na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Jezioro Żarnowieckie, 11 czerwca 2009



Tym razem będzie raczej krótko ;)

Mimo prognoz, które zapowiadały popołudniowe opady deszczu postanowiłem korzystając z wolnego dnia odwiedzić okolice Jeziora Żarnowieckiego. Mimo długiego (dla niektórych) weekendu przyłączyło się do mnie aż 10 osób: Saba, Obcy, Jaro, Wojtek (wza), Sławek, Krzysztof, Piter, Łukasz, Janusz (efasen) i Jacek.

Z Wejherowa wyruszyliśmy zgodnie z planem ok. 9:20, jadąc dobrze chyba wszystkim znanym zielonym szlakiem Puszczy Darżlubskiej. Dzięki padającym ostatnio deszczom piasek w Piaśnickim Lesie nie był zbyt uciążliwy. Temperatura była w sam raz do jazdy, a wiatr z uwagi na osłonę drzew nie przeszkadzał. Bez większych przygód dotarliśmy do Jeziora Dobrego gdzie zrobiliśmy sobie krótki odpoczynek. Cały czas trzymając się zielonego szlaku dokręciliśmy następnie do Leśniczówki Sobieńczyce, gdzie odbiliśmy w lewo w celu zdobycia Góry Zamkowej. Po „wjechaniu” na nią kolejna przerwa i mały dylemat jak jechać dalej. Biedny organizator musiał podjąć decyzję.. i tak asfaltem biegnącym wzdłuż prawego brzegu Jeziora Żarnowieckiego pokręciliśmy do Lubkowa, a stamtąd było już tylko rzut beretem do Żarnowca. Tu uzupełnienie zapasów w sklepie, który nawet w „dni zakazane” jest otwarty (i chwała mu za to).

Z Żarnowca czerwonym szlakiem (Nadmorskim Bałtyckim jak go moja mapa nazywa) udaliśmy się do Dębek, gdzie mieliśmy się zatrzymać na obiedzie, ale na miejscu okazało się, że jednak większość chce jechać dalej. W tym miejscu pożegnał nas Jacek, który udał się na wschód, w kierunku Jastrzębiej Góry (przepraszam, że odjechałem i się nie pożegnałem – niniejszym daję sobie żółtą kartkę). W 10-cio osobowej grupie przeprawiliśmy się przez Piaśnicę i ruszyliśmy dalej czerwonym szlakiem do Białogóry (Bałtycka Bryza 3 i pół?), gdzie kolejny raz pojawił się temat obiadu. Niestety i tym razem miejscowi restauratorzy nie mogli na nas liczyć, bo po krótkiej dyskusji dość żwawo ruszyliśmy w kierunku Wierzchucina. Pogoda dość łaskawa do tej pory zaczęła się niestety psuć (niebo pociemniało i co jakiś czas padały pojedyncze krople deszczu) i stąd wziął się nasz pośpiech.

W Wierzchucinie udało nam się odnaleźć dwa miejsca gdzie można by się posilić, ale ani Dyskoteka Hollywood, ani Karczma „U Pysia” nie znalazła w naszych oczach uznania - a pomyślałby kto, że głodny rowerzysta nie będzie wybrzydzał ;) Tu dokonaliśmy drobnej korekty trasy i postanowiliśmy nie zjeżdżać nad Jez. Żarnowieckie, a zamiast tego przez Brzyno (gdzie trochę nas zmoczyło), Toliszczek i Strzebielinko udać się prosto pod wieżę widokową usytuowaną przy górnym zbiorniku elektrowni szczytowo – pompowej Żarnowiec. Gdy tylko odstawiliśmy rowery i zaczęliśmy się rozglądać za czymś do jedzenia zaczęło dość mocno padać (mieliśmy jednak fart).

