na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » WDŁUŻ DOLINY SŁUPI …. a nawet ciut dalej, 30 maja 2009



Podobno wywieszono jakieś karteczki, podobno klienci SKM byli szeroko informowani … cóż, na pewno kupując w kasie bilet, nie otrzymałem wiadomości o komunikacji zastępczej między Bożympolem (Bożepolem?) a Lęborkiem. Może i dobrze nawet, bo przynajmniej nasza podróż autobusem (prawie komplet pasażerów plus nasze rowerki i sakwy!) ożywiła monotonię 3-godzinnej tułaczki do Słupska. Tamże, w składzie: Dominika, Kasia, UFO, Krzysiek, Łukasz i ja, rozpoczęliśmy wędrówkę przez bory, łąki i wioski zagubione wśród lasów.

Dolina Słupi ugościła nas hojnie. Zostaliśmy obdarowani ciepłymi promykami słońca, zapachem polnych ziół, przyjemnym chłodem wilgotnego lasu oraz niezwykłymi widokami. Wzdłuż Skotawy i Słupi, odwiedzając m.in. elektrownię wodną w Skarszowie Dolnym i ścieżkę przyrodniczą w Krzyni, dotarliśmy do Gałąźni Małej, gdzie zrobiliśmy sobie kawusię. Potem Kasia odkryła przed nami uroczą ścieżynę wzdłuż brzegu jeziora Głębokiego. Tam też się rozdzieliliśmy. Dominika i ja, pojechaliśmy przez Unichowo na kwaterę, a reszta grupy pognała przez Brzezinki i przełom Łupawy, dokręcić jeszcze parę kilometrów.

W Karwnie śmichy – chichy do późnego wieczora i snucie planów na przyszłe wyprawy.
.
Niedzielny ranek powitał nas cudowną, rześką pogodą. Jechaliśmy sobie, i polem i lasem, po szuterku, po asfalcie a bywało, że i po piachu. Po drodze często przystawaliśmy, by ot tak, po prostu, poleżeć sobie na mchu i wpatrywać się w obłoczki. Jakoś niespecjalnie spieszyło się nam do domu, ale czas płynął nieubłaganie. Przed wieczorkiem zakończyliśmy wypad na rondzie w Chwaszczynie. Aaaa ….no i ostatnie kilometry zaszczycił nas swą obecnością WOJT, kończący swą samotną wycieczkę z Lęborka (na której, wcześniej już chyba wszyscy byli;)

Dziękuję Wam bardzo za wspólne podziwianie Dzieła Stwórcy w tym szczególnie urokliwym zakątku jakim jest Dolina Słupi. Warto będzie tam jeszcze nie raz zajrzeć, by dokładniej poznać wszystkie jej walory (Kasiu, trzymam za słowo!)






Dodane 2 czerwca 2009, 12:06 przez kajas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika kajas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika krzyśko

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz-ewski


psuja, 1 czerwca 2009, 22:21
Wodzisz nas na pokuszenie, Kajasie :) Pięknie :)
too_tiki, 3 czerwca 2009, 16:42
Piękna wycieczka.
Określ Kajasie tylko termin, a ja się chętnie wywiążę z obietnicy :).

Po rozdzieleniu się wycieczki w Gałęzowie pojechaliśmy żółtym w stronę Bytowa, przed Gołębią Górą skręciliśmy na zielony szlak, którym dojechaliśmy do Soszycy. Tamże, nad jez. Pomysko, zarządziłam popas na pomoście. Następnie przez las, siedlisko Brzezinka do Jerzkowic, zjazd asfaltem do Czarnej Dabrówki, końcówka niebieskim szlakiem przez kładkę na Łupawie do Karwna- dokąd zajechaliśmy wraz z pierwszymi kroplami deszczu.
WOJT, 3 czerwca 2009, 18:56
Serdecznie pozdrawiam uczestników tej wycieczki. To bardzo przyjemne że szlaki nasze się skrzyżowały i ostatnie kilometry mojej wycieczki jak i waszej mogliśmy pokonać razem. Bardzo za to dziękuje. Dodam jeszcze że moja trasa wyniosła 117km, a na Chełmie zameldowałem się po 20 Do zobaczenia na szlaku
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)