na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Spacerek Szlakiem Skarszewskim, 22 lutego 2009



Na starcie w Kolbudach uzbierała się 14-osobowa gromadka, a w Pręgowie przy uroczym średniowiecznym kościółku z kamienia polnego dołączyły kolejne trzy osoby, którym pomyliła się godzina rozpoczęcia wycieczki i tu nas złapały. :) Powędrowaliśmy w kierunku Przywidza, trzymając się zielonego szlaku.

Eh, cóż to był za rajd! Brnęliśmy leśnymi ścieżkami, czasem prawie po kolana w śniegu, którego nie dotknęła przed nami żadna ludzka stopa... Co jakiś czas ktoś zapadał się w większym dołku lub łapał wdzięcznego "zająca". ;) W oczy sypał nam śnieg... Opatuleni w kaptury, w czapkach zaśnieżonych jak bałwanki dzielnie przecieraliśmy leśne szlaki. A las wyglądał pięknie - prawdziwa zimowa poezja! Z drzewami przystrojonymi w białe czapy, za zasłonką prószącego śniegu... Z zielonym szlakiem pożegnaliśmy się przy Jeziorze Przywidzkim. Potem jeszcze ostatnie trzy kilometry wzdłuż brzegu jeziora. W oczekiwaniu na autobus PKS ogrzaliśmy się i skonsumowaliśmy małe co nieco w knajpce w Przywidzu.

To była pyszna śnieżna wędrówka! Choć po drodze nie zawsze było łatwo... Dziękuję wszystkim za rewelacyjną atmosferę i dzielne znoszenie trudów tej zimowej eskapady! :)

TIR
http://rowery.skc.com.pl

Mapka: http://rwm.org.pl/upload/mapki/wycieczki/piesze/2009...


Dodane 22 lutego 2009, 12:39 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika paff

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia


paff, 22 lutego 2009, 17:49
Niezły czad :D
Awari, 22 lutego 2009, 19:34
było świetnie:))) sama się sobie dziwię, ale dobrze się bawiłam:)))
Marta, 22 lutego 2009, 19:47
Wielkie dzięki Iwono za zorganizowanie tej śnieżnej wycieczki! Było naprawdę wesoło, ale też trasa dała mi w kość, a szlak zielony to szlak zielony czy się jedzie czy idzie nie jest łatwo ;-)
Poldi, 22 lutego 2009, 20:32
Dzięki, było nieźle :)
Wojtek, 22 lutego 2009, 20:43
taki tabun ludzi... i pomyśleć, że jeszcze w południe szlak był nie tknięty ludzką stopą ;)

przecieranko
iwcia, 22 lutego 2009, 21:03
A więc to na Twoje, Wojtek, ślady natknęliśmy się po drodze! :)
janusz1201, 23 lutego 2009, 10:59
Niby taki sobie spacerek...
Spałem do 9,00 dnia następnego co jakiś czas budzony skurczami mięśni obu nóg / to pewnie nauczka, że nie posłuchałem rady o piwie na zakwasy/. :D
Lubię jednak te trudy podróży, odczuwaną po wysiłku satysfakcję oraz power na kolejny tydzień pracy. To, że nie zdążyliśmy na pierwszy autobus też nic wielkiego, przecież trzeba i tak kiedyś było spróbować pierożków przywidzkiej gastronomii, a łyżwy i tak pewno za tydzień.
Dzięki Iwonka i wszyscy współwędrowcy. Pozdrawiam.
kajas, 23 lutego 2009, 14:34
Janusz, nie ty jeden! Podobne objawy mam dzisiaj po moim chrzcie bojowym na biegówkach. O rrrany, moje biedne kończyny!!! ;)
Fajny spacerek mieliście. I fotki fajne.
Aśka, 23 lutego 2009, 22:04
Ech pięknie, śnieżnie i bajkowo ... Tylko żal, że nie zrobiliśmy sobie porządnej bitwy śnieżnej ;)
Awari, 24 lutego 2009, 8:05
hmmm, dziwne nieco Janusz...ale przypuszczam,że ja bym zdecydowanie bardziej płakała po jakimkolwiek rajdzie rowerowym.
po niedzieli nic nie bolało:))) tylko spało się potem lepiej.
ubot, 24 lutego 2009, 17:07
Chyba lepiej ze zrezygnowalem,bo bym musial sulka niesc na plecach, on juz za stary na takie wyprawy, ja zreszta,tez... Piekne fotki.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość