na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Reda- Puck- Gdynia, 5 kwietnia 2009



Wycieczka przebiegła w miarę zgodnie z zakładanym planem.
W wagonie skm-ki znalazło się 9 osób, pozostałe 8 czekało na peronie w Redzie, aczkolwiek policzyć mogliśmy się dopiero po dłuższej chwili- zajęci rozmową- oczywiście o rowerach- przejechaliśmy stację i trzeba było się wrócić do reszty. Skompletowani ruszyliśmy w drogę , niebawem dołączył jeszcze Maciek
Za namową Super Maria zgodziłam się zameanić pierwszą część szlaku do Pucka z asfaltu na dukty leśne koło Rekowa- było tam nieco trudniej, awaryjniej - Satan zerwał łańcuch ale i mniej wietrznie i trzeba przyznać całkiem ładnie.
W Rekowie był mały przystanek na oględziny pałacu i fotki, po czym pod wiatr przez Celbowo dojechaliśmy do Pucka. Odprawieni przez właściciela tamtejszego baru, któremu przeszkadzali rowerowi klienci , ruszyliśmy w dalszą drogę Szlakiem Krawędzi Kępy Puckiej . Droga miejscami stroma, miejscami błotnista została pokonana w szybkim tempie- silny wiatr tym razem wiał w plecy. W ten sposób przez Rzucewo – oglądając zamek, Aleję Lipową, , Osłonino - gdzie odłączył się Marek , Rezerwat Beka dopedałowaliśmy na obiad w Rewie. Po godzinnym regenerowaniu sił towarzystwo pomniejszone o kolejne osoby powracające do domów ruszyło w drogę. Mechelińskie Łąki okazały się nieprzejezdne, więc wybraliśmy asfalt, przez Pierwoszyno i Kosakowo dotarli do Chyloni, gdzie zakończyła się oficjalna część wycieczki.

Część nieoficjalna- Janusz zaraz potem złapał gumę, kilka osób wróciło autem, kilka w stronę Gdańska na kołach i tak bardzo się im spieszyło, że w końcu wracałam sama. Stłuczka z pijanym kierowcą i wizyta na policji nabiły mi licznik do prawie 90km. Samopoczucie na jakieś 300 km, więc jak oprzytomnieję to może poprawię relację:I<

Zabrakło tylko słońca i wiosennej zieleni a na trasę chętnie wrócę ( z wyłączeniem tej do komisariatu..)



Dodane 5 kwietnia 2009, 11:47 przez yas

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika marek_r

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Małgosia

Fotorelacja uczestnika Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Roadrunner


Kris, 5 kwietnia 2009, 20:36
a słoneczka nie zabrakło, mój solowy powrót byl rewelacyjny, choć wietrzny to niezwykle słoneczny, dziękuje wszystkim za wspólne błądzenie, i niech gromy spadną na pub EMI w Pucku, gdzie niezbyt sympatyczny, a wręcz nerwowy barman pozbyć sie miłych klientów...
Mxer, 5 kwietnia 2009, 20:52
Dominiko, dobrze ze tobie sie nic nie stalo !
Super Mario, 5 kwietnia 2009, 20:54
Współczuję Ci Dominiko tego wypadku, od Orłowa wracałem sam nad morzem przedtem z Agnieszką i Satanem na liczniku 102 km. Było super, bardzo dziękuję Organizatorce ( za to zwłaszcza, że było ładnie w lesie i nie wiało!) i wszystkim uczestnikom za humor i miłą atmosferę. do zobaczenia następnym razem!
Super Mario, 5 kwietnia 2009, 20:55
Słońce oczywiście było od Gdyni do Gdańska cały czas.
Roadrunner, 5 kwietnia 2009, 21:51
Wichurę miałem pod samą klatkę masakra, a miało być tak pięknie. 96km do puli :]:]:]
Satan, 5 kwietnia 2009, 21:56
Ja również dziekuję. U mnie 92km. Dziś przejechaliśmy przez jedne z najładniejszych terenów na Pomorzu. Do nastepnego.
janusz1201, 6 kwietnia 2009, 8:50
Kaszuby zachodnie przywitały nas chłodem i przykrytym chmurami niebem, później było już tylko lepiej. Trasa też ciekawa , chociaż pierwszy długi podjazd po "kocich łbach" nieco mnie wystraszył. Mnie także nie udało się wrócić bez niepotrzebnych "zgrzytów". Ostatnie setki metrów prowadziłem rower, ze względu na "kapcia".
Do następnej wycieczki. ;D
Janusz, 6 kwietnia 2009, 10:35
- pijani kierowcy, wizyty na komisariacie,
- śmierdzący, trujący, hałasujący, z chorym wyrazem twarzy i wszędzie widoczne skutki ich psychicznego szaleństwa - to wszystko w dzikich ostępach, na najładniejszych terenach Pomorza, za sprawą ekonomicznej zdolności chłopów z miast i wsi do zakupu azjatyckich narzędzi przeznaczonych zniszczenia cywilizacji Zachodu,
- moja totalna porażka przy próbie podjęcia dialogu,
czy to już wszystko ?
- - - - - - - -
dziękuję wszystkim Tym, którzy powyżej napisali:
"Do następnej wycieczki"

