szlaku z którym wielokrotnie się siłowałem na slikach . Ostatni raz gdy długo mokłem czekając w okolicach Chwaszczyna na pielgrzyma WOJTA , który ogłosił na RwM kolejną pielgrzymkę do Sianowa . Powszechnie na Kaszubach wiadomo , że szlak ten utworzono z myślą o pielgrzymkach rowerowych do MB Sianowskiej .
Janusz, 28 lipca 2009, 10:12
Janku , tylko nie na tarczy !!! To było wycofanie się na z góry upatrzone pozycje :)
-------------------------------------------------------------------
Na Mszy Świętej przed wyruszeniem pielgrzymów , w Katedrze w Oliwie , usłyszałem ważne słowa o pokorze , która jest niezbędna na pielgrzymiej trasie . A w tej odsłonie z pewnością potrzebny był każdemu ocean tej sprawności pielgrzymiej . Kręcąc pedałami w ogonie jadącej przez Gdańsk ekipy patrzyłem w poważne i rozmodlone oblicza pątników , a Oni na mnie jak na kosmitę urwanego z choinki . Czułem się jak renegat , albo jak TW w pracy :(
Stefan, 28 lipca 2009, 10:19
................I wystarczyła radosna iskra w oczach spotkanego na mojej drodze Prezesa , abym zapłonął wielkim entuzjazmem do "Chmieleńskiej Biesiady z Tabaką" :)
WOJT, 28 lipca 2009, 21:29
Apropos Sianowa zbiórkę ogłosiłem na pętli w Oliwie ,nie pojawił się nikt więc ruszyłem dotarłem do Osowej tam jednak zrezygnowałem bo deszcz stał się nie do zniesienia więc zawróciłem Zawsze staram się w swoich wycieczkach podawać telefon aby udzielić odpowiedzi na pytania związane z wycieczką pozdrawaiam seerdecznie
Michał, 29 lipca 2009, 10:39
dropi: szczerze? wolałbym żeby ten hipotetyczny smród i hałas był jednak we Wrocławiu
Michał, 29 lipca 2009, 10:40
ups... sorki, pomyliłem okna
Janek, 29 lipca 2009, 19:52
WOJT , GER organizuje wycieczkę do Sianowa
Janek, 29 lipca 2009, 20:06
WOJT , a pro po Twojego Sianowa , to na ogłoszonej na pętli w Oliwie zbiórce , nie pojawiłem się bo deszcz lał nie do zniesienia , więc pomyślałem , że zawrócisz i będę mógł też cofnąć do domu . I nie pomyliłem się , moje przewidywania potwierdziłeś . Zawsze starasz się w swoich wycieczkach podawać telefon , aby udzielić odpowiedzi na pytania związane z wycieczką . Ja nie miałem żadnych pytań więc nie zadzwoniłem .
Pozdrawiam serdecznie
Janusz, 19 listopada 2009, 9:30
Aga , dobrze , że wzięłaś ten aparat :)
bo nie ma już mojego wizerunku w "Gościu Niedzielnym" na stronie :

http://www.pielgrzymka.pomorze.pl/
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (5)