na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » 400 km jednego dnia, 27 kwietnia 2007



Do Bydgoszczy na zakupy...

Trasa: Gdańsk - Bydgoszcz - Gdańsk

Do Bydgoszczy przez Osie, co chwila deszcz, w tym kilka solidnych ulew i urwanie chmury, jednak były też przejaśnienia, a przez godzine było nawet ciepło, a może nawet gorąco, ale cóż, nie do końca suche ubranie skutecznie mnie schładzało :P

Wracać miałem tą samą drogą, aby ją dokładnie zmierzyć... no i w ogóle, tylko ta trase miałem opisana na zalaminowanej kartce przyczepionej do kierownicy (widoczna na jednym ze zdjęć)... ale zdecydowałem się na nieco dłższy, ale raczej łatwiejszy powrót wzdłuż Wisły - do tego nawet mapa nie była potrzebna... no i ominąłem kilka mało atrakcyjnych odcinków... chociaz kto wie, może bez deszczu nad głową nie byłoby tak źle (mowa o dojeździ do Bydgoszczy bo w drodze powrotnej juz nie padało, a w nocy były miliony gwiazd...piękna noc).

Podziękowania dla Kasi z Tczewa za nietypowy posiłek o 1 w nocy :P


Dodane 11 maja 2007, 00:28 przez Flash

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Flash


Agniecha, 11 maja 2007, 8:23
Wielkie gratulacje dla niezwyciężonego Flasha:) A ten bruk do Osia jakoś wygląda znajomo,...:) / 5 zdjęcie;p
UFO, 11 maja 2007, 8:36
Szacunek za ten wyczyn.Może sam się niedługo skusze na podobny wyczyn.
Flash, 11 maja 2007, 9:28
Znajomo, bo jak sie sporo jeździ i widziało się sporo dróg, to powoli każda zaczyna wyglądać znajomo ;)
Mxer, 11 maja 2007, 9:42
No to teraz czas na 5xx :) a potem renta/emerytura/wyscig pokoju :) *niepotrzebne skreslic
Flash, 11 maja 2007, 10:14
5xx to nawet przedwczoraj mogłem zrobić, a gdyby pojechac gdzieś z wiatrem to nawet 6xx byłoby realne, a gdyby pojechac na szosówce... ;)
Kasia, 11 maja 2007, 13:55
Cieszy mnie ogromnie, że moje poświęcenie (czyt. zerwanie się z łóżka, szukanie w piżamie zagubionego bikera po wieżowcu i późniejsze nocne skrobanie garnka i czyszczenie kuchni) zostało docenione:P

Jednak muszę dodać jeszcze pewien szczegół, który umknął gdzieś w tej relacji - oczywiście pierwsze co zrobiłam po wkroczeniu Flasha w moje skromne progi, to dorwałam się do jego nowego licznika (dane tylko z powrotu) - a tam dystans ponad 160km, śe srednią prawie 26km/h. Szczęka mi nie opadła do ziemi chyba tylko dlatego, że w oparach snu jeszcze przebywałam :P.
Flash, 11 maja 2007, 14:05
Ech, w drodze do domu jeszcze troche tę średnią podkręciłem, więc nie było tak źle :)
piepior, 11 maja 2007, 15:38
heh chcialem jechac z Toba :D tylko nie mam wentylka i nie moglem jechac <lol> oczywiście zart :D
WOJT, 12 października 2007, 21:07
Jak żeś to zrobił 400km w jeden dzień to chyba niemożliwe mój rekord to 201km z Trzcińska k. Starogardu do Kruszwicy właśnie przez Osie ,Toruń i Inowrocław
TW, 12 października 2007, 21:23
ech, WOJT, 200 to dystans dla Kobiet w średnim wieku :)
WOJT, 14 października 2007, 21:08
Tak myslisz przejedz sie to sie przekonasz ja jestem bardzo dumny z tego osiagniecia
Flash, 14 października 2007, 21:41
Jakby nie było tak chłodno, zwłaszcza z rana...i zapewniłbyś mi bufet z nieograniczoną liczbą bananów ( i czegoś do picia), to choćby jutro mogę Ci przejechać 500 km... wielkie mi rzeczy.
WOJT, 11 marca 2008, 22:02
Jak jest ze ścieżkami w Bydogoszczy da się jakoś tam jeździć , bo Toruń jest 20 lat za murzynami jeżeli o tę kwiestię chodzi
A co do bruku do Osia , to treking tam dostaje w dupę . Jechałem tam latem z Trzcińska do Kruszwicy k.Inowrocławia , bardzo malowniczą trasą przez Toruń . Od Torunia już mniej ze względu na brak bocznych asfaltów
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (25)