na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [Było-Historia] Majówka - Nowy Jasiniec, 4 maja 2009



Ten rok ma być inny tzn. rozpocząłem go z intencją aktywniejszego zaangażowania w moje hobby. Pierwszą okazja na spędzenie czasu w obozowisku trafiła się w pierwszych 3 dniach maja. Misja - odpocząć Lokalizacja - Nowy Jasieniec. W sumie byłem tak zalatany, że do końca nie wiedziałem gdzie jadę. Piątek (01-05 dzień wyjazdu) rozpoczął się walką o nocleg, a mianowicie od 8 rano konstruowałem drewniany stelaż do mojego namiotu, walka skończyła się po jedenastej z założeniem, że na miejscu jak by, co to się jeszcze poodcina, co nieco. Tak wiec zbiórka na Kołobrzeskiej (w Bydgoszczy) i po ostatnich przepakowaniach (no, bo czemu nie ;) ) ruszyliśmy do celu w kilka aut. Miejscówka okazała się niesamowita. Na cyplu wbijającym się w jezioro zachowały się niewielkie ruiny gotyckiego zamku Krzyżaków, zbudowanego w XIV w. Wcześniej stała tu drewniana warownia książąt pomorskich. Krzyżacki zamek był otoczony murem i fosą zasilaną wodą z jeziora. W XVI w. Starą warownię przebudowali w stylu renesansowym starostowie z rodu Kościeleckich. W XVIII w. Nowy Jasiniec znalazł się pod zaborem pruskim, a zamek przekształcono w ewangelicką kaplicę. Na środku jeziora jest płytsze miejsce z dużą ilością głazów. Kiedyś była to wyspa, na której mieściła się prawdopodobnie strażnica. Z zamku natomiast istniało podobno przejście podziemnymi tunelami do zamku w Świeciu oraz istniał tunel biegnący w stronę owej strażnicy na wyspie. Ale w to akurat nie chce mi się wierzyć ;). Pobyt rozpoczął się od dalszej walki z namiotem zakończonej.... Remisem namiot stanął, ale na zdjęciach od razu go poznacie i domyślicie się, czemu mówię o remisie, niestety trza na spokojnie z nim powalczyć a w szczególności z nowym masztem. Tak, więc piątek zakończył się odprawą i integracyjnym ogniskiem, a właściwie rozpoczęła się nim sobota ;). Tknięty szóstym zmysłem poszedłem spać do samochodu.... A przed 5 rano obudziły mnie refleksy światła, słonecznego światła lśniącego na zamarzniętych szybach samochodu ;) No, ale nic koło 10 zaczęło robić się upalnie. Koło 12 rozpoczęliśmy turniej łuczniczy trochę zaskoczyłem uczestników doborem konkurencji, nie da się ukryć, że ludzie przyzwyczajeni to strzelania punktowego czasami się gubili, kiedy trzeba było oddać strzał w ruchu albo każdy strzał w kolejce oddać z inne lokalizacji. Jednak zabawy było, co nie miara i już po zakończeniu oficjalnych rozgrywek część postanowiła sprawdzić się ponownie w niektórych konkurencjach. Żeby formalności stało się zadość powiem turniej wygrał Damian przed Szczurem, a na trzecim miejscu uplasowali się Olimpia i moja skromna osoba. Następnie odbyła się mała inscenizacja pod murami zamkowymi, w której i ja miałem okazje uczestniczyć i z nie małą satysfakcja szyłem do przeciwników z łuku zaliczając nawet kilka trafień ;). Tego dnia mieliśmy okazje podziwiać nasze "kobiałki”, które wyszły z założenia ze bawimy się jak damy a jak nie damy to się nie bawimy ;). Dlatego dały nam uroczy pokaz zręczności w biegu Dam, który możecie podziwiać na zdjęciach. Dla mnie dzień skończył się koło 3 w nocy jednak nie nadszedł odpoczynek bo kolejne nocne mrozy dały się we znaki ;) różnica temperatur 30 stopni potrafi dać się we znaki ;). No i niestety nastała niedziela czas pakowania i powrotu do domu, tak to już jest, że co dobre to się szybko kończy, no, ale nic czas oczekiwać kolejnego wyjazdu. A tak w sumie to jutro znowu pojadę do pracy z masztami na dachu i załadowanym bagażnikiem ;p


Dodane 4 maja 2009, 14:41 przez Temistokles

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Temistokles


Temistokles, 5 maja 2009, 11:26
Noo moje foty już siedzą zapraszam pozostałych do umieszczania swoich zdjęć i do podzielenia się wrażeniami
Sławek, 5 maja 2009, 12:14
podejrzewam że fotki były wykonane lustrem ? czyli jaki to aparacik ? :)
Temistokles, 5 maja 2009, 14:36
Sony A 300 a ciooo ? ;)
Kris, 5 maja 2009, 22:50
pieknie pieknie mam nadzieje ze w Gniewie niebawem sie spotkamy:P
Kris, 5 maja 2009, 23:12
sorki za duzo zdjec, skapitulowałem chyba przy 100 :)
Temistokles, 6 maja 2009, 8:01
hehehee a końcówka najlepsza ;p
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (6)