PS: Jedno Twoje Marku_r zdjęcie jest dla mnie po prostu genialne, ale całkiem sporo innych rewelacyjnych, dzięki :)
Agnieszka, 6 kwietnia 2009, 11:08
Na tej wycieczce zabrakło mi: długich ocieplanych spodni, długich rękawiczek, kominiarki, drugiej wind-stoperowej bluzy, ochraniaczy na buty..;))..pomimo energicznej jazdy nie udało mi się utrzymać optymalnej temperatury, zmarzłam sromotnie. Nawet ciepła pomidorowa nie wskurała wiele. Pomimo tych okropności;) było sympatycznie;) Piękna trasa, wyborowe towarzystwo! Pozdrawiam wszystkich uczestników!:).
yas, 6 kwietnia 2009, 11:39
Janusz, nie rozumiem. Brak dialogu, śmierdzący szaleńcy w ostępach.... to nie ta wycieczka.
Super Mario, 6 kwietnia 2009, 12:51
Ja też nie rozumiem. Ale o tsooo chodziii?
Alicja, 6 kwietnia 2009, 13:34
zaczynam być fanem komentarzy Janusza-Stefcia:) Czekam na nie jak na czwartkowego Dr.Housa:)
janusz1201, 6 kwietnia 2009, 18:08
A ja myślę, że jest to rodzaj buntu przeciw wszystkim wrogom rowerzysty na trasie tj.:
pijanym kierowcom próbującym tez zmieścić się na ścieżce rowerowej, dosiadaczą 2,3 i 4 kołowych spalinowych wehikułów orających zamiast pole, dukty leśne itp.
Jesteśmy liczną grupą rowerzystów i tak już spychanych na odległe pobocza / do tego ścieżki rowerowe, którę okazuje się nie stanowią bezpiecznej arterii dla cyklistów/, dlatego też może warto nagłośnić przykład Dominiki i zaprotestować we wspólnym przejeżdzie pod siedzibę władz miasta?
paff, 6 kwietnia 2009, 18:13
Jestem ZA!
yas, 6 kwietnia 2009, 18:56
O pijaństwie w mediach nie raz było. .i dla takich żaden krawężnik a zapewne i ogrodzona ścieżka rowerowa przeszkodą nie będzie(:

Natomiast o quadziarzach nie wiedzieć czemu cisza, a coraz więcej ich w miejscach, w których być nie powinno, w najładniejszych miejscach kraju, lasach, parkach, plaży ..to warto by nagłośnić,.
Jeszcze trochę a niewiele dla nas zostanie tras do spokojnej jazdy…
ChrisdeNe, 6 kwietnia 2009, 19:47
Pierwszy raz w tak doborowym towarzystwie , że nawet chód i wiatry nie były straszne ;)
Te wszystkie spalinowe rumaki prujące przez leśne dukty zaczynają być koszmarem , słychać ich z daleka i nie wiadomo kiedy to to przejedzie ci po lakierkach.
yas, 8 kwietnia 2009, 12:57
Satan:
Rozumiem aluzje odnośnie ostatniej eskapady i ok., tu masz rację. Otrzymałam jednak zupełnie inne info odnośnie rodzaju trasy, uwierzyłam w zapewnienia tych którzy tam podobno byli ( a jednak nie..) i to był błąd.. Sama go odczułam, dla mnie te rozszerzenie dystansu było mordercze. Wiecej nie idę na ustępstwa. „Zwyczaj” zdarzył się mnie, ale i nie był tu pierwszy .
Jeśli już o zwyczajach- ten Twój krytyki i narzekania na trasie non stop, i nie tylko odnośnie nagłej zmiany planów nie jest zbyt taktowny. . Tempo z założenia spokojne stało się co najmniej bardzo prędkie i nie ja nabijałam licznik.
Satan, 8 kwietnia 2009, 13:27
Ależ Yas, wyluzuj. Wycieczka była bardzo fajna, ten las był lepszym rozwiązaniem niż zakładany wcześniej wariant patrząc na aurę.
Co do nabijania licznika, to chyba nie masz mnie na myśli, bo dystans mamy identyczny z tej wycieczki.
A co do narzekania, to widać mnie nie znasz, bo ja narzekam na każdej wycieczce i wszyscy o tym wiedzą, żem cham i prostak ;) ...albo może wolę się zatrzymać na rynku w Pucku niż na wygwizdowie przy drodze.
zeobi, 8 kwietnia 2009, 16:14
Ależ Satan, sam wyluzuj! Czego Ty właściwie się czepiasz? To forum to jest RAJD WEDŁUG MNIE.
Ta wycieczka to był RAJD WEDŁUG DOMINIKI. Takie są jej wycieczki, że jak nie zna drogi potrafi się przyznać i poprosić o pomoc. Nie znała terenu, spytała, , trafili się ci, którzy pędzą więc tak wyszło – i co w tym złego, skoro cała ekipa się świetnie bawiła??

