na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » W poszukiwaniu upragnionej wiosny, 7 marca 2009


Trasa wycieczki:
Oliwa Gdynia Rezerwat Beka Rzucewo Puck Władysławowo Jurata Hel




Pies wystawił nos za drzwi, po czym ostrożnie zaczął się wycofywać. Widać nie miał najmniejszej ochoty wychodzić na poranny spacer w siąpiącej zimnem marcową mżawkę. Krótkie szarpnięcie smyczą przywołało ją do porządku i przypomniało kto tu rządzi. Snując się Oliwskimi uliczkami z simbą w sobotni poranek zastanawiałem się czy ktoś podejmie wyzwanie i wyruszy dziś na szlak. Wydawało się to być mało prawdopodobne. Chłód i deszcz nie napawał optymizmem a na zmianę pogody w najbliższych godzinach nic się nie zanosiło. A i mnie dopadł nieodłączny towarzysz - leń, który namawiał do powrotu w ciepłe wyrko. Z rozmyślań wyrwał mnie sygnał sms-a. "Dołączę do Was w Gdyni - Kasia" hm .... żadnego zapytania w stylu "czy jedziecie? " , "czy pada u Was?" Po prostu... jedziemy, postanowione i już !

Godzinę później przybyłem na miejsce spotkania. Piotr już tam czekał. Wyglądał tak jakoś dziwnie, jakby od 48 godzin był w siodle. Ubłocony rower,ociekające błotem espedy, rozmazane błotem gogle no i ten uśmiech jakby nowy rower sobie sprawił.
-Yyy, wyjechałem nieco wcześniej, chciałem zobaczyć jak się jeździ po TePeKu i czy zima odpuściła już leśnym ścieżkom
Piotr wstał o 5.00 i wyszył z Gdyni do Oliwy by po chwili ruszyć z powrotem w kierunku Gdyni. Pokręcone to jakoś(:
Widok Piotra i jego roweru wpłynął na kierunek dalszej jazdy - alejka, śmieszki trójmiejskie, chodniki wprost na alejkę pucką, gdzie już w ciszy i spokoju można się było kontemplować dalszym rajdem. U progu alejki Puckiej dołączyli do nas Kasia i Paweł i dalej już w czwórkę pognaliśmy w kierunku rezerwatu Beka.

Rezerwat przyrody Beka to ptasi rezerwat utworzony stosunkowo niedawno bo w 1988 r o powierzchni 193 ha rozłożony nad Zatoką Pucką u ujścia rzeki Redy, który w swych bagnach i mokradłach skrywa niezliczone gatunki ptaków. Sunąc przed siebie betonową ścieżką podziwialiśmy przepiękne widoki zalanych łąk raz po raz przystając i fotkując.

Dalej droga wiła się przez Rzucewski zamek, gdzie pałacowym parkiem zjechaliśmy nad zatokę by później podążyć malowniczym niebieskim szlakiem ciągnącym się Puckimi Klifami wprost do Pucka. Gdzieś po drodze udało się zgubić mżawkę i nawet zrobiło się cieplej.

Droga przez półwysep została pokonana w mig. W tempie dyktowanym pomrukującym głodzikiem a przyhamowany Kasi kapciami (:. Próba zwiedzenia helskich fortyfikacji wojennych spełzła na zamkniętych drzwiach z napisem "Zapraszamy od kwietnia". W Helu malutki popasik i powrót szynobusem w kierunku Trójmiasta.


Dodane 8 marca 2009, 07:20 przez darlin

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika darlin


Mxer, 8 marca 2009, 14:55

:)
Łukasz-ewski, 8 marca 2009, 16:16
masz racje Mxer powiedział bym nawet :
:) :)
Piter, 8 marca 2009, 19:47
było cudnie :-))) Pozdrawiam
adder, 8 marca 2009, 23:40
rewelka, wielkie dzieki
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (4)