na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » zum Przywidz via las, 3 maja 2007



O godzinie 8:25 spod BP wyruszylem na przygode z Martinem. Dojechalismy szosa do Otomina bo czas nas naglil. Tam spotkalismy sie z Paffem.... w duchu myslalem ze moze Janusz sie stawi... :) Miala byc Justyna... ale miala inne plany. Ewa... zapewne zaspala ;)

Z Otomina w skaldzie Paff, Martin i Ja ruszylismy do Sulmin. Po drodze spotkalismy kolge z grupy http://www.leniwce.pl Mam nadzieje ze jeszcze sie na scierzce spotkamy :)

Do Łapina dojechalismy jeszcze przed 10ta, jakos sprawnie nam to szlo /puki co/. Tutaj miala dolaczyc do nas Jola...
z przyczyn "syndromu dnia wczorajszego" z Łapina wyjechalismy w niezmienionym skladzie /wstydz sie :D :), trzeba bylo mowic gdzie impreza, to bysmy wpadli :)/.

W Łapinie mielismy tez spotkac Ania z grupy towzacych sie rowerzystek, ale Anie chorubsko dopadlo /duzo zdrowka Aniu/ i niemoglismy sie meet.

Ok, ale jedziemy dalej, wyruszamy z Łapina czerwonym rowerowerowym, mi jeszcze nieznanym... myslalem ze ten podjazd od strony czarnego jest ostry... ale to czerwone cos.... zmienilo moj punkt widzenia. Najpierw na piaszczystym podlozu zaliczylem gleba, a potem ciagnac pod gore omalo zawalu serca nie dostalem... co za wjazd... jak sie pozniej okazalo, nie najwiekszy tego dnia. Paff i Martin dzielnie sobie z nim poradzili /gratki/. Potem droga kolo osrodkow wypoczynkowych po "tej drugiej" stornie jeziora przemknelismy do Czapelska i dalej ruszylismy wzdloz czarnego "wzgorz szymbarskiech". Dopiero u wyjazdu z lasu przy marszewskiej gorze napotkalismy zywa dusze. Kolega z Gdyni troszke zabladzil... bez mapy :/ no coz... poratowalismy, Paff nakreslil mu scierzeke i pomknelismy dalej... dalej wzdloz czarnego. Przeskok polem, okazuje sie ze jest to juz tak popularny skrot ze rysuje sie na nim udeptana scierzka :) "pewnie Elena go tak wydeptala w drodze na wiezyce". No ale wrocmy do tematu, w Dolnej Hucie szlak czarny skreca w prawo a czerowny... biegnie prosto, wzdol jeziora Głebokiego. dalej do Kolonii Dolnej i 2.5km podajzdem juz asfaltowym do Przywidza. Byl to pierwszy asfat od Otomina nie liczac 200m w Sulminie.

W Przywidzu od ponad godziny czekal juz na nas kolega ze Skarszew Piepior. Spotkano nad jeziorkiem tam gdzie zawsze, cos do szamanka, pogaduchy o tym i owym... i w droge.

Do okola jeziora przywidzkiego biegnie czerwona "znowu" sciezka rowerowa oraz zielony szlak Skarszewski. Na przyszlosc Piepior... tym szlakiem masz jechac :) a nie asfaltem ze Skarszew do Przywidza :).
Tak nie modyfikujac /no moze lekko/ zielonego do Pregowa Gornego. Na tym odcinku przezylem szok, podjazd przy ktorym czarny za kladka w strone otomina... to mieta. Teraz mam nowy cel w zyciu :) Potem koleiny na 40 cm glebokie... co tam przejechalo ? to zagadka. Najglebsza miala okolo 70 cm ! jak na poligonie.

Wrocmy do sedna, Z Pregowa do Bielkowka gdzie pozegnalismy Piepiora, /pomknol do Skarszew znowu asfaltem/, a my... no coz... trzeba bylo odrobic ten znowu poczesci zgubiony "szlak bursztynu". Tym razem zupelnie kontrolnie.. ominelismy jego jedna czesc by dostac sie do tej najciekawszej, czyli przepraw "w plaw" przez rzeczke, ktore poszly nam dosc gladko /a szkoda. liczylem na dobre ujecia w wodzie/ dojechalismy do Bielikowa.

Nie szukajac wrazen, bo moje sily od dluzszego czasu byly juz na rezerwie... najprostsza droga dobrnelismy do Otomina.
Tutaj uscisnelismy sobie dlonie, Paff do domu, my na malego... i do domu.

Reasumujac, Paff... paleczka jest twoja... pokaz nam te okolice Kolbud, bo my nic o nich nie wiemy :) az do Piepiora.... :)
Mi wyszlo 75 km, Paff wykrecil 78 podobnie jak Martin. Piepior mial 83 km. To byly nie najlatwiejsze kilometry i licze na to ze jutro beda zakwasy :)

Zdiecia, no tak, zdiecia :) wszystkie /Paffa i Martina/ leza na ftp-ie. Zapewne dodadza je do relacji ale za kilka chwil.
Moje beda jutro wieczorem. Fotki jak i filmiki :)

Dziekuje za niezawodne towazystwo, do zobaczenia na siodelkach :)

[EDIT1]
Dozucilem swoje fotki oraz udostepnilem 2 filmiki:
- http://rwm.org.pl/filmy/przywidz0705031.3gp
- http://rwm.org.pl/filmy/przywidz0705032.3gp


Dodane 4 maja 2007, 04:04 przez Mxer

Fotorelacja uczestnika Mxer

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika paff

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Martin


piepior, 3 maja 2007, 23:00
heh to sie nie dziwie że wy spac poszli¶cie. jak po powrocie poszliscie na małego :-D
chró¶ciel, 4 maja 2007, 10:06
niestety mnie dopadł również syndrom ;)
Martin, 4 maja 2007, 15:05
Dodałem nowe zdjęcia - zapraszam ^^
Mam aua między po¶ladkami :(
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Go¶ć (235)