Wiele lat z nią jeździłem , na dlużej niż dzień wielokrotnie i zapewniam- doskonały organizator, doskonałe pomysły.
Może czas porozmawiać o obowiązkach uczestnika? O tym, że nie powinien się wp.. albo nie powinien jechać?
Może o tym, że trudno wam byo pedałowac w kierunku Gdańska RAZEM, bo dziewczyna słabiej niz inni jeździ?


Sam wyluzuj i się zastanów czego się czepiasz? To był RAJD WEDŁUG DOMINIKI, poniedzialkowa wycieczka jest tez JEJ wycieczką. Jeśli jeszcze ja zrobi po tych durnych wpisach.

Czy Ty zrobiłeś jakąkolwiek?
Czy z Tobą pojechałby ktokolwiek? Jak Cie czyta, to wątpię(
Janusz, 8 kwietnia 2009, 18:29
Zeobi, wyrzekasz się Satana, ale czy będziesz zbawiony, to nie jestem tego pewien
- a tu Wielka Środa na karku
Satan, 8 kwietnia 2009, 20:15
zeobi:
"Ależ Satan, sam wyluzuj! Czego Ty właściwie się czepiasz? To forum to jest RAJD WEDŁUG MNIE"

Ależ zeobi, ja jestem wyluzowany, nie martw się, nie musisz używać "!" ;), a jak czytam Twoją wypowiedź, to jeszcze bardziej się luzuję.

zeobi:
"Ta wycieczka to był RAJD WEDŁUG DOMINIKI. Takie są jej wycieczki, że jak nie zna drogi potrafi się przyznać i poprosić o pomoc. Nie znała terenu, spytała, , trafili się ci, którzy pędzą więc tak wyszło – i co w tym złego, skoro cała ekipa się świetnie bawiła??"

Myslę, że "pędzenie", a brak znajomości trasy organizowanej wycieczki nijak się mają do siebie.
Zapewniam Cię, że ja też należałem do tych, którzy się dobrze bawili.

zeobi:
"Może czas porozmawiać o obowiązkach uczestnika? O tym, że nie powinien się wp.. albo nie powinien jechać? "

Przyznam szczerze, że zaintrygowałeś mnie niesamowicie. Czekam z niecierpliwością na te "obowiązki" oraz wytyczne kto może, a kto nie na dany rajd przyjechać ;)

zeobi:
"Sam wyluzuj i się zastanów czego się czepiasz? To był RAJD WEDŁUG DOMINIKI, poniedzialkowa wycieczka jest tez JEJ wycieczką. Jeśli jeszcze ja zrobi po tych durnych wpisach."

Jeszcze raz zatem podkreslam, że jestem wyluzowany. W tej kwestii mamy już chyba jasność.
Co do poniedziałku, to wydaje mi się, że tak uczestnicwto, jak i organizacja jest zupełnie dobrowolna. Jak zeche to zrobi wycieczke, jak nie to, nie. Prosta sprawa.

zeobi:
"Może o tym, że trudno wam byo pedałowac w kierunku Gdańska RAZEM, bo dziewczyna słabiej niz inni jeździ?"

Panie. Rajd w Chyloni się skończył. W tym momencie, gdzie, z kim, jak szybko jade, to moja prywatna sprawa i wara Ci od tego.
SuperMario pytał w kanjpce kto na kołach do Gdańska jedzie. Miałem wrażenie, że Yas wzgardziła towarzystwem, które miało tak własnie wrcać, bo "za szybko jeżdżą"


zeobi:
"Czy Ty zrobiłeś jakąkolwiek?
Czy z Tobą pojechałby ktokolwiek? Jak Cie czyta, to wątpię("

Ja? :)
Nie. Ja jeżdże od 7 miesięcy, byłem do tej pory na 8 wycieczkach, może dlatego takie farmazony wypisuję. Pewnie tak jest, jak piszesz powyżej.
Nigdy nic nie zrobiłem i pewnie nic nie zrobię, bo nikt ze mną nie pojedzie.

