na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Epilog "Bory z Borem", 29 marca 2009



Godzina zero a na dworcu tylko niezawodny Piotr.Przywykłem już do mikro zestawów na moich wyprawach.Lecz zasadą ( może ktoś się spóżni) czekamy dosłownie małe 2 minutki i udajemy się do kas po bilety na pociag relacji Gdańsk-Warlubie.
Po zakupie biletów małe co nieco w postaci kawy i cherbaty z automatu / Mniam/.

Tczew uraczył nas nowym toważyszem – Krystian---> witamy się i już wiem że gość ma podobnego świergolca na rower i całkiem fajne pomysły na wycieczki.Krystian bez obaw! Zrealizujemy je!

Podczas trwania stukotu kół po torach odbieram telefon od borowców i proszą by spotkanie nastąpiło nie w Warlubiu a oddalonym o blisko 30 km Tleniu-jeszcze w pieleszach byli jak dzwonili. Oczywiście się zgodziliśmy!Owy dystans do Tlenia minął bez historii.Potworny wmordewind naprawdę dawał popalić.Wszystkie nasze zapasy energii szybko uciekały na walke z tym wrogiem.
Tleń-borowcy witają nas otwartymi ramionami-jakby nie widzieli kolarzy co najmniej przez tydzień-opowiadają co ich spotkało/więcej pewnie w relacji Addera/,omawiamy po krótce trasę,naprawiamy Piotrkową „gumę”i startujemy.Pierwszy azymut Osiek lecz szybko zmienia się na Kasparus.W trakcie tego odcinka odwiedzamy szlaki im A.Hoffmanna i Jezior Kociewskich.Odwiedzamy jak widać na fotografiach ponownie most / zburzony/ na Wdzie.
Wieś Kasparus-co za osada. Poczułem się jak w wehikule czasu. Czas się zatrzymał.

Ocypel zaś to wiś następna na naszej liście-liście iście szalonej i interpretowanej z kolometra na kilometr.W niej to właśnie zapadła decyzja by wkońcu coś zjeść treściwego.Skarszewy troche za daleko więc padło na Starogard Gd.
Obserwując nas z lotu ptaka pewnie wyglądaliśmy jak szaleńcy krążący bez celu.Cel był jedna jeden-żarło.Od punktu do punktu tocieramy do kebabowni na rynku i jemy tytułowe kebaby.

Chrupiąc to i owo dzwoniac tu i ówdzie dowiadujemy się iż za 8 min mamy pociąg / dzieki Adam/ w tempie ekspresowym „walimy” na dworzec.Udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wysiadamy w Pruszczu i wałem do Oruni ,potem topolowa nieespodzianka .Mega podjazd przez cmentarz w zupełnych ciemnościach.:) :) .Zjazd z dzielnicy Chełm to formalność.Na wysokości Armii Krajowej i Okopowej dotarł do mnie straszny dzwięk.Ale to tylko robokop Piotr zderzył się ze znakiem drogowym.Troche się wygioł/ znak/ i pognaliśmy pod stary „żak”gdzie reszta towarzyszy znikła mi z oczu.W domu zanotowałem 125km.Dziś rano natomiast ................................................................................zanotowałem mega pech.(standard,niebawem Kaśkę wyprzedzę !:))Trzaski jakie mnie dochodziły przez prawie pół rajdu to tylko złamana rama :(.O........................ja pier................................. .Już chyba wystarczy!



Dodane 30 marca 2009, 09:36 przez t.o.p.o.l.

Fotorelacja uczestnika Krystian

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika t.o.p.o.l.


adder, 30 marca 2009, 12:58
Dzięki Wam za miłe towarzystwo, chociaż zdecydowanie krótsze niż sam bym chciał. Ale i tak świetnie się bawiłem. Do zobaczenia na trasie.
Piter, 30 marca 2009, 20:16
troche przygód było; a ten znak drogowy zachamował mnie lepiej niż hamulce tarczowe o średnicy 180 :P dzwięk był urodziwy :D hehe a wniosek tylko jeden: zmienić okulary; moje strasznie parują; dzięki za wspólną wyprawę i za mile spędzony czas :-)
Jaro, 31 marca 2009, 16:57
t.o.p.o.l. to chyba jakiś wirus coś w powietrzu moja rama też pękła dzisiaj , szczeście że na gwarancji .Może wczoraj na GG mi tego ramowego wirusa podrzuciłes ????
mit, 1 kwietnia 2009, 22:21
Bo do takiej ramy to trzeba się zwracać czule i pieszczotliwie słowami następującymi: "stara! nie pękaj!" :-) Też się o tym dowiedziałem jak połamałem swoją więc teraz (po wymianie gwarancyjnej) prawię jej tak codziennie.
wwp, 1 kwietnia 2009, 23:45
znów wyjdę na marudę pewnie, ale pełen tekst przemówienia do ramy zaczynał się od słów " Nie bądź rura stara ! Nie pękaj ! ... " itd.
PS. Nadal posiadam w ofercie moją ramę Univega Alpina 500 :) i jakby kto chętny był to wraz z przemówieniem odstąpię :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (6)