Po posileniu się, odpoczynku i omówieniu dalszej trasy ruszyliśmy w drogę. Zrobiło się niestety dość chłodno, a dodatkowo woda zbierana z asfaltu przez opony chlapała niezbyt sympatycznie (błotników się jeszcze nie dorobiłem). W Rybnie kolejna dyskusja, gdyż z ujawniła się frakcja zwolenników powrotu do Wejherowa asfaltem. Dość spory ruch na tej szosie sprawił jednak, że cała ekipa ruszyła dalej polnymi drogami do Warszkowa, skąd najkrótszą drogą udaliśmy się lasami do Wejherowa, do którego wjechaliśmy pokonywanym już rano fragmentem zielonego szlaku. Na wjeździe do miasta odłączyli się jeszcze Janusz i Piter, którzy lasami skierowali się w kierunku Redy/Gdyni.

Na koniec szczęśliwie pogoda się poprawiła, pokazało się słońce i jechało nam się całkiem przyjemnie :) Po około 8h i przejechaniu dokładnie 90km zameldowaliśmy się na dworcu w Wejherowie, skąd po chwili większość z nas odjechała kolejką w kierunku Gdańska.


Rajd uważam za bardzo udany (chyba poszło mi trochę lepiej niż za pierwszym razem) :D
Głód jazdy w narodzie był spory, bo momentami miałem poważne problemy z utrzymaniem tempa i nie zgubieniem się za moją wycieczką ;)

Dziękuję bardzo wszystkim za wspólne kręcenie i zapraszam ponownie :))
Szczególne podziękowania za pomoc w nawigacji dla Jacka, Janusza i Łukasza :)


P.S. Miało być krótko, ale nie wyszło ;)


Dodane 12 czerwca 2009, 03:34 przez Wickerman

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Wickerman


Senna, 11 czerwca 2009, 20:48
Dziękuję wszystkim Uczestnikom a w szczególności Organizatorowi (osobiście nie miałem okazji) za wspólną jazdę. Z Dębek udałem się do Jastrzębiej Góry gdzie deszczowe chmury zmusił mnie do następnej modyfikacji trasy. Wstyd się przyznać ale skorzystałem z usług PKP. Ale dzięki temu zdążyłem na wspaniały sukces Sylwestra Szmyda.
Jeszcze raz dziękuję Wszystkim (również Obcemu) za wycieczkę i do zobaczenia na szlaku.

JAcek
wza, 11 czerwca 2009, 21:21
bylo zajebiszcie :-)
dzieki i do nastepnego.
Piter, 11 czerwca 2009, 21:29
czemu ja taki ufajdany a wy tacy czyści?
było super, do następnego
PozdRower
Sabka, 11 czerwca 2009, 21:33
Dzieki wszystkim za mile spędzony dzionek.
Piter, 11 czerwca 2009, 21:39
co sie stało w skm? jaka awarie mieliście ?
wza, 11 czerwca 2009, 22:44
jaki ufajdany? ja bylem najbardziej ufajdany!
efasen, 11 czerwca 2009, 23:12
Do następnego razu :-)
Wickerman, 12 czerwca 2009, 18:33
Fotki dodane. Niewiele tym razem.
Po uśmiechach na większości twarzy widać, że chyba było w miarę fajnie ;)
Jaro, 12 czerwca 2009, 18:55
Świetna wycieczka Marcin było oki jeszcze jakby nas deszczem nie straszyło i chłodem to pewnie byśmy jeszcze się pokręcili :D. Dzięki za towarzystwo i wspólnie spędzony dzionek u mnie 130 km .
PozdRower ;)
Senna, 12 czerwca 2009, 19:28
... (przepraszam, że odjechałem i się nie pożegnałem – niniejszym daję sobie żółtą kartkę). ...

Przepraszam. Biję się w pierś. Prosiłem pozostałych uczestników o pośrednictwo w czułym
pożegnaniu. Następnym razem postaram się poprawić.
Wickerman, 12 czerwca 2009, 23:25
Pożegnanie oczywiście zostało przekazane :) Tak więc wszystko ok i już koniec tych wzajemnych przeprosin ;)

I następnym razem bardziej się postaram z pogodą :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (21)