PS - niesmaczne jest, to, że takie rzeczy wychodzą po pewnym czasie, podobne sytuacje powinny być wyjaśniane ma miejscu, a nie tutaj.

PS - muszę pogratulować Yas "adwokata", od razu widac, że właściwa persona, na właściwym miejscu...











Super Mario, 8 kwietnia 2009, 22:13
No to grubo... Tylko gdzie Satan i czym zaczął dysputę, bo jakoś nie widzę...Może link jakiś proszę, bo mam wrażenie, że rzecz jest godna śledzenia. A wycieczka była naprawdę suuuper
iwcia, 8 kwietnia 2009, 22:21
Może już spuśćmy zasłonę milczenia na tę "pyskówkę", bo to aż przykro czytać... :-/
Agniecha, 8 kwietnia 2009, 22:27
Proponuję iść pobiegać co po niektórym, by wyładować negatywne emocje, a nie wyżywać się na forum RwM;>
UFO, 8 kwietnia 2009, 23:41
Niektórzy po prostu zapominają że RWM nie jest miejscem gdzie bikerzy między sobą drą koty o jakieś bzdury. Ale jak ktoś ma potrzebę wyżalenia się to chyba lepiej jak to tutaj wywali niż jakby to mu leżało na wątrobie.Każdy kto długo jeździ na rowerze wie że z obciążoną wątrobą jedzie się WOLNIEJ :):):):)
Janusz, 9 kwietnia 2009, 8:00
- Agniecha, ja bym pobiegał, ale brakuje mi motywacji :]
- UFO: "jak ktoś ma potrzebę" - dokładnie TAK !!! mnie to zawsze pomaga :)
psuja, 9 kwietnia 2009, 8:16
UFO :)))))) podpisuję się pod Twoim postem obiema łapkami ;)
wwp, 9 kwietnia 2009, 8:44
Trudno UFO nie przyznać , że ma rację bo " ... jak ktoś ma potrzebę ... i tutaj wywali ... " ale jak już wywalił to niech potem spuści wodę !!!! bo smród zostaje i i wietrzyć trzeba :):)
Janusz, 9 kwietnia 2009, 9:40
Z tym spuszczeniem wody to nie ma takiej opcji na RwM-ie !!!
Skrajne nieczystości usuwa Admin. Pozostałe muszą same się przetworzyć. Dlatego dbajmy o zdrowe odżywianie, to i smód będzie znośniejszy
wwp, 9 kwietnia 2009, 9:52
czyli za stodołę ? :) a to dlaczego tak na środku ? zamiast za stodołą :) takie sprawy załatwiać :)
paff, 9 kwietnia 2009, 10:19
bo za stodołą pokrzywy i błoto, nikt uwagi nie zwróci ... przed stodołą czysto i pachnąco dlaczego ma być miło skoro można gazy puścić?

Dla gnających w przyszłym tygodni będzie okazja wykazania się. 12h i nieograniczona liczba kilometrów do przejechania ... Harpagan 37 nadjeżdża.
jj active, 9 kwietnia 2009, 13:50
Wszyscy wspólnie jeżdzą i na żywo żadnych konfliktów nie ma ..a tu ciągle jakieś afery. Ten coś napisał ..ten obrażony ..ten chce kasować ..tego zamordować ..ludzie opanujcie się trochę. To jest luźny portal turystyczny a nie forum moherowych bojówek płci wszelakich.

Trochę dystansu do siebie i świata ..nie każdy pisze tu wszytko ze złośliwością tylko ze zwykłym luzem. Robienie afery z niczego jest chyba specjalnością tego forum:DDD

Peace:))))))
UFO, 9 kwietnia 2009, 13:56
Jak posiadasz za dużo negatywnych emocji to oznacza jedno. ZA MAŁO JEŹDZISZ NA ROWERZE A WIĘC NA ROWER SZCZEGÓLNIE DZISIAJ JAK JEST ŁADNA POGODA.



Jak ktoś biedzie rowerował niedaleko Darłowa to niech da znać:):):):) bo będę w trasie :)
zeobi, 9 kwietnia 2009, 15:45
ja tam za zeobiego przypraszam.
Poniosło troche starego dziada w dyskurs.
Jak mamy niszczyc watrobę to sa przyjemniejsze używki.
Satan, 9 kwietnia 2009, 17:28
Ja też przepraszam za Satana.
Jedziemy zatem dalej wszyscy razem ;)
woytek49, 9 kwietnia 2009, 20:30
Na Szlaki Rowerzyści !!!!!
Zła Pogoda minęła ,Czas na zmiany !!!!
Na piachy Rodacy :))))))
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)